STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

środa, 31 maja 2017

Judeosatanista Bergoglio zakpił sobie z Fatimy

Franciszek-Bergoglio zakpił sobie z Fatimy w rytuałach które wyglądały dziwnie mrocznie i posępnie, a naprawdę „satanistycznie”.

Czarny „ołtarz” do kanonizacji Novus Ordo w Fatimie wykorzystano
do pozorowania nieważnej Novus Ordo Mszy. 
Cała afera przypominała satanistyczną „czarną mszę”

20 maja 2017 wydarzyło się dużo więcej w Fatimie niż kanonizacja Novus Ordo dwojga dzieci. Uwagę świata ściągały świętokradztwa do jakich doszło w i wokół sanktuarium. Z szanowanego miejsca nabożeństwa zrobiono modernistyczną parodię, która bezcześci Fatimę i Najświętszą Pannę Maryję. Kanonizacje, poza tym że odbyły się przypuszczalnie w nieważnym procesie skorumpowanym przez nieśw. JPII-Wojtyłę w 1984, wystawiła sekta Novus Ordo jako dziwnie mroczną i posępną, a nie okazję do radości.

Najświętsza Maryja Panna Królowa

Guido Reni: Dziewica na tronie z DzieciątkiemWspomnienie Maryi Królowej zostało wprowadzone do kalendarza liturgicznego przez papieża Piusa XII encykliką Ad caeli Reginam (Do Królowej niebios), wydaną 11 października 1954 r., w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Już w czasie Soboru Watykańskiego w roku 1869 biskupi francuscy i hiszpańscy prosili o to święto. Pierwszy Krajowy Kongres Maryjny w Lyonie (1900) prośbę tę ponowił. Uczyniły to również międzynarodowe kongresy maryjne odbyte we Fryburgu (1902) i w Einsiedeln (1904). Od roku 1923 wyłonił się specjalny ruch pro regalitate Mariæ. Wspomnienie Maryi Królowej obchodzone jest w dniu 31 maja. To właśnie wydarzenie ukoronowania Maryi wspominamy w piątej tajemnicy chwalebnej różańca.

W Piśmie świętym nie mamy tekstu, który by wprost mówił o królewskim tytule Najświętszej Maryi Panny. Są jednak teksty pośrednie, które tę prawdę zawierają. W raju pojawia się zapowiedź Niewiasty, która skruszy głowę węża (Rdz 3, 15). Archanioł Gabriel i Elżbieta wołają do Maryi: "Błogosławiona jesteś między niewiastami" (Łk 1, 28. 43) - a więc spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi Ty jesteś pierwsza. Sama też Maryja w proroczym natchnieniu wypowiada o sobie słowa: "Oto błogosławić Mnie będą odtąd wszystkie pokolenia" (Łk 1, 48). Apokalipsa zawiera taką relację: "Potem ukazał się znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu" (Ap 12, 1) - tą Niewiastą, według Tradycji Kościoła, jest właśnie Maryja.

wtorek, 30 maja 2017

Różaniec uzdrawia chorych - Z "Róży Duchownej"

 Za Przyczyną Maryi

Przykłady opieki Królowej Różańca św.


Królowa Apostołów


Różaniec uzdrawia chorych


Chiny

Młody Chińczyk nawrócony do wiary katolickiej, otrzymał przy chrzcie św. od misjonarza medalik i różaniec. Matka jego była poganką i na wieść o nawróceniu syna wpadła w gwałtowny gniew. Syn nie tyle jednak obawiał się gniewu matki, jak tego, by przedmioty święte, medalik i różaniec, nie dostały się przypadkiem w jej ręce. Ukrył je przeto starannie. Mimo to jednak znalazła je matka, a wnosząc z troskliwości, z jaką je syn ukrywał, że w nich musi się ukrywać moc tajemnicza, schowała je w innym miejscu.

Nie długo potem wpadła w ciężką niemoc i teraz to postanowiła spróbować siły cudownej ukrytych przedmiotów. Była pewną, że gdyby się dotknęła tylko tych "zabawek", będzie uzdrowioną. Wstaje więc w nocy, bierze różaniec swego syna, przykłada go do swego boku i zasypia. Na drugi dzień wstaje zupełnie zdrową. Położyła następnie różaniec na dawnym miejscu i nikomu nic o cudzie nie wspominała. Kilka dni później zachorowała jej sąsiadka na tę samą chorobę. Bierze więc różaniec, spieszy do niej, opowiada o swym uleczeniu i prosi, by i ona spróbowała tego środka. Sąsiadka chętnie zgodziła się na to, zawiesiła różaniec i o dziwo! w tej samej chwili wstała zupełnie zdrową.

Uradowana wraca do domu i pozwala odtąd synowi odmawiać modlitwy, jak i kiedy mu się podoba. O nawróceniu jednak, pomimo tak widocznych cudów, o których opowiedziała synowi, nie chciała ani słyszeć.

Żywot Dziewicy Orleańskiej czyli błogosławionej Joanny d’Arc


  Podobny obraz

(Żyła około roku Pańskiego 1412)
 
B
łogosławiona Joanna d’Arc (czytaj: Dark) przyszła na świat w r. 1412, w uroczystość Trzech Króli, w małej wiosce Domremy, na wschodniem pograniczu Francyi, z rodziców Jakóba i Izabelli. Lata dziecięce i pierwsza młodość Joanny upłynęły jej tak, jak innym wiejskim dzieciom owego czasu. Matka nauczyła ją pacierza i początków katechizmu, a wprawiała do pobożności i pracowitości własnym przykładem. Jej dalszem wykształceniem religijnem zajął się Proboszcz miejscowy, który w czasie nauki oprócz wielu rzeczy z Pisma świętego i z żywotów Świętych Pańskich, także czasem opowiadał różne zdarzenia z historyi Francyi, np. o królu Ludwiku i o jego wyprawach do Ziemi św. Wszystko to zapisywało się głęboko w sercu dziewczęcia, rozpalało w niej miłość ku Bogu, a zarazem wytwarzało miłość ojczyzny.
 
Wcześnie zapaławszy gorącem nabożeństwem do Matki Boskiej, wkrótce także wielką cześć okazywała Najśw. Sakramentowi. Od czasu pierwszej Komunii świętej przystępowała często do świętych Sakramentów, a zwyczaj ten zachowała do końca krótkiego życia swego.

poniedziałek, 29 maja 2017

Przewodnik do nieba. O szczerości - Kard. Jan Bona OCist.

