STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

sobota, 16 grudnia 2017

Ks. Kevin Vaillancourt: Masoneria i "Nowa Ewangelizacja"

Znalezione obrazy dla zapytania masoneria kościołaSprzeczne nauczanie prowadzi do wszechogarniającego zamętu

Kilka wieków temu, gdy zdemaskowany został masoński plan wymierzony w papiestwo i Kościół rzymskokatolicki, liczni papieże nie tylko pośpieszyli z potępieniem tej organizacji, lecz także wprowadzono całkowicie jednoznaczną zasadę, że żadnemu katolikowi nie wolno być masonem jakiegokolwiek stopnia i nadal uważać się za czynnego członka Kościoła. Wolnomularze uczynili wszystko co było w ich mocy dla ukrycia rzeczywistego charakteru ich działań poprzez propagowanie społecznych i gospodarczych korzyści wynikających z bycia masonem nawet najniższego stopnia. Kościół twardo stał na stanowisku zakazu członkostwa czy też jakiegokolwiek wspierania masonerii a wyraził to zupełnie jednoznacznie w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jaki wszedł w życie w 1917 roku:

"Ci, którzy zapisują się do sekty masońskiej lub do innych tego rodzaju stowarzyszeń, które knują (machinantur) przeciwko Kościołowi lub prawowitym władzom świeckim, popadają tym samym w ekskomunikę zastrzeżoną Stolicy Apostolskiej w zwykły sposób (contrahunt ipso facto excommunicationem Sedi Apostolicae simpliciter reservatam)" (kanon 2335).

Ponadto, odnośnie niektórych materiałów drukowanych wydano takie ostrzeżenie:

"Z mocy samego prawa (ipso jure) są zakazane książki, w których jest zawarte mniemanie, iż dozwolone są: pojedynek, samobójstwo, rozwód; a także te książki, które traktując o sektach masońskich lub innych tego rodzaju stowarzyszeniach twierdzą, że są one przydatne a nie zgubne dla Kościoła i państwa" (kanon 1399, 8).

Te reguły prawne są wyrazem konsekwentnej postawy Kościoła wobec masonów i członkostwa we wszelkich pokrewnych im lożach bądź stowarzyszeniach. 28 kwietnia 1738 roku Papież Klemens XII jako pierwszy dał temu wyraz potępiając w swej bulli In eminenti członkostwo w stowarzyszeniu, lożach, zebraniach Liberi Muratori zwanych masonami, pod karą zaciągnięcia ekskomuniki ipso facto, zastrzeżonej dla Biskupa Rzymu, od której to ekskomuniki nikt nie może dostąpić łaski rozgrzeszenia (bez zgody Papieża), chyba że w niebezpieczeństwie śmierci.

piątek, 15 grudnia 2017

Teksty klasyczne: MODLITWA PAŃSKA

Znalezione obrazy dla zapytania ojcze nasz"SZKOŁA CHRYSTUSOWA"

––––––––

Dziwnym zbiegiem okoliczności w jednym z dawnych klasztorów zniesionym przez rząd rosyjski zachował się rękopis oprawiony w formę książki.

Rękopis, jak wynika z dat podanych przez autora, pisany był w latach 1800 do 1805. Pisany dorywczo, bez uprzednio ułożonego planu świadczy, że autor nie miał zamiaru pisania dzieła, lecz myśli i uczucia swoje spisywał dla własnego użytku. Są to myśli ujęte w formę prostą, nie literacką, ale płynące ze serca przejętego gorącą miłością Boga i troską o zbawienie duszy.

Nazwiska swego autor nie podaje wcale. Z zapisków zaś kronikarskich tego rękopisu dowiadujemy się, że był członkiem klasztoru dominikańskiego w Wielkim Kole, diecezji sandomierskiej.

Z rękopisu tego podajemy początkowe rozważanie o Modlitwie Pańskiej zatytułowane: "Wykład pacierza przy przygotowaniu na śmierć".

REDAKCJA


1. "Ojcze nasz".

Ja wierzę, mój Boże, że Ty jesteś w niebie. Wierzę, że Ty jesteś Ojcem moim, któryś mi dał życie natury i łaski i od którego się spodziewam życia chwały. Ponieważ jesteś Ojcem wszystkich ludzi, czemuż ja nie mam Cię zwać Ojcem moim.

O! jakże się cieszę, że mam Ojca tak dobrego, tak świętego, mądrego, mocnego i miłosiernego. Ponieważ mi dałeś życie doczesne, mam nadzieję, że mi dasz także i wieczne.

Mój Ojcze! zgrzeszyłem przeciwko niebu i Tobie, nie jestem godzien, abym nosił imię syna Twego, ale mię przyjmij, jeżelić się tak podoba, w liczbę Twoich niewolników.

Mój Ojcze! jeżeli można, niechże ten kielich śmierci minie i oddali się ode mnie, żebym go nie pił. W tym jednak wszystkim niech się Twoja wypełni wola a nie moja.

O mój Ojcze! oddając Ci to życie, któreś mi był dał, żałuję serdecznie, żem go na złe zażywał obracając je na obrazę Twoją. Mój Ojcze! uwielbijże Syna Twego, aby Cię Syn Twój wielbił. A ponieważ ja nie umiałem Cię czcić na ziemi, uczyń, abym Cię wielbił i żebym Cię czcił w niebie.

czwartek, 14 grudnia 2017

Śp. Janina Bocheńska - Requiescat in pace


Z głębokim żalem zawiadamiamy, że
12 grudnia 2017 roku
zmarła opatrzona świętymi sakramentami
śp.
Janina Bocheńska z domu Germuga
(* 2 VI AD 1924 w Szczepanowicach nad Dunajcem – † 12 XII AD 2017 w Tarnowie)
Drogiemu Duszpasterzowi katolików wiernych Tradycji,
x. Rafałowi Trytkowi,
wyrazy współczucia i modlitewnej pamięci
składają
wierni z całej Polski

środa, 13 grudnia 2017

Obowiązki chrześcijanina-katolika.

