STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

środa, 24 maja 2017

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

(Uroczystość ta ustanowiona została roku Pańskiego 1816)

Uroczystość dzisiejsza na cześć Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych została zaprowadzona dopiero w nowych czasach. Ustanowił ją papież Pius VII w roku 1816 dekretem z 16 września dla całego Kościoła katolickiego. 

Kościół święty, ustanawiając tę uroczystość, miał na uwadze pamiątkę jednego z najważniejszych wypadków w chrześcijaństwie, w którym Najświętsza Maryja Panna okazała się potężną pocieszycielką. 

Wypadek ten był następujący: 

Cesarz Napoleon I, dla którego dumy i ambicji Europa zdawała się za małą, pogniewał się na papieża Piusa VII dlatego, że Ojciec święty nie chciał zezwolić na rozwód jego brata Hieronima, ożenionego z protestantką, córką kupca z Ameryki. Chcąc się za to zemścić, zajął w roku 1809 Rzym, wysławszy tam generała Miollisa, przez którego kazał oświadczyć papieżowi: "Ja - Napoleon - jestem cesarzem rzymskim i żądam zwrotu państwa kościelnego, jako podarunku Karola Wielkiego, gdyż panowanie papieża już się skończyło". 

Ojciec święty Pius VII zaprotestował przeciwko tej niesprawiedliwości i bez wahania wyklął Napoleona z Kościoła, w nocy z dnia 10 na 11 czerwca kazał klątwę przybić na drzwiach kościoła świętego Piotra i polecił się opiece Najświętszej Maryi Panny. 

W nocy o godzinie drugiej wtargnął francuski generał Radet na Kwirynał, a zastawszy Ojca świętego przybranego w szaty papieskie, odezwał się głosem drżącym: "Mam zlecenie bardzo przykre, ale że cesarzowi memu poprzysiągłem dozgonną wierność i posłuszeństwo, przeto jestem zniewolony je wypełnić: w imieniu cesarza mam zlecenie oświadczyć ci, Ojcze święty, że Rzym i państwo kościelne odtąd przestaje być Twoją własnością i jeżeli się go nie zrzeczesz dobrowolnie, to mam polecenie zabrać cię do generała Miollisa". Ojciec święty Pius VII odpowiedział na to stanowczo i z godnością: "Panie generale, sądzisz, że takie rozkazy cesarza wypełniać winieneś dlatego, że mu poprzysiągłeś być wiernym i posłusznym. Pomyśl, w jaki sposób my bronić musimy praw Stolicy świętej, do których obrony tak wielu przysięgamy jesteśmy spowodowani. My nie możemy oddać nic, co do nas nie należy. Władza nad państwem kościelnym należy do Kościoła rzymskiego, a my tylko jesteśmy jego zarządcami. Cesarz może nas kazać w kawały pociąć, ale tego zrzeczenia się nigdy od nas nie uzyska". Generał Radet zabrał Ojca świętego wraz jednym z kardynałów do powozu, zamknął ich w nim i kazał szybko jechać, nie do generała Miollisa, jak to był poprzednio zmyślił, lecz przez Florencję do granic Francji, a stamtąd zawrócił do Sawony, gdzie papieża osadził w więzieniu; kardynał Pacca osadzony został w więzieniu w Fenestrelli. 

Aby papieża uczynić skłonniejszym do przyzwolenia, kazał Napoleon pozbawić go usługi i nawet spowiednika nie pozwolił doń dopuszczać; następnie polecił mu odebrać wszelkie książki, nawet brewiarz i bardzo licho go żywił. Protestanci i masoni drwili w dziennikach z więźnia i nazywali go "Piusem Ostatnim". Ojciec św. znosił to wszystko cierpliwie, modlił się i prosił wiernych, aby się za niego modlili, ślubując zarazem, że obraz Matki Boskiej, jakiemu w Sawonie oddawano cześć jako obrazowi "Matki Miłosierdzia", ukoronuje złotą koroną. 