Znalezione obrazy dla zapytania przewodnik do nieba kard. jan bona 
Rozdział XXV

O szczerości

1. We wszystkich słowach, czynach i pismach powinna zawierać się prawda. Nie przystoi chrześcijaninowi kalać usta kłamstwem. Jest to niewieścią i prostaczą przywarą, co innego ukrywać w sercu, a co innego głosić ustami. Człowiek szlachetny wypowiada rzeczy tak, jak są, bez wszelkich dodatków, przyczynków, przekręcań, udawań i ogródek. Szczera prawda lubi szczere i proste słowa. Będąc niewinną, lubi nago występować. Kto zaś kłamie lub oszukuje, zasłania sprawę mową nieszczerą. Kto źle mówi, ten nie lubi światła tak, jak i ten, kto źle czyni. Strzeż się tedy, abyś nie miał dwojakiej mowy, jako masz dwojaką suknię, świąteczną i codzienną; abyś na zewnątrz nie okazywał, czego nie masz w sercu. Sama przyroda brzydzi się tym występkiem. Przypatrz się dzieciom, zanim przyszły do używania rozumu. One uważają kłamstwo za jedną z największych zbrodni, a lubo same niekiedy skłamią, to przecież brzydzą się tym wskutek jakoby wrodzonego im poczucia prawdy. Podziwiaj w tym mądrość Opatrzności Bożej, która wszczepia w duszę zarody cnót, bez których nie mogłoby istnieć społeczeństwo ludzkie. Najzgubniejszym rodzajem kłamstwa jest kłamstwo, objawiające się w sposobie życia, czyli obłuda. Bo skoro brzydzisz się kłamstwem w słowach, jako czymś niegodnym wyższego ducha, czemuż się nie wzdragasz żyć kłamliwie? Jest to wielką rzeczą unikać dwulicowości.

Żywot świętej Marii Magdaleny de Pazzis, karmelitanki

(Żyła około roku Pańskiego 1600)

Dziś oddajemy cześć dziewicy, która stała się prawdziwą chlubą Kościoła świętego. Dziewica ta urodziła się dnia 11 kwietnia 1566 roku i należała do znakomitej rodziny de Pazzis, zamieszkałej we Florencji. Na chrzcie świętym otrzymała imię Katarzyny. Miła, piękna i rozumna dziewczynka wcześnie wstąpiła na wąską ścieżkę prowadzącą do doskonałości, już bowiem w dzieciństwie okazywała wielki pociąg do nabożeństwa i dobrych uczynków; nieraz odejmowała sobie od ust, by mieć czym wesprzeć ubogiego. Kiedy zaczęła uczęszczać do Stołu Pańskiego, nie pominęła żadnej po temu sposobności, a już w dziesiątym roku życia ślubowała Jezusowi Chrystusowi dozgonne panieństwo. 

Aby się Oblubieńcowi Niebieskiemu bardziej przypodobać, pościła bardzo skrupulatnie, sypiała na grubym płótnie, biczowała się często i na całe noce wkładała na głowę cierniową koronę, wskutek czego cierpiała wielkie boleści, ale radowała się wewnętrznie. 

sobota, 27 maja 2017

Wyznanie Wiary katolickiej - Papież Pius IV (Kodeks Prawa Kanonicznego)

 

WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ (1)


według Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917)

––––––

Ja N. wierzę mocno i wyznaję każdą prawdę z osobna i razem wszystkie prawdy, jakie się zawierają w Składzie Wiary, którego używa święty Kościół Rzymski, to jest:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Wierzę w Pana Jezusa Chrystusa, jedynego Syna Bożego, który zrodzon jest z Ojca przed wszystkimi wieki, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego; zrodzony, nie zaś stworzony, współistotny Ojcu, i przez Niego wszystko się stało. Który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia z nieba zstąpił i przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego z Maryi Panny, i stał się człowiekiem. Który ukrzyżowany został dla nas pod Ponckim Piłatem, umęczony i pogrzebiony, i trzeciego dnia zmartwychwstał według Pisma, wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Ojcowskiej, i powtórnie przyjdzie sądzić żywych i umarłych, a królowanie Jego końca mieć nie będzie. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Dawcę łask, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem jedną cześć i uwielbienie odbiera, który mówił przez proroków. Wierzę w Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół. Wyznaję jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów; oczekuję wskrzeszenia zmarłych i żywota w wieku przyszłym. Amen.

Św. Beda Czcigodny (Venerabilis), kapłan i doktor Kościoła


Znalezione obrazy dla zapytania św beda czcigodny venerabilis kapłan i doktor kościoła
Św. Beda urodził się w 673 r. w Anglii, w hrabstwie Northumbria. Kiedy miał 7 lat, powierzono jego wychowanie i wykształcenie opactwu benedyktyńskiemu św. Piotra w Weartmouth. Był bowiem wówczas zwyczaj, że rodzice chętnie posyłali swoje dzieci do klasztoru na naukę i na wychowanie w charakterze oblatów, czyli przyszłych kandydatów. Dwa lata później Beda przeniósł się do nowo powstałego opactwa św. Pawła w Jarrow. Z biegiem lat oba opactwa zasłynęły nie tylko w Anglii, ale nawet daleko poza jej granicami jako niezwykle ważne ośrodki życia kulturalnego i religijnego. O założeniu tych dwóch opactw Beda napisał osobną historię, w której przekazał garść wiadomości również o sobie. W Jarrow Beda wstąpił do klasztoru i jako mnich spędził tu ponad 50 lat.

W wieku 30 lat przyjął święcenia kapłańskie (r. Pańskiego 703). Odtąd swoje życie dzielił między modlitwę i studia. Znał język łaciński, grecki i hebrajski, co ułatwiało mu studia nad Pismem świętym i dziełami ojców Kościoła. Słusznie nazwano go najbardziej uczonym wśród świętych i najświętszym wśród uczonych Kościoła w Anglii, co później powtórzono o św. Tomaszu z Akwinu w skali całego Kościoła. Beda zostawił po sobie wiele pism. Wśród nich na pierwszym miejscu stawia się napisaną przez niego historię Anglii. Zostawił także żywot św. Kutberta (678), św. Feliksa z Noli ( ok. 260) i św. Atanazego ( 373). Dziełem wyjątkowej wagi jest Martyrologium Bedy, które posłużyło później do przygotowania wykazów świętych Kościoła.

piątek, 26 maja 2017

Polecamy artykuły traktujące o obecnej sytuacji w Kościele katolickim - cz. XXI


 
Polecamy linki do ciekawych artykułów katolickich o tematyce doktrynalnej i moralnej:

1.  X. Arnold Trauner wstąpił do Instytutu Matki Dobrej Rady: https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2017/05/09/trauner-imbc/

2. Przewodnik po literaturze i o inteligencji i lekturze raz jeszcze:  https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2017/05/16/przewodnik/

Żywot świętego Filipa Nereusza, Wyznawcy

(Żył około roku Pańskiego 1595)


Kościół mało liczy Świętych, którzy by takiej od Pana Boga doznawali łaski i takiej dostąpili sławy u ludzi, jak Święty, któremu dzień dzisiejszy jest poświęcony. 