Znalezione obrazy dla zapytania obowiązki katolika tradycja katolickaObowiązki chrześcijanina-katolika.


         Dni, w których każdy katolik ma obowiązek wysłuchać Mszy św.

1) Wszystkie niedziele całego roku.

2) Prócz niedziel, następujące powszechnie obowiązujące święta: Nowy rok, Trzech Króli,
Wniebowstąpienie Pańskie, Boże Ciało, Św. Piotra i Pawła, Wniebowzięcie N. P. Marji, Wszystkich
Świętych, Niepokalane Poczęcie N. M. P. i Boże Narodzenie.

We wszystkie inne dni uroczyste, choćby nawet suma była odprawianą w kościele, jak np.
w ur. Zwiastowania N. M. P. lub Narodzenia N, M. P., drugie święto Zielonych Świąt itd. nawet
w dni uroczyste, w których ustaje praca po urzędach, jak np. w ur. M. B. Gromnicznej, drugie
święto Wielkanocy lub Bożego Narodzenia, czy też w ur. Królowej Korony Polskiej itd., nikt niema
obowiązku pod grzechem ciężkim, iść w te dni na Mszę św., natomiast zaleca się gorąco, i
w te dni, choć nie z obowiązku, to jednak z dobrej woli wziąć udział w nabożeństwach kościelnych.

Dni, w których każdy katolik ma obowiązek zachować przepisane posty.

Należy odróżnić abstynencję od ścisłego postu. Abstynencja obowiązuje od wstrzymania się
od pokarmów mięsnych. Ile razy w ciągu takiego dnia użyje się świadomie pokarmu mięsnego, tyle
razy popełnia się grzech ciężki. Post ścisły pozwala na odżywienie się do syta tylko raz na dzień,
a więc zazwyczaj w południe. Pozatem dozwolony je st posiłek lżejszy rano i wieczorem; drugie
śniadania i podwieczorki nie są dozwolone, chyba za dyspensą. 

sobota, 9 grudnia 2017

piątek, 8 grudnia 2017

JE x. Bp Donald Sanborn: Czy Kościół Novus Ordo jest katolicki?


Zdjęcie użytkownika Grzegorz Gierula.
      "Jak już wcześniej stwierdzono, fundamentalne pojęcie niezniszczalności Kościoła Katolickiego wymaga przetrwania Kościoła w jego istotnej naturze i właściwościach, w jakie wyposażył go w momencie założenia Chrystus, aż do końca czasów. Najważniejszą istotną właściwością Kościoła jest Wiara i właśnie dla tej Wiary istnieje widzialna struktura Kościoła . Jeżeli Novus Ordo jest katolickie, wtedy nie ma problemu odstępstwa i nie ma sensu utrzymywać ruchu tradycjonalistycznego. Jeżeli Novus Ordo nie jest katolickie, pociąga to za sobą odstępstwo i byłoby bluźnierstwem, aby w jakikolwiek sposób łączyć Kościół Katolicki i Novus Ordo. Nie jest tu możliwa trzecia droga, jak nie jest możliwa istotna zmiana, powiększenie lub zmniejszenie depozytu Objawienia. Novus Ordo albo jest, albo nie jest katolicki. Stanowczo twierdzę, że nie jest katolicki, a co za tym idzie, każdy system utrzymujący, że Novus Ordo został nam dany na mocy autorytetu Chrystusa, uważam za obiektywnie bluźnierczy i zgubny dla zasady niezniszczalności Kościoła."

Bp Donald J. Sanborn

Za: http://www.ultramontes.pl/Sprzeciw.pdf

czwartek, 7 grudnia 2017

Święty Mikołaj vs. ateistyczny błazen


      W dniu wczorajszym - 6 grudnia - Kościół Święty katolicki obchodził święto św. Mikołaja z Myry, biskupa i wyznawcy. Św. Mikołaj był postacią historyczną, tak samo jak nasz Pan Jezus Chrystus, Najświętsza Maryja Panna i wszyscy święci. Swoim cnotliwym żywotem zasłużył sobie na szczęście wieczne, i oręduje za nami przed obliczem wszechmocnego, Trójjedynego Boga, oraz jest dla nas wzorem dobroci, ukazując nam jak mamy żyć, aby się zbawić.

 Tym czasem, ulice naszych miast i miasteczek, centra handlowe a co gorsza także szkoły i inne instytucje oświatowe czy kulturalne, a nawet... przejęte przez modernistycznych heretyków kościoły i salki katechetyczne (sic!) zaludniają dziś postacie, które podszywają się pod postać tego świętego. W mediach panują "mniejsi bracia" tych podstępnych i perfidnych udawaczy, czyli tzw. mikołajki. Czy chcemy, by brodaty grubasek w czerwonym kubraczku, z nosem klauna i głupkowatym uśmieszkiem, oraz jego mniej lub bardziej udane klony zupełnie zastąpiły świętego naszego Kościoła? Czy produkt speców Coca-Coli od reklamy pokona tradycję naszych ojców i dziadów?

