Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

czwartek, 25 maja 2017

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

(Czwartek szóstego tygodnia po Wielkiejnocy)

 (Nastąpiło roku Pańskiego 33) 


LEKCJA (z Dziejów Apostolskich rozdział 1, wiersz 1-11)

Pierwszą mowę, o Teofilu, uczyniłem o wszystkim, co począł Jezus czynić i uczyć, aż do dnia, którego rozkazawszy przez Ducha świętego apostołom, których obrał, wzięty jest. Którym też siebie samego po swej Męce stawił żywym w rozmaitych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o Królestwie Bożym. A jedząc z nimi, przykazał im, aby nie odchodzili z Jeruzalem, ale czekali obietnicy Ojca: którą (tak mówił) słyszeliście przez usta Moje. Albowiem Jan chrzcił wodą, a wy będziecie ochrzczeni Duchem świętym po niewielu tych dniach. Ci tedy, którzy się byli zeszli, pytali Go, mówiąc: Panie, czy przywrócisz królestwo Izraelowi w tym czasie? I rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w swej władzy położył; ale weźmiecie moc Ducha świętego, który przyszedł na was; i będziecie Mi świadkami w Jeruzalem i we wszystkiej Judzkiej ziemi i w Samarii i aż na kraj ziemi. A to rzekłszy, gdy oni patrzeli, podniesiony został, a obłok wziął Go od oczu ich. A gdy pilnie patrzeli za Nim idącym do Nieba, oto dwaj mężowie stanęli przy nich w białym odzieniu, którzy też rzekli: Mężowie Galilejscy, czemu stoicie, patrząc w Niebo? Ten Jezus, który wzięty został od was do Nieba, tak przyjdzie, jak widzieliście Go idącego do Nieba. 

EWANGELIA (Mar. rozdz. 16, wiersz 14-20)

Na koniec ukazał się Jezus owym jedenastu (apostołom) razem, siedzącym u stołu, i wymawiał im niedowiarstwo i zatwardzenie serca, że tym, którzy Go widzieli zmartwychwstałym, nie uwierzyli. I powiedział im: Idąc na cały świat, opowiadajcie Ewangelię wszemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie, a kto nie uwierzy, będzie potępiony. A za tymi, co uwierzą, te cuda w ślad pójdą: W Imię Moje czarty będą wyrzucać, nowymi językami będą mówić. Węże będą brać, i choćby co śmiertelnego pili, szkodzić im nie będzie. Na niemocnych ręce będą kłaść, a dobrze mieć się będą. A Pan Jezus potem, kiedy do nich mówił, został wzięty do Nieba i siedzi na prawicy Bożej. A oni wyszedłszy, przepowiadali wszędzie, a Pan dopomagał i potwierdzał słowa przez cuda w ślad idące. 

środa, 24 maja 2017

Kazanie na święto Najświętszej Panny Maryi, Wspomożenia wiernych - Ks. Józef Stanisław Adamski SI

Kazania na uroczystości i święta Niepokalanej Dziewicy Bogarodzicy, napisał Ks. Józef Stanisław Adamski T. J., Tom I. 
KAZANIA

NA UROCZYSTOŚCI I ŚWIĘTA

NIEPOKALANEJ DZIEWICY BOGARODZICY

–––––––––––

Na święto Najświętszej Panny Maryi, Wspomożenia wiernych

KAZANIE

Opieka Matki Najświętszej nad wiernymi


KS. JÓZEF STANISŁAW ADAMSKI SI


––––––––

"Mieszkaj w Jakubie, a w Izraelu weźmij dziedzictwo, a między wybranymi mymi rozpuść korzenie". Ekli. XXIV, 13.

Jeżeli Bogarodzica, jako Matka nasza, ma dla wszystkich ludzi serce współczujące, wnętrzności miłosierdziem przepełnione i miłość wszystkich ogarniającą: tedy szczególniejszą kochać musi miłością wiernych, którzy przez Chrzest św. stali się dziećmi Boga, dziedzicami Jego królestwa i współdziedzicami Chrystusa. O! czyż możliwa, by serce Maryi osobliwszą nie płonęło miłością ku żywym członkom mistycznego Ciała Jezusowego, których Chrystus jest głową? Czyż możliwa, by nie otaczała szczególniejszą troskliwością tę rasę królewską i świętą, którą Zbawiciel wśród niewysłowionych boleści swoich zrodził na Golgocie i polecił miłosnej pieczy swej Matki Najświętszej? "Mieszkaj w Jakubie, w Izraelu weźmij dziedzictwo, to jest umiłuj lud mój wierny, rzekł do Niej, wkładając w Jej ręce berło nieba i ziemi Królowej; między wybranymi mymi rozpuść dobroczynne Twe korzenie, wkorzeń się sercem w lud mój wybrany, który nad wszystkie wywyższyłem ludy".