Filip urodził się we Florencji w roku 1515 ze znakomitej rodziny. Już w piątym roku życia odznaczał się wielką pobożnością, posłuszeństwem, pilnością i szczególniejszą ochotą do modlitwy, wskutek czego ogólnie zwano go "dobrym Filipem". Gdy pożar prawie zupełnie zniszczył majątek ojcowski, oddano Filipa do krewnego, który był kupcem w St. Germano. Ten przyrzekł mu, że uczyni go spadkobiercą całego swego majątku, jeżeli się wyuczy dokładnie kupiectwa. Ale "dobry Filip" nie chciał być ani kupcem, ani bogatym, lecz chciał dążyć do doskonałości, porzucił przeto w roku 1533 zajęcia kupieckie i udał się do Rzymu, gdzie przez jakiś czas był nauczycielem dzieci pewnego bogatego obywatela florenckiego. Już w tym okresie przez umartwienia i modlitwę osiągnął wielkie wyrobienie serca i ducha. Równocześnie uzupełniał swoje wykształcenie, studiując teologię i filozofię. Nabył takiej wiedzy, że nieraz uciekano się do niego o rozwiązanie zawiłych spraw i uważano go za jednego z najuczeńszych mężów swego czasu. W 23. roku życia sprzedał wszystkie książki i oddał się bogomyślności, często jednak z samotni, którą sobie stworzył w Rzymie, wychodził pomiędzy ludzi i gorliwie apostołował, dokonując wielu nawróceń.

czwartek, 25 maja 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Znalezione obrazy dla zapytania wniebowstąpienie pańskie 

KRÓTKIE

 

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

 

Postylli Katolickiej Większej


KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Wielką jest radość prawych chrześcijan z Narodzenia Pańskiego, gdyż to był znak niezawodny, że się przybliżyło odkupienie nasze; większą pociechę mamy ze Zmartwychwstania Pana Jezusa, bośmy przez nie otrzymali pewność, że się już niewola grzechu i czarta i niebezpieczeństwo śmierci wiecznej skończyło; największe zaś wesele ma być z dzisiejszej uroczystości Jego Wniebowstąpienia, albowiem w osobie Chrystusa człowieczeństwo, które On ma wspólne z nami, wywyższone jest nad wszystko stworzenie i podniesione aż do nieba, a stąd nadzieja niezachwiana, że i my się tam po życiu chrześcijańskim dostaniemy. Abyśmy zaś to lepiej mogli zrozumieć, rozważmy Ewangelię dzisiejszą i zastanówmy się nad tym, co Pan Jezus czynił i mówił do uczniów na ostatnim pożegnaniu, jak wstąpił do nieba i co za pożytek dla nas z Jego wniebowstąpienia.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

(Czwartek szóstego tygodnia po Wielkiejnocy)

 (Nastąpiło roku Pańskiego 33) 


LEKCJA (z Dziejów Apostolskich rozdział 1, wiersz 1-11)

Pierwszą mowę, o Teofilu, uczyniłem o wszystkim, co począł Jezus czynić i uczyć, aż do dnia, którego rozkazawszy przez Ducha świętego apostołom, których obrał, wzięty jest. Którym też siebie samego po swej Męce stawił żywym w rozmaitych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o Królestwie Bożym. A jedząc z nimi, przykazał im, aby nie odchodzili z Jeruzalem, ale czekali obietnicy Ojca: którą (tak mówił) słyszeliście przez usta Moje. Albowiem Jan chrzcił wodą, a wy będziecie ochrzczeni Duchem świętym po niewielu tych dniach. Ci tedy, którzy się byli zeszli, pytali Go, mówiąc: Panie, czy przywrócisz królestwo Izraelowi w tym czasie? I rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w swej władzy położył; ale weźmiecie moc Ducha świętego, który przyszedł na was; i będziecie Mi świadkami w Jeruzalem i we wszystkiej Judzkiej ziemi i w Samarii i aż na kraj ziemi. A to rzekłszy, gdy oni patrzeli, podniesiony został, a obłok wziął Go od oczu ich. A gdy pilnie patrzeli za Nim idącym do Nieba, oto dwaj mężowie stanęli przy nich w białym odzieniu, którzy też rzekli: Mężowie Galilejscy, czemu stoicie, patrząc w Niebo? Ten Jezus, który wzięty został od was do Nieba, tak przyjdzie, jak widzieliście Go idącego do Nieba. 

EWANGELIA (Mar. rozdz. 16, wiersz 14-20)

Na koniec ukazał się Jezus owym jedenastu (apostołom) razem, siedzącym u stołu, i wymawiał im niedowiarstwo i zatwardzenie serca, że tym, którzy Go widzieli zmartwychwstałym, nie uwierzyli. I powiedział im: Idąc na cały świat, opowiadajcie Ewangelię wszemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie, a kto nie uwierzy, będzie potępiony. A za tymi, co uwierzą, te cuda w ślad pójdą: W Imię Moje czarty będą wyrzucać, nowymi językami będą mówić. Węże będą brać, i choćby co śmiertelnego pili, szkodzić im nie będzie. Na niemocnych ręce będą kłaść, a dobrze mieć się będą. A Pan Jezus potem, kiedy do nich mówił, został wzięty do Nieba i siedzi na prawicy Bożej. A oni wyszedłszy, przepowiadali wszędzie, a Pan dopomagał i potwierdzał słowa przez cuda w ślad idące. 

środa, 24 maja 2017

Kazanie na święto Najświętszej Panny Maryi, Wspomożenia wiernych - Ks. Józef Stanisław Adamski SI

Kazania na uroczystości i święta Niepokalanej Dziewicy Bogarodzicy, napisał Ks. Józef Stanisław Adamski T. J., Tom I. 
KAZANIA

NA UROCZYSTOŚCI I ŚWIĘTA

NIEPOKALANEJ DZIEWICY BOGARODZICY

–––––––––––

Na święto Najświętszej Panny Maryi, Wspomożenia wiernych

KAZANIE

Opieka Matki Najświętszej nad wiernymi


KS. JÓZEF STANISŁAW ADAMSKI SI


––––––––

"Mieszkaj w Jakubie, a w Izraelu weźmij dziedzictwo, a między wybranymi mymi rozpuść korzenie". Ekli. XXIV, 13.

Jeżeli Bogarodzica, jako Matka nasza, ma dla wszystkich ludzi serce współczujące, wnętrzności miłosierdziem przepełnione i miłość wszystkich ogarniającą: tedy szczególniejszą kochać musi miłością wiernych, którzy przez Chrzest św. stali się dziećmi Boga, dziedzicami Jego królestwa i współdziedzicami Chrystusa. O! czyż możliwa, by serce Maryi osobliwszą nie płonęło miłością ku żywym członkom mistycznego Ciała Jezusowego, których Chrystus jest głową? Czyż możliwa, by nie otaczała szczególniejszą troskliwością tę rasę królewską i świętą, którą Zbawiciel wśród niewysłowionych boleści swoich zrodził na Golgocie i polecił miłosnej pieczy swej Matki Najświętszej? "Mieszkaj w Jakubie, w Izraelu weźmij dziedzictwo, to jest umiłuj lud mój wierny, rzekł do Niej, wkładając w Jej ręce berło nieba i ziemi Królowej; między wybranymi mymi rozpuść dobroczynne Twe korzenie, wkorzeń się sercem w lud mój wybrany, który nad wszystkie wywyższyłem ludy".

O, z jaką rozkoszą niebiańską nasza Matka-Królowa przyjęła ten rozkaz Boskiego swego Syna! Jak doskonale dostroiła się do najświętszej a miłosnej Jego woli! Jak cudowną opieką otaczała nas wiernych Jezusowych przez wszystkie wieki!

Toteż Kościół Chrystusowy w poczuciu najżywszej wdzięczności ustanowił święto Wspomożycielki wiernych, byśmy w nim z wdzięczną miłością przypominali sobie przecudną Maryi nad chrześcijaństwem opiekę. Święto to naznaczył Kościół wśród łagodnego i pogodnego maja, w którym idzie niejako w zawody z Kościołem tryumfującym w wysławianiu i uwielbianiu nieba i ziemi Królowej, a wiernych Wspomożenia.