środa, 6 grudnia 2017

SZOPKA PANA PELAGIUSA

   Czytając artykuł "Ustawianie szopki" (https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2017/12/02/ustawianie-szopki/) autora ukrywającego się pod pseudonimem Pelagius Asturiensis, dostrzegliśmy w jednym z komentarzy pod w/w artykułem szereg pomówień i nieścisłości popełnionych przez Pana Pelagiusa pod adresem naszej Redakcji. Nie pierwszy raz to zresztą, kiedy ów Pan swoje osobiste żale i pretensje próbuje wylać na naszą skromną stronę. Ba, żeby były słuszne, to z radością pokajalibyśmy się publicznie. Niestety, to stek wyssanych z palca zarzutów. Często autor ten czyta materiał bez zrozumienia, jak na przykład zarzut zamieszczenia wspomnienia św. Andrzeja Boboli w święto św. Andrzeja Apostoła. Gdyby chciał dostrzec, to niechybnie zauważyłby, iż jest to wspomnienie daty urodzin Świętego (narodzin dla świata). No ale cóż, nie ma przymusu noszenia okularów w podobno wolnej Polsce. Inny przykład to wspomnienie artykułu o podobno heretyckim wydźwięku. Chodziło raczej o głos w pewnej dyskusji, która była toczona w tradycyjnym gronie. Lecz ciężkie armaty wytoczył ów były zwolennik lefebryzmu (czyżby nadal nim był, czym daje upust poprzez swoją rozbijacką pracę w środowisku?), wypisując rzeczy, o których nikt nic nie wie. Podobno Biskup Sanborn nie życzy sobie, aby Jego materiały, a nawet zdjęcia były zamieszczane na naszej stronie (sic!). Biskup jako człowiek wysokiej kultury osobistej i znający prawidła dobrego zachowania, gdyby rzeczywiście miał takie intencje, sam zapewne napisałby na adres naszej Redakcji, a nie wypisywał do jakiegoś anonimowego człowieka w Polsce (który nie raczył nawet przedstawić żadnych dowodów na swoje insynuacje). 

wtorek, 5 grudnia 2017

Rycerz z ziemi świętej (*)

Podobny obraz 
Za Przyczyną Maryi
Przykłady opieki Królowej Różańca św.
Matko Przedziwna
Rycerz z ziemi świętej

      Jak orle gniazdo na skale, tak zamek hr. Roncesay wznosił się dumnie na wysokiej górze oblanej wodami rzeki Garonny, która swe bystre fale z szumem u stóp jego toczy...

Jednego z pierwszych dni marca 1097 r., niezwykły ruch zapanował na dziedzińcu zamkowym. Głos trąbki wo­jennej łączył się z głosami żołnierzy i z rżeniem koni. Młody dziedzic, waleczny hr. Rajmund, chciwy rycerskiej sławy, wybierał się do Ziemi świętej na wojnę z Turkami.

Z rozdartym sercem żegnał sędziwego ojca, czułą i uko­chaną matkę, młodą małżonkę Helenę i małego synaczka w kolebce, gdyż obowiązek chrześcijanina wzywał go do obrony grobu Chrystusa.

Opuszczając zamek swych przodków, Rajmund ukląkł i poprosił o ojcowskie błogosławieństwo.

– Synu mój, rzecze stary hrabia, błogosławię cię z całego serca i proszę Boga i św. Michała Archanioła, aby cię strzegli. Idź z Piotrem pustelnikiem i z innymi walecznymi mężami gromić niewiernych Turków i gdyby tego była potrzeba, dla obrony Grobu świętego, krew twoją przelej.

– Ojcze, bądź pewnym, odrzekł młody rycerz, że wa­lecznych rycerzy, przodków moich, godnym zawsze będę.

– Nie wątpię o tym, synu mój, dlatego puszczam cię z ufnością. Choć stary jestem i władać już orężem nie mogę, strzec jednak będę twej żony i syna i dopóki żyję włos im z głowy nie spadnie.

Rajmund ucałował rękę ojcowską, a uściskawszy raz jeszcze drogich swemu sercu, dosiadł rumaka, wołając według hasła swego rodu: Bóg tak chce! Bóg tak chce!

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ks. Piotr Semenenko CR: Kazanie o miłości Ojczyzny (1)

Znalezione obrazy dla zapytania KS. PIOTR SEMENENKO CR"Szukajcie wprzódy Królestwa Niebieskiego i sprawiedliwości jego, a reszta wam będzie przydana" (Mt. VI, 33).

Bracia najmilsi!

Te kilka nauk, które po dzisiejszej nastąpią, mają mieć za przedmiot Kościół, to jest Królestwo Boże. Mamy Wam wykazać całe budowanie tego domu, który Pan Bóg wystawił tu Sobie na ziemi i w którym zamieszkał, objawić całą chwałę tego Królestwa miłości, w którym ma miejsce, ale w nim tylko, obcowanie Boga z ludźmi i ludzi z Bogiem. Tam tylko prawda, tam tylko dobro, tylko tam miłość, tam tylko życie. Mówią Wam to, słyszeliście dawno o tym, a nawet pierwsze wrażenie serca Waszego, któremu zwykle Bóg łaską Swoją towarzyszy, powiedziało Wam tajemnie, że to prawda. Możeśćie o tym zapomnieli, ale tak było. I czemuż się dzieje, że wielu z was przechodzi koło tej świątyni, na jej progu staje, ale wejść nie śmie? Oto, że drugie wrażenie ich serca była obawa, czy nie wypadnie im za drzwiami zostawić przedmiot ich miłości, który nie w Bogu ukochali. Inni dalej poszli i obawę wzięli za rzeczywistość, rzekli sobie, nie wahając się długo: Tak, niezawodnie, w tym Kościele, o którym powiadają, że jest Boży, nie ma miejsca dla tego, co ja kocham. I obrócili się tyłem od niego, i poszli sobie inne stawiać budowy. Czy to roztropnie, Bracia moi? Nie starać się dostatecznie przekonać o tym, co jednak tak ważne? Tam, gdzie jednak sumienie powiada, choć przerywanym głosem, że wmieszane jest nasze zbawienie wieczne? Czy to się godzi nie starać się przekonać, azali rzeczywiście nie ma miejsca dla przedmiotu miłości naszej w Kościele Bożym, azali rzeczywiście wiara potępia Ojczyznę, azali rzeczywiście miłość Boga wypędza z serca miłość kraju swojego? Nim kto z Was dla tego powodu od Kościoła się odwrócił, trzeba było, aby się był wprzódy o tym jasno przekonał, czy tak jest czy nie? A gdyby tak było? – może tu niejeden w sercu powie. Bracie mój, właśnie to przypuszczenie, ten pośpiech w przyjęciu tego przypuszczenia, jest twoim grzechem, a zarazem twoim tyranem, bo to: A gdyby tak było? znaczy u ciebie: Tak jest. Ale tego właśnie przypuszczenia nie trzeba robić, bo nie ma w sobie rzeczywistości, cienia rzeczywistości nie ma. Po co tu stwarzać sobie widma i męczyć się nimi albo grzeszyć, kiedy jest rzeczywistość błoga dla serca, przynosząca dlań prawdziwy balsam pociechy; więcej jeszcze, i to będę się starał wystawić Wam dzisiaj, Bracia moi, ta rzeczywistość, jaką nam wiara przynosi, nie tylko, że się nie przeciwi uczuciu miłości dla Ojczyzny, ale daje mu prawdziwość i wartość, daje mu prawdziwy sposób, a tym samym jedyny, zadość mu uczynienia, potem zaś samąż Ojczyznę uzacnia i uświęca powagą Boską.