O, z jaką rozkoszą niebiańską nasza Matka-Królowa przyjęła ten rozkaz Boskiego swego Syna! Jak doskonale dostroiła się do najświętszej a miłosnej Jego woli! Jak cudowną opieką otaczała nas wiernych Jezusowych przez wszystkie wieki!

Toteż Kościół Chrystusowy w poczuciu najżywszej wdzięczności ustanowił święto Wspomożycielki wiernych, byśmy w nim z wdzięczną miłością przypominali sobie przecudną Maryi nad chrześcijaństwem opiekę. Święto to naznaczył Kościół wśród łagodnego i pogodnego maja, w którym idzie niejako w zawody z Kościołem tryumfującym w wysławianiu i uwielbianiu nieba i ziemi Królowej, a wiernych Wspomożenia.

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

(Uroczystość ta ustanowiona została roku Pańskiego 1816)

Uroczystość dzisiejsza na cześć Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych została zaprowadzona dopiero w nowych czasach. Ustanowił ją papież Pius VII w roku 1816 dekretem z 16 września dla całego Kościoła katolickiego. 

Kościół święty, ustanawiając tę uroczystość, miał na uwadze pamiątkę jednego z najważniejszych wypadków w chrześcijaństwie, w którym Najświętsza Maryja Panna okazała się potężną pocieszycielką. 

Wypadek ten był następujący: 

Cesarz Napoleon I, dla którego dumy i ambicji Europa zdawała się za małą, pogniewał się na papieża Piusa VII dlatego, że Ojciec święty nie chciał zezwolić na rozwód jego brata Hieronima, ożenionego z protestantką, córką kupca z Ameryki. Chcąc się za to zemścić, zajął w roku 1809 Rzym, wysławszy tam generała Miollisa, przez którego kazał oświadczyć papieżowi: "Ja - Napoleon - jestem cesarzem rzymskim i żądam zwrotu państwa kościelnego, jako podarunku Karola Wielkiego, gdyż panowanie papieża już się skończyło". 

Ojciec święty Pius VII zaprotestował przeciwko tej niesprawiedliwości i bez wahania wyklął Napoleona z Kościoła, w nocy z dnia 10 na 11 czerwca kazał klątwę przybić na drzwiach kościoła świętego Piotra i polecił się opiece Najświętszej Maryi Panny. 

wtorek, 23 maja 2017

Bp Sanborn założył instytut kapłański


https://pelagiusasturiensis.files.wordpress.com/2015/04/bishop_sanborn_from-the-pulpit.jpg 

Jako uzupełnienie do zamieszczonych na naszej stronie w III częściach rozporządzeń Instytutu Rzymskokatolickiego założonego przez J.E. x. Bpa Donalda H. Sanborna polecamy wstęp przetłumaczony przez Pelagiusza z Asturii. Z przetłumaczonym artykułem mogą Państwo się zapoznać na podanej niżej stronie:

Dni Krzyżowe - Dies Rogationum

Podobny obraz 
W trzy kolejne dni (poniedziałek, wtorek i środa) poprzedzające uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego (zawsze w czwartek 40 dni po Zmartwychwstaniu) obchodzone są Dni Krzyżowe. Jest to czas modlitw błagalnych o dobre urodzaje, które zapewnią nam dostatek chleba powszedniego. Dni Krzyżowe są rozwinięciem codziennego wołania do miłosiernego Boga: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Zaprowadzono je w Galii, w obliczu groźby głodu po gwałtownych klęskach żywiołowych, trzęsieniach ziemi i wojnach. Zainicjował je ok. 450 r. bp św. Mamert, biskup Vienne. Z upływem czasu przeszły do liturgii rzymskiej i upowszechniły się w całym kościele.