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

(Uroczystość ta ustanowiona została roku Pańskiego 1816)

Uroczystość dzisiejsza na cześć Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych została zaprowadzona dopiero w nowych czasach. Ustanowił ją papież Pius VII w roku 1816 dekretem z 16 września dla całego Kościoła katolickiego. 

Kościół święty, ustanawiając tę uroczystość, miał na uwadze pamiątkę jednego z najważniejszych wypadków w chrześcijaństwie, w którym Najświętsza Maryja Panna okazała się potężną pocieszycielką. 

Wypadek ten był następujący: 

Cesarz Napoleon I, dla którego dumy i ambicji Europa zdawała się za małą, pogniewał się na papieża Piusa VII dlatego, że Ojciec święty nie chciał zezwolić na rozwód jego brata Hieronima, ożenionego z protestantką, córką kupca z Ameryki. Chcąc się za to zemścić, zajął w roku 1809 Rzym, wysławszy tam generała Miollisa, przez którego kazał oświadczyć papieżowi: "Ja - Napoleon - jestem cesarzem rzymskim i żądam zwrotu państwa kościelnego, jako podarunku Karola Wielkiego, gdyż panowanie papieża już się skończyło". 

Ojciec święty Pius VII zaprotestował przeciwko tej niesprawiedliwości i bez wahania wyklął Napoleona z Kościoła, w nocy z dnia 10 na 11 czerwca kazał klątwę przybić na drzwiach kościoła świętego Piotra i polecił się opiece Najświętszej Maryi Panny. 

wtorek, 23 maja 2017

Bp Sanborn założył instytut kapłański


https://pelagiusasturiensis.files.wordpress.com/2015/04/bishop_sanborn_from-the-pulpit.jpg 

Jako uzupełnienie do zamieszczonych na naszej stronie w III częściach rozporządzeń Instytutu Rzymskokatolickiego założonego przez J.E. x. Bpa Donalda H. Sanborna polecamy wstęp przetłumaczony przez Pelagiusza z Asturii. Z przetłumaczonym artykułem mogą Państwo się zapoznać na podanej niżej stronie:

Dni Krzyżowe - Dies Rogationum

Podobny obraz 
W trzy kolejne dni (poniedziałek, wtorek i środa) poprzedzające uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego (zawsze w czwartek 40 dni po Zmartwychwstaniu) obchodzone są Dni Krzyżowe. Jest to czas modlitw błagalnych o dobre urodzaje, które zapewnią nam dostatek chleba powszedniego. Dni Krzyżowe są rozwinięciem codziennego wołania do miłosiernego Boga: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Zaprowadzono je w Galii, w obliczu groźby głodu po gwałtownych klęskach żywiołowych, trzęsieniach ziemi i wojnach. Zainicjował je ok. 450 r. bp św. Mamert, biskup Vienne. Z upływem czasu przeszły do liturgii rzymskiej i upowszechniły się w całym kościele.

Procesje w Dni Krzyżowe określane są jako litaniae minores, czyli litanie mniejsze, natomiast procesja w dniu św. Marka (25 kwietnia) zyskała nazwę litaniae maiores, czyli litanii większej. 

poniedziałek, 22 maja 2017

Kryzys we francuskim dystrykcie Bractwa Św. Piusa X (FSSPX) - "Rivarol"

Francuscy księża i zakonnicy opozycyjni w Bractwie Św. Piusa X (FSSPX)
Grom z jasnego nieba. W niedzielę 7 maja 2017 siedmiu księży z francuskiego dystryktu FSSPX opublikowało i przeczytało z ambony list jednoznacznie wyrażający ich sprzeciw wobec dekretu Watykanu z dnia 27 marca dotyczącego zawierania małżeństw przez wiernych Bractwa Św. Piusa X (małżeństwa takie będą odtąd autoryzowane przez "ordynariusza" modernistę, a przysięgę małżonków będzie przyjmował soborowy "proboszcz" lub jego delegat, co ma być zwyczajnym trybem postępowania w sprawach małżeńskich, chyba że w danym wypadku postanowiono inaczej). List ten oznacza dość zdecydowane odrzucenie połączenia Bractwa Świętego Piusa X z modernistami okupującymi Watykan. Oto nazwiska tych siedmiu dziekanów (ogółem dziesięciu we Francji): księża David Aldalur "dziekan dekanatu Bordeaux", Xavier Beauvais "dziekan dekanatu Marsylii", Francis Xavier Camper "dziekan dekanatu Lyonu", Bruno France "dziekan dekanatu Nantes", Thierry Gaudray "dziekan dekanatu Lille", Patrick de La Rocque "dziekan dekanatu Paryża", Thierry Legrand "dziekan dekanatu St. Malo". List, który ukazał się w majowym (2017) numerze Le Chardonnet został również podpisany (jak dotąd!) przez trzech przełożonych wspólnot zakonów męskich związanych z FSSPX: o. Jean-Marie – przełożonego Bractwa Przemienienia, o. Placida – przeora klasztoru Benedyktynów z Bellaigue i o. Antoine, gwardiana klasztoru kapucynów w Morgon. Dziesięciu sygnatariuszy tego zbiorowego pisma skierowanego do wiernych pisze m.in.: "Niech nam będzie wolno wyrazić nasze ogromne zdziwienie co do tej decyzji Rzymu i odzewu, z jakim się spotkała. Prałatura personalna, którą zamigotano przed FSSPX, miała usankcjonować status, jaki posiadamy i zachować nas w niezależności od ordynariuszy miejsca. Otóż pierwsze decyzje, jakie obecnie podjęto, polegają na niesprawiedliwym podporządkowaniu naszych małżeństw tymże ordynariuszom, a jutro będą warunkowały otwarcie naszych nowych domów od ich zgody".

Ksiądz Christian Bouchacourt, przełożony francuskiego dystryktu FSSPX, znany ze swego bezwarunkowego posłuszeństwa wobec bp. Fellaya (zresztą dlatego został mianowany na to stanowisko) szybko zareagował sankcjami wobec przeciwników. Ksiądz de la Rocque został natychmiast usunięty z urzędu w Saint-Nicolas-du-Chardonnet i poproszono go o opuszczenie tego miejsca najpóźniej do 13 maja, co też uczynił. Sześciu innych "dziekanów" zostało również zwolnionych ze swych obowiązków. W oświadczeniu i w liście skierowanym do wszystkich księży dystryktu Francji ks. Bouchacourt uzasadnia sankcje wobec sygnatariuszy listu i potępia to postępowanie jako "niedopuszczalne i wywrotowe". "Dlaczego napisano ten tekst w tajemnicy?" – zastanawia się przełożony dystryktu. W obozie sygnatariuszy tymczasem twierdzi się, że projekt listu został przedłożony księdzu Bouchacourt, jednak ze względu na jego bierną postawę siedmiu kapłanów zdecydowało się go opublikować. Co do kultu tajemnicy i wywrotowych działań – co przypisuje się stronie "wichrzycielskiej" – to czyż nie są to dokładnie metody stosowane przez bp. Fellaya, który od wielu lat z zaciekłą determinacją prze za wszelką cenę do przyłączenia Bractwa Świętego Piusa X do "modernistycznego i apostatycznego Rzymu" (słowa abp. Lefebvre'a), a tym samym do zdrady walki o wiarę?