sobota, 2 grudnia 2017

Sodalitium: Nowy kalendarz na 2018 rok

Ukazał się kalendarz na nowy 2018 rok poświęcony Mons. Guérard des Lauriers
w 30 rocznicę Jego śmierci. 

Kalendarz można zamówić pisząc na poniższe adresy:

Contatto in italiano o in francese:

Contatto in spagnolo o in inglese:


Contatto in francese:


Istituto Mater Boni Consilii
Loc. Carbignano 36
10020 Verrua Savoia TO
Tel. 0161.839335

czwartek, 30 listopada 2017

Św. Andrzej Bobola, męczennik - urodziny dla świata


Zdjęcie użytkownika Grzegorz Gierula. 

      "Wśród innych chlubnych przymiotów przede wszystkim błyszczy w Andrzeju Boboli cnota wiary, której moc, zasilana łaską Bożą, z biegiem lat tak w jego duszy zakorzeniła się i rozrosła, że nadała życiu jego osobliwą cechę i dodała mu odwagi do mężnego podjęcia męczeństwa." 

Pius XII, Encyklika Invicti athletae Christi

Dzisiaj obchodzimy Jego urodziny dla świata 

(30 listopada 1591 r)

środa, 29 listopada 2017

X. Rafał Trytek: Kazanie na XXIV i Ostatnią Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego, wygłoszone 26 listopada 2017 r. (wersja tekstowa)


W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen!

        Drodzy umiłowani w Chrystusie, ta dzisiejsza Ewangelia zawsze nas intrygowała, i żyjemy w takich czasach, w których można bardziej niż kiedykolwiek dopatrywać się wypełnienia tego, co zapowiedział nasz Pan Jezus Chrystus. Nie wiemy czy koniec świata nastąpi teraz czy za sto lat, ale wiemy, że pewne elementy tego już się zaczęły. Święty Hieronim, Ojciec Kościoła, w komentarzu do dzisiejszej Ewangelii, który jest zawarty w pacierzach kapłańskich, jako jedne z możliwych tłumaczeń tej Ewangelii, podaje takie, że "brzydota spustoszenia" oznacza perwersje Dogmatów - zniszczenie, sfałszowanie prawdziwej Wiary. I pod tym akurat względem, Ewangelia Pana Jezusa, to co On zapowiedział w Ewangelii, można powiedzieć że doskonale się wypełnia, to że perwersja Dogmatów, sfałszowanie ich, dokonuje się w sposób nieomal doskonały i to na każdym kroku. Również te słowa o pseudo prorokach i pseudo chrystusach, dzisiaj można powiedzieć, że jest to na naszych oczach. Wcześniej, jeśli spojrzymy na dzieje herezji, to herezje, heretycy głosili różne nieprawdy, herezja była np. natury Chrystusa, nie potrafili pogodzić obydwu natur - Boskiej i ludzkiej w Chrystusie, nie wiedzieli czy Chrystus jest Bogiem itd. Wszystko to jednak było, bądź co bądź na podstawie pewnej wiary w Jezusa Chrystusa. Dzisiaj natomiast mamy tak daleko posunietą subiektywizację tzw. wiary, że ludzie pod pojęciem "chrystusa" wstawiają dowolną treść, coś co nie ma zupełnie nic wspólnego z jakąkolwiek historyczną postacią Jezusa Chrystusa. Widzimy to chociażby na przykładzie protestantyzmu. Niedawno jeszcze, jeszcze nie wystygły obchody 500'lecia herezji protestanckiej, luterańskiej, kiedy to Luter i reszta jemu podobnych, fałszowali naukę o Kościele, ale generalnie rzecz biorąc, Chrystusa można by rzec, mniej więcej zostawili w spokoju. Aczkolwiek już u tych herezjarchów widać poważne błędy chrystologiczne. Dzisiaj natomiast, współczesny protestantyzm w ogóle abstrahuje od Chrystusa, od Ewangelii, od Pisma Świętego, głosi pseudo ewangelie która sprzeciwia się temu, co mówił nasz Pan Jezus Chrystus. Pseudo dekalog, który zastępuje prawdziwy Dekalog, itd.