Procesje w Dni Krzyżowe określane są jako litaniae minores, czyli litanie mniejsze, natomiast procesja w dniu św. Marka (25 kwietnia) zyskała nazwę litaniae maiores, czyli litanii większej. 

poniedziałek, 22 maja 2017

Kryzys we francuskim dystrykcie Bractwa Św. Piusa X (FSSPX) - "Rivarol"

Francuscy księża i zakonnicy opozycyjni w Bractwie Św. Piusa X (FSSPX)
Grom z jasnego nieba. W niedzielę 7 maja 2017 siedmiu księży z francuskiego dystryktu FSSPX opublikowało i przeczytało z ambony list jednoznacznie wyrażający ich sprzeciw wobec dekretu Watykanu z dnia 27 marca dotyczącego zawierania małżeństw przez wiernych Bractwa Św. Piusa X (małżeństwa takie będą odtąd autoryzowane przez "ordynariusza" modernistę, a przysięgę małżonków będzie przyjmował soborowy "proboszcz" lub jego delegat, co ma być zwyczajnym trybem postępowania w sprawach małżeńskich, chyba że w danym wypadku postanowiono inaczej). List ten oznacza dość zdecydowane odrzucenie połączenia Bractwa Świętego Piusa X z modernistami okupującymi Watykan. Oto nazwiska tych siedmiu dziekanów (ogółem dziesięciu we Francji): księża David Aldalur "dziekan dekanatu Bordeaux", Xavier Beauvais "dziekan dekanatu Marsylii", Francis Xavier Camper "dziekan dekanatu Lyonu", Bruno France "dziekan dekanatu Nantes", Thierry Gaudray "dziekan dekanatu Lille", Patrick de La Rocque "dziekan dekanatu Paryża", Thierry Legrand "dziekan dekanatu St. Malo". List, który ukazał się w majowym (2017) numerze Le Chardonnet został również podpisany (jak dotąd!) przez trzech przełożonych wspólnot zakonów męskich związanych z FSSPX: o. Jean-Marie – przełożonego Bractwa Przemienienia, o. Placida – przeora klasztoru Benedyktynów z Bellaigue i o. Antoine, gwardiana klasztoru kapucynów w Morgon. Dziesięciu sygnatariuszy tego zbiorowego pisma skierowanego do wiernych pisze m.in.: "Niech nam będzie wolno wyrazić nasze ogromne zdziwienie co do tej decyzji Rzymu i odzewu, z jakim się spotkała. Prałatura personalna, którą zamigotano przed FSSPX, miała usankcjonować status, jaki posiadamy i zachować nas w niezależności od ordynariuszy miejsca. Otóż pierwsze decyzje, jakie obecnie podjęto, polegają na niesprawiedliwym podporządkowaniu naszych małżeństw tymże ordynariuszom, a jutro będą warunkowały otwarcie naszych nowych domów od ich zgody".

Ksiądz Christian Bouchacourt, przełożony francuskiego dystryktu FSSPX, znany ze swego bezwarunkowego posłuszeństwa wobec bp. Fellaya (zresztą dlatego został mianowany na to stanowisko) szybko zareagował sankcjami wobec przeciwników. Ksiądz de la Rocque został natychmiast usunięty z urzędu w Saint-Nicolas-du-Chardonnet i poproszono go o opuszczenie tego miejsca najpóźniej do 13 maja, co też uczynił. Sześciu innych "dziekanów" zostało również zwolnionych ze swych obowiązków. W oświadczeniu i w liście skierowanym do wszystkich księży dystryktu Francji ks. Bouchacourt uzasadnia sankcje wobec sygnatariuszy listu i potępia to postępowanie jako "niedopuszczalne i wywrotowe". "Dlaczego napisano ten tekst w tajemnicy?" – zastanawia się przełożony dystryktu. W obozie sygnatariuszy tymczasem twierdzi się, że projekt listu został przedłożony księdzu Bouchacourt, jednak ze względu na jego bierną postawę siedmiu kapłanów zdecydowało się go opublikować. Co do kultu tajemnicy i wywrotowych działań – co przypisuje się stronie "wichrzycielskiej" – to czyż nie są to dokładnie metody stosowane przez bp. Fellaya, który od wielu lat z zaciekłą determinacją prze za wszelką cenę do przyłączenia Bractwa Świętego Piusa X do "modernistycznego i apostatycznego Rzymu" (słowa abp. Lefebvre'a), a tym samym do zdrady walki o wiarę?