Św. Rita z Cascii


Podobny obraz
Rita należy do najbardziej popularnych świętych na świecie. Urodziła się około 1380 r. w rodzinie ubogich górali w Rocca Porena, niedaleko Cascii (Umbria) jako jedyne dziecko. Według podania miała być dzieckiem wymodlonym przez pobożnych rodziców. Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata (Rita jest jego zdrobnieniem). Na życzenie rodziców wyszła za mąż. Związek ten był jednak bardzo nieudany. Porywczy, brutalny mąż był powodem wielu jej dramatów. Rita znosiła swój los z anielską cierpliwością. Mąż Rity zginął zabity w porachunkach zwaśnionych rodów.

Rita była matką dwóch synów, z którymi miała kłopoty wychowawcze. Bojąc się, by nie kontynuowali wendety, prosiła Boga, aby raczej zabrał ich ze świata niż mieliby stać się zabójcami. Bóg wysłuchał tej prośby. Obaj młodzieńcy, którzy planowali pomścić ojca, zmarli podczas epidemii. Rita jako trzydziestokilkuletnia wdowa wstąpiła do zakonu augustianek, które miały swój klasztor w Cascii. Ponieważ była analfabetką, została przyjęta do sióstr "konwersek", które były przeznaczone do codziennej posługi w klasztorze. Z całą radością, z miłości dla Oblubieńca, spełniała najniższe posługi w klasztorze. Często w ciągu dnia i nocy całowała z miłością obrączkę zakonną, która symbolizowała jej mistyczne zaślubiny z Jezusem.

niedziela, 21 maja 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela piąta po Wielkanocy - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Znalezione obrazy dla zapytania niedziela piąta po wielkanocy tradycja katolicka 

KRÓTKIE

 

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

 

Postylli Katolickiej Większej


KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Niedziela piąta po Wielkanocy

W Ewangelii dzisiejszej uczy nas Pan Jezus, jak potrzebną jest modlitwa, kogo, o co i jak prosić mamy. Nad każdym z tych punktów zastanówmy się nieco ku zbudowaniu naszemu.

1. Może nas Pan Bóg zbawić i bez dobrych uczynków, może i bez naszej modlitwy wszystkie potrzeby opatrzyć i w samej rzeczy wiele dobrego nam co dzień daje, chociaż Go o to nie prosimy; przecież i dobrych uczynków, i modlitwy od nas się domaga. Rozkazuje się modlić, nie żeby dopiero od nas chciał się dowiedzieć, czego nam potrzeba, boć On wszystko wie lepiej, niż my wiedzieć albo prosić możemy; lecz abyśmy się przez to nauczyli Jemu wierzyć, Jemu ufać, odeń się wszystkiego spodziewać i w Nim samym nadzieję pokładać. Podobają się Mu prośby nasze, bo przez nie wyznajemy, że On jest źródłem i początkiem wszelkiego dobra, że wszystko od Niego, sami zaś od siebie niczego nie posiadamy. Chce Pan Bóg (powiada Chryzostom św.), abyś się modlił, nie żebyś Go ty uczył, co ma czynić, ale żebyś Go nakłonił ku sobie, żebyś się z Nim złączył przez częste modlenie, abyś się upokorzył w prośbie, abyś często wspominał na grzechy Twoje. Podobnież i Augustyn św. pisze: Acz Pan Bóg wie, czego nam potrzeba, wszakże modlić się nakazuje; modlitwa bowiem wypogadza serca nasze, oczyszcza je, czyni przestronniejszymi ku przyjęciu darów Bożych. Bo chociaż On jest zawsze gotowy użyczyć nam swojej światłości, aleśmy my nie zawsze gotowi ją przyjąć.

Ponieważ więc modlitwa tak bardzo jest potrzebna, Pismo św. nader często nam ją zaleca: Czuwajcie a módlcie się, abyście nie weszli w pokusę (Mt. XXVI, 41). Zawsze modlić się potrzeba, a nie ustawać (Łk. XVIII, 1). I Paweł św. mówi: Bez przestanku się módlcie (I Tes. V, 17). Co nie tak się ma rozumieć, aby się już nic innego czynić nie godziło, gdyż Pismo św. na innych miejscach wyraźnie nakazuje zadosyć czynić powołaniu i obowiązkom każdego, mieć staranie o dom, o żonę, o dzieci, o czeladkę; ale żeby zawsze mieć serce gotowe dla Pana Boga i nie zaniedbywać modlitwy, lecz często się w niej ćwiczyć; często bowiem grzeszymy i jesteśmy narażeni na różne niebezpieczeństwa, przeciwko którym nie masz pewniejszej obrony i lekarstwa nad modlitwę. Zresztą wedle nauki św. Pawła i jedzenie, i picie, i każda sprawa, jeśli są wykonywane ku chwale Bożej i w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, a nadto jeśli się z tym łączy ranny i wieczorny pacierz pobożny i ofiarowanie Panu Bogu dnia całego, także na miano ustawicznej modlitwy zasługują.

sobota, 20 maja 2017

11. PIELGRZYMKA RZYMSKOKATOLICKA DO KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ - 20 MAJA AD 2017

W sobotę, 20 maja AD 2017, odbyła się 11. Pielgrzymka Rzymskokatolicka do Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej pod Krakowem. 

O godz. 7.20 w krakowskim Oratorium N. M. P. Królowej Polski odbyła się Msza św., zaś po godz. 10.00 Pielgrzymka wyruszyła z dziedzińca Sanktuarium Kalwaryjskiego, przechodząc następnie dróżkami Matki Boskiej Bolesnej oraz Wniebowzięcia N.M.P. (trasa ok. 4 godz. pieszo), kończąc się z powrotem pod Bazyliką Matki Bożej Anielskiej.

W czasie drogi odmawiane były tradycyjne rozważania pokutne dróżek Matki Bożej Kalwaryjskiej, jak również śpiewane były tradycyjne, pobożne pieśni Maryjne oraz Litania Loretańska do NMP. W czasie przerwy po drodze, jak i po zakończeniu pielgrzymki był czas na posiłek oraz rozmowy z kapłanem i duchownym opiekunem grupy - x. Rafałem Trytkiem.

Mamy nadzieję, jak Bóg pozwoli, spotkać się znowu w przyszłym roku, na 12. już Pielgrzymce Rzymskokatolickiej do Kalwarii Zebrzydowskiej!

Ave Maria!

Poniżej zamieszczamy galerię zdjęć z tegorocznej Pielgrzymki:

Żywot świętego Bernardyna z Sieny

(Żył około roku Pańskiego 1400)

Kiedy około roku 1380 w sercach ludzi, zamieszkujących górne Włochy, zaczynała się zacierać pamięć o Zbawicielu Jezusie Chrystusie i ludzie ci nie tylko z sobą wzajemnie w ciągłych byli zatargach, ale do tego jeszcze i zgorszenie obyczajów przybierało coraz większe rozmiary, - wtedy Bóg zesłał świętego Bernardyna, który bogobojnym życiem i przykładem pobożności wpłynął na zupełną zmianę obyczajów i utrwalił tam znów Królestwo Boże. 