wtorek, 28 listopada 2017

Święta Katarzyna Laboure, Dziewica

Święta Katarzyna Laboure        Katarzyna urodziła się 2 maja 1806 r. w burgundzkiej wiosce Fain-les-Moutiers, w licznej rodzinie chłopskiej (była dziewiąta z jedenaściorga rodzeństwa). Kiedy miała 9 lat, zmarła jej matka. Nigdy nie uczęszczała do szkoły. Po pogrzebie matki Katarzynę zabrała ciotka Małgorzata. W tym czasie starsza siostra Katarzyny wstąpiła do Sióstr Miłosierdzia (szarytek). Kiedy rodzeństwo rozeszło się, ojciec wezwał Katarzynę, by pomogła mu w prowadzeniu gospodarstwa. Miała wówczas zaledwie 12 lat. Z całą energią zabrała się do nowych obowiązków, zajmując się ponadto wychowaniem najmłodszego brata i siostry.
Kiedy miała 20 lat i przekonała się, że w domu jej pomoc nie jest już nagląco potrzebna, wyznała ojcu, że pragnie wstąpić do szarytek. Ojciec stanowczo jednak odmówił i wysłał córkę do Paryża, do jej brata, Karola, żeby mu pomagała prowadzić tam skromną restaurację. Nie czuła się tam jednak dobrze i dlatego też, na własną rękę, przeniosła się do bratowej, by pomagać jej w prowadzeniu pensjonatu. Równocześnie nawiązała kontakt z siostrami miłosierdzia. Wstąpiła do nich w 24. roku życia. Po odbyciu postulatu i trzech miesięcy próby odbyła nowicjat w domu macierzystym zakonu w Paryżu. W domu na rue du Bac w Paryżu doznała mistycznych łask. Rzadki to wypadek, by już w nowicjacie, a więc na progu życia zakonnego, Pan Bóg obdarzał swoich wybrańców darem wysokiej kontemplacji aż do ekstaz i objawień. Katarzyna należała do tych szczęśliwych wybranek. Najgłośniejszym echem odbijały się po świecie objawienia dotyczące "Cudownego Medalika". Było ich w sumie pięć. Najbardziej znane są dwa.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Następny dowód zdrady Chrystusa przez Bergoglio


Zdjęcie użytkownika Franciszek to Antypapież - Francis is an Antipope. 

     Heretyk Bergoglio czci heretyka Lutra! 

    Trafił do obiegu znaczek poczty watykańskiej, gdzie zamiast NMP pod krzyżem stoi Luter, a zamiast Św. Jana Ewangelisty - drugi protestancki herezjarcha - Melanchton.

piątek, 24 listopada 2017

Liber Diurnus Romanorum Pontificum


Zdjęcie użytkownika Grzegorz Gierula.
           Ślubuję: Nie zmieniać niczego z przekazanej mi tradycji ani niczego, co było przede mną strzeżone przez mych miłych Bogu poprzedników, ani nie naruszać, ani nie zmieniać, ani nie zezwalać na jakiekolwiek zmiany. Przeciwnie: z gorącym umiłowaniem, jako jej uczeń i dziedzic, ze czcią zachować przekazane mi dobro, ze wszystkich moich sił i całą moją mocą. Bronić Świętych Kanonów i Dekretów papieskich jako Bożych nakazów otrzymanych z Nieba, ponieważ jestem w pełni świadom, że Ty, którego miejsce zajmuję przy pomocy Łaski Bożej, którego Wikariuszem jestem z Twoją pomocą, poddasz najsurowszemu osądowi przed Twoim Boskim Trybunałem wszystko, co będę głosił. Gdybym miał dokonać czegokolwiek przeciwnego [tej przysiędze] albo zezwolić, aby taki czyn mógł być dokonany, Ty nie będziesz miał nade mną litości w straszny dzień Sprawiedliwości Bożej. Dlatego bez żadnego wyjątku, nakładamy najsurowszą ekskomunikę na każdego – czy to na Nas samych, czy to na kogokolwiek innego – kto ośmieliłby się powziąć cokolwiek nowego, co stałoby w sprzeczności z tą starożytną ewangeliczną Tradycją i czystością prawowiernej Wiary i religii chrześcijańskiej, albo kto chciałby coś zmienić poprzez swój czynny sprzeciw, lub też zgodziłby się z tymi, którzy podjęliby tak świętokradzkie przedsięwzięcie.

czwartek, 23 listopada 2017

KS. BENEDICT HUGHES CMRI: Usprawiedliwienie i zbawienie. Co głosił ks. Leonard Feeney?

Leonard Feeney
Zdjęcie prasowe ks. Leonarda Feeney'a
Korneliusz był dobrym człowiekiem. Pobożny i bogobojny, znany był z rozdawania jałmużny. I faktycznie, Pismo Święte mówi nam, że modlił się do Boga "nieustannie" – niemała to pochwała pochodząca od samego Ducha Świętego. Był jednak jeden poważny problem z Korneliuszem – był poganinem.

Fascynująca historia tego rzymskiego setnika jest opowiedziana w 10 rozdziale Dziejów Apostolskich. Pewnego dnia, Korneliuszowi podczas modlitwy ukazał się anioł i polecił mu wysłać posłańców do nadmorskiego miasta Joppy, aby poprosili św. Piotra o przybycie. Wysłał więc trzech posłańców, którzy przybyli do Joppy następnego dnia. W międzyczasie Duch Święty polecił św. Piotrowi, by udał się z nimi do ich miasta. Następnego dnia wyruszył więc z nimi do Cezarei.

Przybywszy z towarzyszami do celu, św. Piotr zastał dom pełen ludzi, albowiem Korneliusz w swym entuzjazmie, zaprosił swoich przyjaciół i krewnych. Po wysłuchaniu opowieści Korneliusza o tym jak anioł polecił mu posłać po Piotra, ten odpowiedział: "Prawdziwie poznałem, że Bóg nie ogląda się na osoby, ale że w każdym narodzie ten, który się Go boi, a czyni sprawiedliwość, jest Mu miły" (Dz. Ap. 10, 34-35). Następnie zaczął objaśniać, że Pan Jezus jest naprawdę przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem. I "gdy Piotr jeszcze te słowa mówił, padł Duch Święty na wszystkich, którzy słuchali słowa" (Dz. Ap. 10, 44). Piotr i jego towarzysze byli zdumieni, że Duch Święty zstąpił na tych pogan, "albowiem słyszeli ich mówiących językami i wielbiących Boga. Wtedy Piotr odpowiedział: Czy może kto zabronić wody, aby nie byli ochrzczeni ci, którzy otrzymali Ducha Świętego, jako i my?". Następnie kazał ich ochrzcić.

środa, 22 listopada 2017

Roma locuta...