Św. Rita z Cascii


Podobny obraz
Rita należy do najbardziej popularnych świętych na świecie. Urodziła się około 1380 r. w rodzinie ubogich górali w Rocca Porena, niedaleko Cascii (Umbria) jako jedyne dziecko. Według podania miała być dzieckiem wymodlonym przez pobożnych rodziców. Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata (Rita jest jego zdrobnieniem). Na życzenie rodziców wyszła za mąż. Związek ten był jednak bardzo nieudany. Porywczy, brutalny mąż był powodem wielu jej dramatów. Rita znosiła swój los z anielską cierpliwością. Mąż Rity zginął zabity w porachunkach zwaśnionych rodów.

Rita była matką dwóch synów, z którymi miała kłopoty wychowawcze. Bojąc się, by nie kontynuowali wendety, prosiła Boga, aby raczej zabrał ich ze świata niż mieliby stać się zabójcami. Bóg wysłuchał tej prośby. Obaj młodzieńcy, którzy planowali pomścić ojca, zmarli podczas epidemii. Rita jako trzydziestokilkuletnia wdowa wstąpiła do zakonu augustianek, które miały swój klasztor w Cascii. Ponieważ była analfabetką, została przyjęta do sióstr "konwersek", które były przeznaczone do codziennej posługi w klasztorze. Z całą radością, z miłości dla Oblubieńca, spełniała najniższe posługi w klasztorze. Często w ciągu dnia i nocy całowała z miłością obrączkę zakonną, która symbolizowała jej mistyczne zaślubiny z Jezusem.

niedziela, 21 maja 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela piąta po Wielkanocy - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Znalezione obrazy dla zapytania niedziela piąta po wielkanocy tradycja katolicka 

KRÓTKIE

 

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

 

Postylli Katolickiej Większej


KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Niedziela piąta po Wielkanocy

W Ewangelii dzisiejszej uczy nas Pan Jezus, jak potrzebną jest modlitwa, kogo, o co i jak prosić mamy. Nad każdym z tych punktów zastanówmy się nieco ku zbudowaniu naszemu.

1. Może nas Pan Bóg zbawić i bez dobrych uczynków, może i bez naszej modlitwy wszystkie potrzeby opatrzyć i w samej rzeczy wiele dobrego nam co dzień daje, chociaż Go o to nie prosimy; przecież i dobrych uczynków, i modlitwy od nas się domaga. Rozkazuje się modlić, nie żeby dopiero od nas chciał się dowiedzieć, czego nam potrzeba, boć On wszystko wie lepiej, niż my wiedzieć albo prosić możemy; lecz abyśmy się przez to nauczyli Jemu wierzyć, Jemu ufać, odeń się wszystkiego spodziewać i w Nim samym nadzieję pokładać. Podobają się Mu prośby nasze, bo przez nie wyznajemy, że On jest źródłem i początkiem wszelkiego dobra, że wszystko od Niego, sami zaś od siebie niczego nie posiadamy. Chce Pan Bóg (powiada Chryzostom św.), abyś się modlił, nie żebyś Go ty uczył, co ma czynić, ale żebyś Go nakłonił ku sobie, żebyś się z Nim złączył przez częste modlenie, abyś się upokorzył w prośbie, abyś często wspominał na grzechy Twoje. Podobnież i Augustyn św. pisze: Acz Pan Bóg wie, czego nam potrzeba, wszakże modlić się nakazuje; modlitwa bowiem wypogadza serca nasze, oczyszcza je, czyni przestronniejszymi ku przyjęciu darów Bożych. Bo chociaż On jest zawsze gotowy użyczyć nam swojej światłości, aleśmy my nie zawsze gotowi ją przyjąć.

Ponieważ więc modlitwa tak bardzo jest potrzebna, Pismo św. nader często nam ją zaleca: Czuwajcie a módlcie się, abyście nie weszli w pokusę (Mt. XXVI, 41). Zawsze modlić się potrzeba, a nie ustawać (Łk. XVIII, 1). I Paweł św. mówi: Bez przestanku się módlcie (I Tes. V, 17). Co nie tak się ma rozumieć, aby się już nic innego czynić nie godziło, gdyż Pismo św. na innych miejscach wyraźnie nakazuje zadosyć czynić powołaniu i obowiązkom każdego, mieć staranie o dom, o żonę, o dzieci, o czeladkę; ale żeby zawsze mieć serce gotowe dla Pana Boga i nie zaniedbywać modlitwy, lecz często się w niej ćwiczyć; często bowiem grzeszymy i jesteśmy narażeni na różne niebezpieczeństwa, przeciwko którym nie masz pewniejszej obrony i lekarstwa nad modlitwę. Zresztą wedle nauki św. Pawła i jedzenie, i picie, i każda sprawa, jeśli są wykonywane ku chwale Bożej i w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, a nadto jeśli się z tym łączy ranny i wieczorny pacierz pobożny i ofiarowanie Panu Bogu dnia całego, także na miano ustawicznej modlitwy zasługują.