Jakim sposobem ów mąż świątobliwy tego dokazał, opowiemy poniżej. 

W święto Narodzenia Matki Boskiej roku 1380 urodził się w mieście Massa pod Sieną we Włoszech w znakomitym domu chłopczyk, któremu na chrzcie św. dano imię Bernardyn. Był on jedyną pociechą rodziców, wszakże niedługo tego szczęścia zażywali, albowiem po siedmiu latach pomarli, a Bernardyn został sierotą. Wychowywał się odtąd u swej ciotki Diany, niewiasty nabożnej, która mu dała święte wychowanie i zaszczepiła w jego sercu wielką miłość ku Panu Bogu i Matce Boskiej. 

Bernardyn odpłacał jej za to wielkimi postępami w naukach. Niezwykle pięknego ciała, był też najcnotliwszym pomiędzy uczniami zakładu, w którym pobierał nauki. Szczególniejsze upodobanie miał w udzielaniu ubogim jałmużny. Gdy pewnego razu ciotka odprawiła żebraka, nic mu nie dawszy, Bernardyn bardzo tym zasmucony, tak się odezwał: "Daj mu tę część chleba, która na mnie dziś przypada. Wolę sam nic nie jeść przez dzień cały, byle ten ubogi odszedł nasycony". Pobożna ciotka szczerze go za to uściskała i rzekła: "Mój chłopcze, sprawisz Matce Boskiej wielką radość, jeżeli co sobotę będziesz pościł na Jej cześć, a to, co oszczędzisz, oddasz ubogim". Bernardyn usłuchał tej rady i pościł odtąd w soboty przez całe życie. 

piątek, 19 maja 2017

Fałszywa metoda - Adam L. Szymański

Pokaż treść! 
Rozglądając się w społeczeństwie naszym, musimy zrobić dwa spostrzeżenia: 1-o, że ludzi słowa jest o wiele więcej, niż ludzi myśli i czynu, 2-o, że stosunkowo nieliczni ludzie czynu nie osiągają takich wyników swej działalności, jakich by spodziewać się należało.

Pozostawiając to pierwsze spostrzeżenie tymczasem na uboczu, zajmę się drugim, więcej doniosłym. Jeżeli bowiem ludzi czynu mamy niezbyt wielu, a jeszcze w dodatku ich działalność nie jest dostatecznie owocną, to taki stan rzeczy musi nam wcześniej czy później grozić katastrofą społeczną, której zresztą przedsmak mieliśmy w latach ostatnich.

Zbyt poważna to jest sprawa, aby się nad nią głębiej i szerzej nie trzeba było niezwłocznie zastanowić...

Żywot św. Piotra Celestyna, papieża

Celestinus_quintus (żył około roku Pańskiego 1270)

Piotr z Abruku Apulji, ziemi włoskiej, rodziców miał ubogich, tylko cnotą a bogobojnością zacnych. Ojciec jego Augeslerus, matka Marja, jako Jakób patrjarcha mając synów dwunastu, bojaźni ich Bożej nauczali, a tego Piotra osobliwie miłując i o nim sobie z młodości wiele dobrego tusząc, do szkoły go na naukę dali, innych braci do robót obracając. Matka, rychło owdowiałą będąc, wielką w nim pociechę miała, pomnąc, gdy się urodził, jakoby go w nabożnym zakonnym ubiorze widziała. 


Skoro miał sześć lat, już mówił matce: Pani matko, chcę ja być dobrym sługą Bożym. Czart go chciał ze szkoły wyrwać i od nauki odwieść przez jednego czarnoksiężnika i wieszczka, mówiąc: Innego syna daj do szkoły, a na tego pieniędzy nie trać, bo ten oto umrze. Ale ona widząc we śnie męża swego, który jej za to, iż go w szkole miała, dziękował, wyjąć go żadną miarą z nauki nie chciała. Pacholęciem młodem będąc, miewał wielkie od Pana Boga i anielskie już pociechy, gdy psałterz mówił, a na modlitwie bywał, którzy go i przez sen, gdy sobie co dziecinnego począł, karali. Był młodzieniec on bardzo cichy, prosty, czysty, matka go do służby Bożej i nadziei w Bogu przyprawowała, i z nim wiele rzeczy u Pana Boga upraszała.

czwartek, 18 maja 2017

Metody pseudoreformatorów w walce z Kościołem - Prof. Albert von Ruville

Powrót do Kościoła Powszechnego. Przeżycia i doświadczenia nawróconego. Dr. Albert von Ruville 

Powrót do Kościoła Powszechnego


Przeżycia i doświadczenia nawróconego


DR. ALBERT VON RUVILLE


PROFESOR UNIWERSYTETU W HALLE

––––––––

Słowo wstępne


Mój powrót do Kościoła katolickiego był przyczyną zdziwienia dla wielu i wywołał rozmaite i sprzeczne sądy, jak każde zjawisko, będące skutkiem ukrytej przemiany, a niespodzianie na światło występujące. Nie mogę pozostać wobec tych objawów zajęcia się mną obojętnym; – przeciwnie, czuję się tym więcej zobowiązanym do wyjaśnienia wszystkim, w jaki sposób nawrócenie moje się dokonało. Nie jest to rzeczą przyjemną tajemnicę takich przeżyć wewnętrznych powierzać ogółowi i być zmuszonym do głośnego mówienia o sobie. Dlatego też szczupło udzielając miejsca przeżyciom, więcej go poświęciłem doświadczeniom, jakie w tym okresie zdobyłem. Nie traktat teologiczny, nie podręcznik nauki katolickiej daję mym współczesnym, – nie leży to w zakresie mego powołania, jako badacza dziejów – ale podaję proste i ścisłe odtworzenie obrazu, jaki jest dla mnie, na podstawie doświadczenia, przekonania i badania, odbiciem istoty Kościoła katolickiego. Wzgląd na spotkanie się z ostrą napaścią i wrogimi wycieczkami nie mógł mnie powstrzymać od nakreślenia tego obrazu, bo wierzę, że dla obrony prawdy we wzniosłej sprawie, którą przedstawić zamierzam, posiadam broń silną i skuteczną, że tej prawdy posiadam dostateczną rękojmię.

Albert von Ruville.

(...)

Żywot świętego Feliksa z Kantalicio

(Żył około roku Pańskiego 1580)


Święty Feliks z Kantalicio, tak nazwany od miejsca urodzenia, położonego w państwie kościelnym we Włoszech, przyszedł na świat roku Pańskiego 1515. 

Wskutek ubóstwa rodziców musiał pasać bydło, a później pójść w służbę za parobka. Nigdy nie zaznał, co to szkoła, ale zato Pan Bóg sam był mu nauczycielem, udzieliwszy mu wielkiej gorliwości do modlitwy. 