Znalezione obrazy dla zapytania Roma locuta
"Rzym przemówił, sprawa skończona!"
         Powyższa łacińska sentencja oznacza, że każda kwestia doktrynalna, stanowiąca podstawę sporów, kontrowersji czy wątpliwości, była zawsze ostatecznie i nieodwołalnie rozstrzygana przez Stolicę Apostolską.
Papieże wielokrotnie, jednoznacznie i wyraźnie wypowiadali się na temat błędów, zrodzonych z protestantyzmu i nowożytnego wolnomyślicielstwa, które przenikały do katolickiej religii, zwłaszcza po tzw. Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w tym tych, dotyczących Kościoła, jego tożsamości, liturgii, roli we współczesnym świecie. Stolica Apostolska, stojąc na straży Depozytu, otrzymanego od Pana naszego Jezusa Chrystusa, z myślą o zbawieniu dusz powierzonej sobie trzody, z powagą i stanowczością potępiała te błędy, wśród których odnajdujemy m. in. fałszywy ekumenizm, wolność religijną, postulat powrotu do starożytności w liturgii, kolegialność w sprawowaniu urzędu papieskiego i wiele, wiele innych.

wtorek, 21 listopada 2017

KS. MARIAN WIŚNIEWSKI MIC: PRO CHRISTO! Dość agitacji – trza się brać do organizacji!

Pro Christo, marzec 1934, Nr 3 
Pełne mamy oczy, uszy, pamięć niezliczonych refleksyj, rozważań, dociekań, zgłębiań współczesnych wypadków, ich przyczyn i skutków – a sprawa naszego odrodzenia bardzo powoli postępuje naprzód.

Zabrnęliśmy do obrzydliwości w jednostronny intelektualizm, ieiuna speculatio, a wolę pozostawiliśmy w bezczynności i apatii.

Ale to się już kończy. Dziś hasłem dnia staje się coraz bardziej "czyn doraźny", action directe.

Bogu dzięki, boć przecie nikomu nie wystarczą listki słów ani nawet kwiatki uczuć: Chrystus i bliźni nasi domagają się owoców – czynów dokonanych.

Więc ograniczmy do ostatniej możliwości jałowe dyskusje nad tym, co jest i co być powinno, a zaoszczędzoną w ten sposób energię wylejmy na czyny doraźne.

poniedziałek, 20 listopada 2017

W przyszłym roku JE x.Bp Donald Sanborn konsekruje ks. Józefa Selwaya na biskupa


J. Exc. x Bp. Donald H. Sanborn zapowiedział w najnowszym numerze biuletynu Seminarium Trójcy Przenajświętszej, że wiosną przyszłego roku odbędzie się konsekracja biskupia x. Józefa Selwaya. Deo Gratias!

 

        Ksiądz Selway kończy w styczniu 40 lat. Został wyświęcony na kapłana w 2001 roku. Zastąpi biskupa Sanborna w wielu ciężkich obowiązkach. Biskup Sanborn w lutym kończy 68 lat, i jest już coraz słabszego zdrowia. Nie chce jednak całkowicie wycofywać się z działania, gdyż jak sam stwierdził, przed Vaticanum II duchowni nie przechodzili na emeryturę, tylko po prostu zwalniali tempo. Biskup Sanborn nie podał jeszcze dokładnej daty konsekracji, gdyż ta wymaga wielu poważnych przygotowań i starań.
W tym czasie otoczmy szczególną modlitwą i wsparciem duchowym J. Exc x. Bpa Donalda Sanborna, oraz x. Józefa Selwaya - biskupa nominata. Oby dobry Bóg obdarzył ich swą łaską i opieką, dobrym zdrowiem i siłami, oraz pozwolił im obydwu pełnić przez długie lata święta służbę w swojej Winnicy, aby wytrwali w tych jakże ciężkich warunkach, w jakich przyszło im sprawować swą posługę, i byli zaczynem pod przyszłą odbudowę Kościoła Świętego w całej Jego świetności i splendorze.

środa, 15 listopada 2017

Innocenty III Papież: Żydzi nie powinni pełnić urzędów publicznych

Znalezione obrazy dla zapytania Innocenty III PapieżInnocenty III Papież Sobór Laterański IV69. Żydzi nie powinni pełnić urzędów publicznych

69, 1. Byłoby absurdem, by bluźniący Chrystusowi sprawował władzę nad chrześcijanami. Dlatego z powodu zuchwałości przestępców odnawiamy w tym artykule roztropne zarządzenie synodu w Toledo i zabraniamy, by Żydzi pełnili urzędy publiczne, ponieważ dawałoby im to pretekst do większego nękania chrześcijan. Jeżeli ktoś powierzy im taki urząd, po uprzednim upomnieniu zostanie ukarany, jak na to zasłużył, przez synod prowincjonalny, który nakazujemy odbywać każdego roku.



69, 2. Takiemu urzędnikowi zabrania się kontaktów handlowych oraz innych z chrześcijanami na tak długo, dopóki wszystkiego, co uzyskał od chrześcijan przy okazji pełnienia tego urzędu, nie obróci na korzyść ubogich chrześcijan, zgodnie z zaleceniem biskupa diecezji. Powinien on ze wstydem usunąć się ze stanowiska, ponieważ bezwstydnie przyjął to, co mu się nie należało.