sobota, 20 maja 2017

11. PIELGRZYMKA RZYMSKOKATOLICKA DO KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ - 20 MAJA AD 2017

W sobotę, 20 maja AD 2017, odbyła się 11. Pielgrzymka Rzymskokatolicka do Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej pod Krakowem. 

O godz. 7.20 w krakowskim Oratorium N. M. P. Królowej Polski odbyła się Msza św., zaś po godz. 10.00 Pielgrzymka wyruszyła z dziedzińca Sanktuarium Kalwaryjskiego, przechodząc następnie dróżkami Matki Boskiej Bolesnej oraz Wniebowzięcia N.M.P. (trasa ok. 4 godz. pieszo), kończąc się z powrotem pod Bazyliką Matki Bożej Anielskiej.

W czasie drogi odmawiane były tradycyjne rozważania pokutne dróżek Matki Bożej Kalwaryjskiej, jak również śpiewane były tradycyjne, pobożne pieśni Maryjne oraz Litania Loretańska do NMP. W czasie przerwy po drodze, jak i po zakończeniu pielgrzymki był czas na posiłek oraz rozmowy z kapłanem i duchownym opiekunem grupy - x. Rafałem Trytkiem.

Mamy nadzieję, jak Bóg pozwoli, spotkać się znowu w przyszłym roku, na 12. już Pielgrzymce Rzymskokatolickiej do Kalwarii Zebrzydowskiej!

Ave Maria!

Poniżej zamieszczamy galerię zdjęć z tegorocznej Pielgrzymki:

Żywot świętego Bernardyna z Sieny

(Żył około roku Pańskiego 1400)

Kiedy około roku 1380 w sercach ludzi, zamieszkujących górne Włochy, zaczynała się zacierać pamięć o Zbawicielu Jezusie Chrystusie i ludzie ci nie tylko z sobą wzajemnie w ciągłych byli zatargach, ale do tego jeszcze i zgorszenie obyczajów przybierało coraz większe rozmiary, - wtedy Bóg zesłał świętego Bernardyna, który bogobojnym życiem i przykładem pobożności wpłynął na zupełną zmianę obyczajów i utrwalił tam znów Królestwo Boże. 

Jakim sposobem ów mąż świątobliwy tego dokazał, opowiemy poniżej. 

W święto Narodzenia Matki Boskiej roku 1380 urodził się w mieście Massa pod Sieną we Włoszech w znakomitym domu chłopczyk, któremu na chrzcie św. dano imię Bernardyn. Był on jedyną pociechą rodziców, wszakże niedługo tego szczęścia zażywali, albowiem po siedmiu latach pomarli, a Bernardyn został sierotą. Wychowywał się odtąd u swej ciotki Diany, niewiasty nabożnej, która mu dała święte wychowanie i zaszczepiła w jego sercu wielką miłość ku Panu Bogu i Matce Boskiej. 

Bernardyn odpłacał jej za to wielkimi postępami w naukach. Niezwykle pięknego ciała, był też najcnotliwszym pomiędzy uczniami zakładu, w którym pobierał nauki. Szczególniejsze upodobanie miał w udzielaniu ubogim jałmużny. Gdy pewnego razu ciotka odprawiła żebraka, nic mu nie dawszy, Bernardyn bardzo tym zasmucony, tak się odezwał: "Daj mu tę część chleba, która na mnie dziś przypada. Wolę sam nic nie jeść przez dzień cały, byle ten ubogi odszedł nasycony". Pobożna ciotka szczerze go za to uściskała i rzekła: "Mój chłopcze, sprawisz Matce Boskiej wielką radość, jeżeli co sobotę będziesz pościł na Jej cześć, a to, co oszczędzisz, oddasz ubogim". Bernardyn usłuchał tej rady i pościł odtąd w soboty przez całe życie.