Z początku modlił się tak, jak go rodzice nauczyli, a więc "Ojcze nasz", "Zdrowaś Maryja" i "Wierzę w Boga Ojca", z największą gorliwością odmawiając te modlitwy przed rozpoczęciem każdej roboty i po jej ukończeniu, w dzień i w nocy. Później Duch święty nauczył go modlitwy innej, budząc w nim pragnienie lepszego poznania Boga i coraz większej czci i uwielbienia Stwórcy, okazującego się wszelkiemu stworzeniu. Podziwiał więc całą przyrodę, piękność kwiatów, różnorodność owoców, zręczność pszczół, pilność mrówek, żwawość ptaków, a wszystko to było dlań księgą otwartą, w której codziennie poznawał wszelkie przymioty i doskonałości Stwórcy samego. 

Niemniej zagłębiał się w życiu i cierpieniach Jezusa, o których słyszał na kazaniach w kościele, a których wyobrażenie dawały mu obrazy znajdujące się po kościołach. Takie nieustanne obcowanie z Bogiem uczyniło go łagodnym, cierpliwym, usłużnym i pokornym. Nie był zdolny pogniewać się na kogokolwiek, a jeśli go kto nazywał świętoszkiem, temu odpowiadał: "Niechaj Bóg miłosierny zrobi ciebie Świętym!".

środa, 17 maja 2017

Totalna wolność? - Bp Oliver Oravec ("Głos Katolickiej Tradycji")

Podobny obraz 
Po tzw. II Soborze Watykańskim współczesny "katolik" jest podobno człowiekiem wolnym w tym sensie, że "kościół" ufa mu i wierzy, że zawsze potrafi dokonać właściwych rozstrzygnięć, a zatem jakoby nie należy ograniczać takiego "katolika" żadnymi zakazami mówiącymi, co może, a czego mu nie wolno robić. Należy podobno zaufać współczesnym ludziom, ponieważ są lepiej wykształceni, niż byli katolicy jeszcze przed 100 laty. Dzisiaj żyjemy w demokracji i dlatego również katolicy mogą pisać i mówić to, co chcą, a gdyby miało się im czegoś zabronić, to byłoby to wielce niedemokratyczne. Według modernistów absurdalne jest, aby Kościół miał karać takich "katolików" tylko za to, że przeczytają coś, co chociażby nawet było pisane przeciw Kościołowi i jego nauce. Nie możemy przecież naśladować przykładu irańskich, muzułmańskich przywódców, którzy wydali wyrok śmierci na brytyjskiego pisarza Rushdi'ego tylko dlatego, że napisał powieść przeciw Mahometowi. Musimy być podobno bardziej tolerancyjni.

Jednakże Kościół Chrystusowy świadomy tego, jakie zadanie ma do spełnienia na tym świecie, tj. doprowadzenia swoich dzieci do nieba, a na tej drodze chronienia ich przed trucizną fałszywych, szatańskich nauk oraz jadem niemoralnej literatury, już od piątego wieku ogłaszał listy książek zakazanych, znane pod pojęciem Indeksu ksiąg zakazanych.

Pierwszym papieżem, który ogłosił listę niebezpiecznych książek, był Innocenty w 405 roku. Po nim był Gelazy w r. 495. Znamiennym, przełomowym momentem w kościelnym ustawodawstwie dotyczącym niebezpiecznych książek był V Sobór Laterański w 1515 roku. Ponownie zajął się tym i potwierdził stanowisko Kościoła Sobór Trydencki w 1562 roku. Sobory te wytyczyły reguły dotyczące zakazu książek niebezpiecznych, które obowiązywały w Kościele aż do początku XX wieku, kiedy to zostały włączone do Kodeksu Prawa Kanonicznego Kościoła katolickiego (Codex Iuris Canonici) w latach 1917-1918, nad którym prace rozpoczął św. Pius X, a ogłoszony został przez papieża Benedykta XV. Kościół kierował się w tej kwestii postanowieniami tego Kodeksu aż do 15 VI 1965 roku, kiedy to Paweł VI zlikwidował Indeks ksiąg zakazanych.

Ten czyn Pawła VI to tylko jeden z wielu jego zbrodniczych aktów, którymi potwierdził, że nie był prawowitym papieżem.

Oczywiście Indeks obowiązuje katolików, którzy do dzisiaj pozostali wierni Kościołowi katolickiemu.

Żywot świętego Paschalisa Baylona, franciszkanina

(Żył około roku Pańskiego 1570)


Święty Paschalis przyszedł na świat w roku 1540, w hiszpańskiej prowincji Aragonn. Mając bardzo pobożnych, lecz ubogich rodziców, musiał od dzieciństwa pasać owce. Do szkoły nie chodził, mimo to jednak nauczył się czytać i pisać, biorąc na pastwisko katechizm i prosząc przechodniów, aby go nauczyli rozpoznawania liter. Potem zabrał się do czytania innych książek pobożnych, z których dużo korzystał i utrwalił w sobie miłość ku Bogu, skromność, pokorę i zaparcie się samego siebie, zwalczając w sobie wszelkie słabości i pokusy, na jakie był narażony. 

Podrósłszy, zgodził się na owczarka do pewnego bogatego pana, który go bardzo polubił za sumienność i pilność w służbie. Był tak skrupulatny, że gdy owca wpadła na obce pole, on płacił szkodę ze swoich nędznych zarobków. Pewnego razu owczarz, który był jego zwierzchnikiem, kazał mu iść do obcej winnicy i urwać tam kilka winogron, grożąc mu biciem, jeśli tego nie uczyni. Paschalis odpowiedział ze spokojem: "Prędzej się dam zabić, niż bym miał zgrzeszyć przeciwko siódmemu przykazaniu!".

Gorąco pobożny, na kiju pasterskim wyciął sobie wizerunek Matki Boskiej, a nad nim krzyż. W chwilach wolnych wbijał ten krzyż w ziemię i padał na kolana; zdarzało się, że w tych modlitwach wpadał w zachwyt. Z wielkiego nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny często pasał owce w pobliżu jej kaplicy, za co go strofowano, że owce schudną, pasąc się ciągle na jednym i tym samym pastwisku. Paschalis był innego zdania i w istocie trzoda jego była ze wszystkich najtłuściejsza. 

wtorek, 16 maja 2017

Czy ekskomunikowany kardynał może zostać wybrany na papieża? - Ks. Anthony Cekada

Znalezione obrazy dla zapytania fr anthony cekada
x. Anthony Cekada
PYTANIE: Konstytucja papieża Piusa XII ustanawiająca reguły papieskiego konklawe stwierdza:

"34. Żaden kardynał, pod pretekstem albo z powodu jakiejkolwiek ekskomuniki, suspensy, interdyktu czy też wszelkiej innej kościelnej przeszkody nie może być w żaden sposób wyłączony z aktywnej i biernej elekcji papieża. Ponadto, zawieszamy takie kary kościelne tylko na czas tych wyborów, chociaż poza tym czasem pozostają one w mocy" (Const. "Vacantis Apostolicae Sedis", 8 grudnia 1945).

W związku z tym mam kilka pytań:

(1) Jak Kościół interpretuje ten fragment?

(2) Czy uchyla on wszystkie ekskomuniki, kościelne przeszkody i cenzury wszystkim uczestnikom papieskiego konklawe. Czy dotyczy również kardynała, który został wybrany papieżem, ponieważ to właśnie zdaje się oznaczać termin "bierna" elekcja?