69, 3. Ten sam przepis stosowany niech będzie wobec pogan.

wtorek, 14 listopada 2017

John Kenneth WeiskIttel: Wolnomularze a kościół soborowy


Masoni Marsaudon i Roncalli - pseudo "papież" Jan XXIII

Kiedy ostatniej jesieni Meksyk i Watykan porozumiały się co do ustanowienia stosunków dyplomatycznych, wiadomość o tym rozeszła się po całym świecie. Takie zainteresowanie nie może dziwić jeśli weźmie się pod uwagę historię napiętych stosunków między nimi. Chociaż Meksyk może poszczycić się bogatym rzymskokatolickim dziedzictwem, to doznał również – co wydaje się niebywałe – udręk następujących kolejno po sobie antykatolickich, masońskich, komunistycznych rządów od czasu wprowadzenia przez rząd Benita Juareza w 1855 roku brutalnych praw wymierzonych przeciw Kościołowi. Najgorszy moment przypadł na lata dwudzieste wraz z krwawym prześladowaniem katolików, którzy zdobyli się na odważną próbę uwolnienia się od ciemiężców. Jeszcze do niedawna prawo cywilne zabraniało kapłanom noszenia szat duchownych na ulicy. Dzisiaj, Meksyk pozostaje masońskim, antykatolickim państwem.

Dlatego też, przez okres stu lat nie było żadnej wymiany dyplomatów między Stolicą Apostolską a meksykańskim rządem. Nie trzeba wspominać, że Watykan z roku 1992 nosi tylko powierzchowne podobieństwo do tego z roku 1892. Któż z ludzi zdających sobie sprawę z wymiarów apostazji soborowego "katolickiego" kościoła może być zaskoczony tą ostatnią zdradą? Było to po prostu "do przewidzenia". Jednakże chodzi tu o coś znacznie więcej niż mogłoby się wydawać.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Ks. Michael Oswalt: Odrzucenie fałszywego kościoła. (List do duchowieństwa diecezji Rockford)

Fałszywy kościół soborowy (Vaticanum II)

      Nota redakcyjna: Po sześciu latach studiów w Mundelein, soborowym seminarium w Chicago, Michael Oswalt został wyświęcony w nowym rycie święceń kapłańskich. Chociaż w seminarium trzymał się tradycyjnego katolickiego sposobu myślenia, to dopiero po otrzymaniu swojego pierwszego przydziału do parafii jego oczy tak naprawdę otworzyły się na skutki modernizmu. Z Bożej łaski, otrzymanej zwłaszcza dzięki codziennemu odmawianiu Różańca oraz całkowitemu poświęceniu się Jezusowi przez Maryję, przekonał się, że nowy soborowy kościół nie jest prawdziwym Kościołem katolickim. Ostateczne oświecenie przyszło, gdy pewnego dnia jego przełożony zadał mu pytanie: "Czy chcesz być członkiem przedsoborowego czy posoborowego Kościoła?". Michael zrozumiał, że nie może już dłużej pozostać w soborowym kościele.

Poniżej zamieszczamy list, który w marcu 2009 roku skierował do wszystkich księży diecezjalnych, dotyczący powodów porzucenia Novus Ordo. Obecnie studiuje, aby zostać właściwie wyświęconym do stanu kapłańskiego w tradycyjnym rycie Kościoła. (Ks. Michael Oswalt przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Marka A. Pivarunasa CMRI 29 czerwca 2011 r. – Red. Um).

––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––

Drodzy przyjaciele kapłani diecezji Rockford!

Powodem opuszczenia przeze mnie diecezji Rockford było to, że doszedłem do wniosku, iż zmiany uchwalone przez Vaticanum II są nie do pogodzenia z rzymskim katolicyzmem.

Nikt nie zaprzeczy, że Vaticanum II narzucił wprowadzenie głębokich i olbrzymich zmian w Kościele katolickim. Jednakże każda zmiana jest albo marginalna albo istotna. Gdyby zmiany dokonane przez Vaticanum II były tylko drugorzędne, to stawianie im oporu nie miałoby żadnego uzasadnienia, nawet jeśliby ktoś uważał je za uciążliwe. Z drugiej strony, jeśli te zmiany dotyczą istotnych kwestii, to zmiany zapoczątkowane przez Vaticanum II nie są niczym innym jak tylko ustanowieniem nowej religii, która różni się zasadniczo od rzymskiego katolicyzmu. W takim wypadku, obowiązkiem każdego katolika, a zwłaszcza kapłanów, byłoby opieranie się tym zmianom i dążenie do wyrugowania ich z katolickich budynków i instytucji, jak to w przeszłości czynili katolicy starając się przepędzić arianizm, nestorianizm, protestantyzm i wiele innych herezji, jakie próbowały zawładnąć Kościołem rzymskokatolickim.

piątek, 10 listopada 2017

KS. ANTHONY CEKADA: Czy powinienem uczestniczyć we Mszy, w której wymienia się w Kanonie imię "papieża Franciszka"?

Pseudopapież Bergoglio przed pomnikiem arcykacerza Lutra w Watykanie Sedewakantyści powinni być konsekwentni, zwłaszcza z nastaniem Bergoglio.

Jednym z najpopularniejszych tematów roztrząsanym w nieskończoność na tradycjonalistycznych forach w ciągu minionych kilku lat jest to czy tradycyjny katolik może uczestniczyć w tradycyjnej Mszy łacińskiej, w której kapłan wymienia imię fałszywego papieża (jak Jan Paweł II, Benedykt XVI, a obecnie, Franciszek) w pierwszej modlitwie Kanonu.

Msze te są niekiedy określane jako "Msze una cum", ponieważ łaciński zwrot, w który wstawia się imię panującego papieża brzmi: una cum famulo tuo Papa nostro N. (wraz z Twoim sługą N., naszym Papieżem).

Otóż, ci z nas, którzy doszli do prawidłowego zrozumienia rzeczywistej sytuacji w Kościele – tak zwani "sedewakantyści" – twierdzą, że Bergoglio/Franciszek jest heretykiem (jeśli nie apostatą), a zatem nie jest prawdziwym papieżem. Wobec tego, nie ma dla nas najmniejszego sensu uczestniczenie we Mszy, w której, na kilka chwil przed konsekracją, kapłan głosi, że Bergoglio jest Papa nostro – "naszym papieżem".