Cierpienia jego i troski były istotnie wielkie, ponieważ wielu kardynałów oraz większa część francuskich i włoskich biskupów więcej się troszczyła o łaski Napoleona, niźli o prawa i dobro Kościoła świętego. 

W roku 1812 kazał wreszcie cesarz Napoleon przywieźć papieża do Paryża. W czasie podróży nie miano na niego najmniejszego względu, chociaż starzec tak ciężko się rozchorował, że mu ostatnich Sakramentów świętych udzielono; wieziono go bez odpoczynku dzień i noc, a kiedy się zatrzymywano na popasy, nie pozwalano mu wysiadać, tylko razem z powozem zamykano go w szopach. Jakby cudem papież wyzdrowiał i przybył do Fontainebleau pod Paryżem. 

Nie podobna prawie opisać, na jakie przykrości namiestnik Chrystusowy w tym nowym więzieniu był narażony. Wkrótce atoli zaszła zupełna zmiana. Napoleon, zwyciężony w bitwie pod Lipskiem, musiał uwolnić papieża w styczniu roku 1814, a w kwietniu tego samego roku, w tym samym zamku Fontainebleau, podpisać musiał zrzeczenie się prawa do tronu. 

Z wielkim triumfem powrócił Ojciec święty do Sawony i ukoronował obraz Matki Boskiej złotą koroną, jak to był ślubował. Przy uroczystości tej asystowali mu liczni kardynałowie i prałaci, król sardyński Wiktor i królowa Maria Ludwika z Etrurii.

Dnia 24 maja roku 1814 wjechał papież do Rzymu wśród wielkiej radości ludu. Zwrócono mu wszystkie zabrane dzieła sztuki, majątek kościelny i rządy nad państwem kościelnym, gdy tymczasem Napoleona wywieziono na skalistą wyspę świętej Heleny, a z tej niewoli wybawiła go dopiero śmierć po sześciu latach. 

Pius VII uznał i wyznawał uroczyście, że tę dziwną zmianę losu i ocalenie zawdzięcza jedynie pośrednictwu Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych, i upamiętnił wdzięczność swoją ustanowieniem uroczystości dnia dzisiejszego. 

Nauka moralna

 

Z stanowiskiem, jakie Mądrość i Opatrzność Boska wyznaczyła matce w gronie rodziny, wiążą się wielorakie obowiązki: matka wychowuje dziecko z troskliwą starannością i czuwa nad jego wykształceniem; matka wiedzie dziecko po drodze bezpiecznej; matka chroni i broni dziecko przed wszelkim niebezpieczeństwem; matka wreszcie pozostaje wierną dziecku w miłości i przywiązaniu aż do śmierci. Te pięć punktów oznaczają pomoc, jaką każda matka dziecku nieść gotowa. 

Zastosuj te punkty do Matki Boskiej, tak jak ogół chrześcijaństwa zastosował je w modlitwie: "Zdrowaś Maryja, Królowo, Matko, Miłosierdzia, życie nasze, słodyczy nasza, nadziejo nasza", a z radością poznasz, jakiej pomocy od Niej spodziewać się możesz. 

Uciekaj się podobnie jak Ojciec święty Pius VII w wszelkich najważniejszych potrzebach duszy twojej i całego Kościoła do pośrednictwa Maryi, wzywając Jej Wspomożenia, jako tej, przez której ręce wszelkie łaski na nas spływają. 

Modlitwa

 

Wszechmogący i miłosierny Boże, któryś na obronę dusz naszych, w Najświętszej Maryi Pannie bez ustanku dla nas Wspomożenie cudownie ustanowił, daj nam miłościwie, abyśmy taką pomocą uzbrojeni do walki życia tego, zwycięstwo i nad wrogiem duszy naszej w godzinę śmierci odnieść potrafili. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen. 

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku, Katowice/Mikołów 1937 r.