(3) W takim razie, fragment ten oznacza, że ekskomunikowany kardynał może być ważnie wybrany na papieża. Czy zatem nie obala to fundamentalnej zasady, na której opiera się cały przypadek sedewakantyzmu?

ODPOWIEDŹ: Od lat, wielu tradycjonalistycznych autorów z obozu FSSPX, takich jak ks. Carl Pulvermacher, Michael Davies, ks. Dominique Boulet i dominikanie z Avrillé – a nawet tacy konserwatywni autorzy jak ks. Brian Harrison – przytaczali ten fragment jako ostateczną odpowiedź na sedewakantyzm. Pius XII jednoznacznie zawiesił wszelkie ekskomuniki, kościelne przeszkody i jakiekolwiek cenzury wobec każdego, kto został wybrany na papieża, a więc (głosi ich argumentacja) heretyk mógłby zostać wybrany na prawdziwego papieża.

Lecz czy jest to poprawna zasada, jaką można wyciągnąć z tego fragmentu? Zajmiemy się najpierw ogólniejszą kwestią, a mianowicie interpretacją.

Żywot świętego Andrzeja Boboli, Męczennika

(Żył około roku Pańskiego 1650)


Ze sławnej i ojczyźnie swojej niepospolicie zasłużonej rodziny Bobolów pochodził ten sługa Boży. Przyszedł na świat roku Pańskiego 1591. Przez pobożnych rodziców w naukach i świętych obyczajach wyćwiczony, wstąpił za młodu jeszcze do zakonu Jezuitów, aby w nim zdrowie i życie dla Chrystusa położyć. Zostawszy kapłanem, oddał się całym sercem pracy około zbawienia bliźnich swoich. Bóg hojnie błogosławił wytrwałej, a gorliwej pracy misjonarza swego, darząc go szczególniejszym darem wymowy, słodyczą w obcowaniu z bliźnimi i przedziwną gorliwością o rozszerzanie chwały Bożej, której żadne cierpienia ani wysiłki apostolskiej pracy zwyciężyć nie zdołały. Takimi darami wzbogacony święty Jędrzej przebiegał wszerz i wzdłuż całe Podlasie, nauczał i przekonywał tak prosty lud, który całym sercem lgnął do niego, jak też i wykształconych i możnych tego świata, prowadząc wszystkich do jedności wiary i do Chrystusa. 

Atoli im więcej dusz święty wyrywał z mocy piekielnej, im bardziej lud wierny za jego pracą i nauką do pokuty się garnął, im gorliwiej oczyszczał tę winnicę Chrystusową, którą mu Bóg powierzył, z kąkolu, jaki na niej siał nieprzyjaciel, tym cięższe - jak to zwykle bywa - prześladowania znosić musiał od służalców piekła. Nie obeszło się bez fałszywych oszczerstw, najzelżywszych obelg, ale gdy święty mąż na wszystko słodyczą tylko i cierpliwością odpowiadał, nieprzyjaciele prawdziwej wiary postanowili umęczyć tego Wyznawcę Chrystusa. Dawno on już oddał Bogu swe życie w ofierze, dawno pragnął wylaniem krwi swojej stwierdzić i wiarę, i miłość, jaka gorzała w sercu jego ku Zbawicielowi, toteż bynajmniej nie przeraził się na wiadomość, że nieprzyjaciele czyhają na życie jego, a kiedy go wreszcie pewnego dnia dopadli, gdy odbywał zwykłą wędrówkę apostolską, ukląkł i wołając do Nieba: "Stań się wola Twoja", oddał się ponownie Bogu, jako ofiara całopalenia.

poniedziałek, 15 maja 2017

Rozporządzenie pastoralne Instytutu Rzymskokatolickiego (cz. III) - Bp Donald H. Sanborn

Znalezione obrazy dla zapytania bp donald sanborn 
Udzielanie sakramentów

Zasady ogólne

Udzielanie sakramentów wymaga nie tylko ważnych święceń, ale też jurysdykcji. O jurysdykcję sakramentalną w normalnych czasach ubiega się i otrzymuje się ją od biskupa diecezjalnego. Jakkolwiek jednak, w obecnych czasach opróżnienia stolic biskupich z powodu głoszenia herezji, jurysdykcja do udzielania sakramentów pochodzi z zasady epikei – czyli korzystnej interpretacji woli prawodawcy w czasie jego nieobecności. Zasada ta wymaga więc dwóch rzeczy, aby mogła być ważnie cytowana i przywoływana dla jurysdykcji sakramentalnej: (1) nieobecności prawodawcy oraz (2) roztropnej przyczyny, przez którą zakłada się zgodę nieobecnego prawodawcy. Jeśli którejś z tych rzeczy zabraknie, epikea nie może być użyta do jurysdykcji sakramentalnej.

Księża Instytutu utrzymują, że obie te rzeczy są obecne. Utrzymują przecież, że hierarchia II soboru watykańskiego jest fałszywą hierarchią i nie posiada władzy nauczania, rządzenia i uświęcania Kościoła. Tak więc prawodawca jurysdykcji sakramentalnej jest nieobecny. Utrzymują także, że wszyscy ci, którzy odrzucają II sobór watykański oraz jego hierarchię, byliby pozbawieni sakramentów, jeśli księża Instytutu nie zapewniliby ich. Tak więc istnieje roztropna przyczyna, przez którą można założyć, iż prawodawca – Chrystus, Głowa Kościoła i papież oraz biskup lokalny – pragnęliby, by owi księża udzielali sakramentów.

Święty Jan Chrzciciel de la Salle, wyznawca

Znalezione obrazy dla zapytania żywot św jan chrzciciel de la salle 
(1651, Reims - 1719, Saint-Yon k. Rouen)

Jan urodził się w Reims 30 kwietnia 1651 r. w podupadłej rodzinie książęcej jako najstarszy z jedenaściorga rodzeństwa. Straciwszy rodziców, przerwał studia na paryskim uniwersytecie i w seminarium, aby zająć się najbliższą rodziną. Po pewnym czasie kontynuował naukę. W wieku 27 lat przyjął święcenia kapłańskie. W trzy lata potem na uniwersytecie w Reims zdobył doktorat z teologii (1680). Zaraz po święceniach otrzymał probostwo. Powierzono mu także kierownictwo duchowe nad szkołą i sierocińcem, prowadzonym przez Siostry od Dzieciątka Jezus (terezjanki). Jan postarał się w Rzymie o zatwierdzenie zgromadzenia zakonnego tych sióstr. Bardzo bolał na widok setek sierot, pozbawionych zupełnie pomocy materialnej i duchowej. Gromadził ich na swej plebanii, której część zamienił na internat. Następnie na użytek biednych dzieci oddał swój rodzinny pałac.

Ponieważ sam był zajęty duszpasterstwem, dlatego musiał szukać ochotników, by mu w tej pracy dopomogli. Oni to, pod kierunkiem Jana, zajmowali się wychowaniem i kształceniem dziatwy. Pobożne panie zajmowały się ich żywieniem. Kiedy ani plebania, ani dom rodzinny nie mogły pomieścić przygarniętych, ks. Jan za pieniądze parafialne i otrzymane od pewnej zamożnej kobiety zakupił osobny obszerny dom. Napisał też regulamin, by praca mogła iść sprawnie.