Jednakże, w wielu częściach świata, jedyną dostępną tradycyjną Mszą łacińską jest Msza odprawiana przez księdza (Motu proprio, Bractwa Św. Piotra, Bractwa Św. Piusa X lub przez niezależnego kapłana) umieszczającego imię fałszywego papieża w Kanonie. W obliczu wyboru: to albo nic, świecki sedewakantysta mimo wszystko niekiedy skłania się do uczestnictwa w takiej Mszy. Dlaczegóż by nie miał zwyczajnie zlekceważyć wstawkę w Kanonie i "po prostu pójść na Mszę"?

czwartek, 9 listopada 2017

Nowy numer "Pod sztandarem Niepokalanej" (listopad 2017)


"Pod sztandarem Niepokalanej". Nr 91. Listopad 2017. Czasopismo rzymskokatolickie.

Czasopismo rzymskokatolickie 

"Pod Sztandarem Niepokalanej" nr 91:

 http://ultramontes.pl/p_s_n_nr_91.pdf

Omnia ad honorem Omnipotentis Dei, Virginis Mariae et Ecclesiae Romanae!

Pismo rzymskokatolickie powstałe przy współpracy ze stroną www.ultramontes.pl

 

 

wtorek, 7 listopada 2017

Wdzięczność dusz czyśćcowych

Podobny obraz 
       Katarzyna Emmerich mówi: To, co ktoś dla dusz czyśćcowych czyni, czy modli się za nie, czy ofiaruje cierpienie, zaraz mu to wychodzi na korzyść i wtedy one są bardzo zadowolone, szczęśliwe i wdzięczne. Kiedy za nie ofiaruję moje cierpienie, wtedy one modlą się za mnie.


Anna Maria Lindmayr: Żaden okres mojego życia nie był dla mnie tak szczęśliwy i bardziej błogosławiony niż czas, który spędziłam z duszami i dla dusz czyśćcowych. Bóg wspaniałomyślnie nagradza miłość do dusz czyśćcowych i tą drogą najprędzej pomaga nam w cnotach i doskonałościach, ponieważ te dusze leżą Mu bardzo na Sercu, dlatego że są najbiedniejsze i same już sobie pomóc nie mogą.

Święty proboszcz z Ars także mówi: O, gdyby wiedziano, jak wielką moc posiadają te dusze nad Sercem Bożym i jakie łaski można za ich wstawiennictwem uzyskać, nie byłyby tak bardzo opuszczone. Kiedy uprosić chcemy u Boga prawdziwy żal za nasze grzechy, zwróćmy się do dusz czyśćcowych, które od tak wielu lat żałują za swe grzechy w płomieniach ognia czyśćcowego. Trzeba się dużo za nie modlić, aby i one modliły się dużo za nas.

Św. Katarzyna z Bolonii (zm. 1463) wyjaśnia: Często to, co przez Świętych w Niebie uzyskać nie mogłam, otrzymałam natychmiast, kiedy zwróciłam się do dusz w Czyśćcu. Przyczyną tego – podaje Anna Maria Lindmayr – nie jest to, że nas dusze czyśćcowe wysłuchały, ale to, że Bóg nas wysłuchał ze względu na Jego Miłość do tych biednych dusz, które Bóg bardzo kocha.


poniedziałek, 6 listopada 2017

O. Jan Jakub Scheffmacher SI: O usprawiedliwieniu

Znalezione obrazy dla zapytania katechizm polemicznyKATECHIZM POLEMICZNY CZYLI WYKŁAD NAUK WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ PRZEZ ZWOLENNIKÓW LUTRA, KALWINA I INNYCH Z NIMI SPOKREWNIONYCH
ZAPRZECZANYCH LUB PRZEKSZTAŁCANYCH

ROZDZIAŁ X

O usprawiedliwieniu

––––––

Nauka I

P. Co to jest usprawiedliwienie?

O. Usprawiedliwienie jest to łaska, czyniąca człowieka grzesznego przyjacielem Boga.

P. Czy grzesznik może sobie łaskę usprawiedliwiającą wysłużyć?

O. Nie, grzesznik łaski usprawiedliwiającej wysłużyć sobie nie może.

P. A to dlaczego?

O. Ponieważ wszystkie dobre uczynki w niełasce Bożej czyli w stanie grzechowym spełnione są czynami umarłymi a zatem tak małej wartości, że sobie tak wielkiej łaski, jaką jest usprawiedliwienie, wysłużyć nie mogą.

P. Czy to jest artykułem wiary katolickiej, że grzesznik łaski usprawiedliwiającej sobie wysłużyć nie może?

O. Tak jest, nauka ta jest artykułem katolickiej wiary.

P. Co o tym mówi Sobór Trydencki? (Sess. 6, cap. 8).

O. "Nic z tego wszystkiego, co usprawiedliwienie uprzedza, bądź to wiara, bądź dobre uczynki nie wysługuje łaski usprawiedliwiającej".

P. Jakże się więc łaskę usprawiedliwiającą zyskuje?

O. Pozyskuje się ją za darmo (1), czyli bez żadnej naszej zasługi, a tylko z samego miłosierdzia Bożego.

P. Co tu więc uważa się za przyczynę naszego usprawiedliwienia?

O. Nie nasze, a tylko Jezusa Chrystusa zasługi.

P. Jakim to sposobem?

O. Chrystus jest jedynym naszym Pośrednikiem, który nas ceną Krwi swojej z Bogiem pojednał.

P. Czemuż się przeto żalą na nas nasi przeciwnicy i oskarżają nas, jakobyśmy wierzyli, że odpuszczenie grzechów można sobie dobrymi sprawami zjednywać?

O. Oskarżają nas bezzasadnie, a jedynie tylko dlatego, że oni katolickiej nauki o usprawiedliwieniu nie pojmują.

P. Azaliżby nie można powiedzieć, że grzesznik może sobie zjednać dobrymi uczynkami łaskę usprawiedliwiającą?

O. Grzesznik może sobie łaskę usprawiedliwiającą przez dobre uczynki zjednać, ale nie wysłużyć (2).