Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

sobota, 19 sierpnia 2017

Bp DONALD J. SANBORN: Możliwe scenariusze dla Bractwa założonego przez abpa Lefebvre'a (FSSPX) (1)

Bp Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX
Bp Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX
Co się dzieje z FSSPX?

Dzień 13 maja nadszedł i przeminął. Nic się nie wydarzyło. Był to jeden z tych dni, który ponoć miał być okazją do pojednania między FSSPX a modernistami. Krążyły również pogłoski o innej dacie, tym razem lipcowej. Biskup Fellay udzielił niedawno wywiadu, w którym wszystkich zapewniał, że wielki dzień z pewnością nadejdzie. Nie powiedział jednak kiedy.

W każdym razie przypuszczenie, że gdzieś coś jest nie w porządku wydaje się być uzasadnione. Dlaczego nie dochodzi do pojednania? Co stoi na przeszkodzie? Myślałem, że wszystkie kwestie zostały rozstrzygnięte.

Przed FSSPX stoją dwie drogi osiągnięcia porozumienia. Pierwsza to pojednana różnorodność; a druga to hermeneutyka ciągłości.

Ścieżka pojednanej różnorodności

Pierwszą drogą jest to, co przewidział Ratzinger, a za czym opowiada się także Bergoglio, który w ogóle nie przejmuje się dogmatami. Nie obchodzi go to, w co wierzysz; interesuje go jedynie to, abyś również ty nie przywiązywał wagi do tego, w co wierzysz, jako że akceptujesz istnienie w jednym wielkim "kościelnym namiocie", wierzeń sprzecznych z twoimi własnymi.

Trzeba pamiętać, że do takiego pojednania pomiędzy tradycjonalistami a modernistami doszło wiele lat temu w Brazylii, gdzie tradycjonalistyczny ruch diecezji Campos – który kontynuował działalność już po śmierci biskupa de Castro-Mayera – otrzymał prałaturę personalną w obrębie diecezji.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Pius XII P.P.: Konstytucja apostolska Munificentissimus Deus (Wniebowzięcie N.M.Panny)


Podobny obraz
         Wszystkie te dowody i rozważania Świętych Ojców i teologów opierają się na Piśmie św. jako na ostatecznym argumencie. Ono stawia nam przed oczy świętą Matkę Boga najściślej zjednoczoną z Boskim swoim Synem oraz dzielącą Jego los. Z tego powodu wydaje się prawie niemożliwe, aby Ta, która poczęła Chrystusa, porodziła, karmiła swym mlekiem, trzymała na rękach i tuliła do swoich piersi, miała być po ziemskim swym życiu, chociaż nie duszą, to jednak ciałem, od Niego oddzielona. Skoro Zbawicielem naszym jest Syn Maryi, to rzecz jasna, że jako najdoskonalszy wykonawca prawa oprócz odwiecznego Ojca nie mógł nie uczcić także swej ukochanej Matki.

Przeto skoro mógł Ją ozdobić tak wielką czcią, by Ją zachować nienaruszoną od zepsucia w grobie, to trzeba wierzyć, że tak rzeczywiście uczynił. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że od II wieku święci Ojcowie przedstawiają Maryję Dziewicę jako nową Ewę poddaną rzeczywiście nowemu Adamowi, lecz jednak najściślej złączoną w walce z wrogiem piekielnym, w walce, która zapowiedziana w protoewangelii miała doprowadzić do najpełniejszego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią – co zawsze jest razem połączone w pismach Apostoła Narodów (Rz 5 i 6; 1 Kor 15, 21-26, 54-57). Dlatego jak chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa stanowi istotną część i także ostateczne trofeum tego zwycięstwa, tak trzeba było, aby wspólna walka Świętej Dziewicy i Syna zakończyła się „uwielbieniem” dziewiczego ciała. Tak się bowiem wyraża tenże Apostoł: „A gdy to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, tedy wypełni się słowo, które jest napisane: pochłonęło śmierć zwycięstwo” (1 Kor 15, 54).

środa, 16 sierpnia 2017

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia


Image
     Kościół katolicki obchodzi w tym dniu Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (NMP), które w polskiej tradycji znane jest jako święto Matki Bożej Zielnej - stanowi to nawiązanie do kwiatów oraz ziół święconych tego dnia w kościołach. 

Uroczystość Wniebowzięcia NMP obchodzona jest od V wieku oraz zalicza się do najstarszych świąt maryjnych w Kościele.

W Kościele Zachodnim święto Wniebowzięcia NMP obchodzone jest 15 sierpnia, natomiast Kościoły Wschodnie posługujące się kalendarzem juliańskim, obchodzą to święto trzynaście dni później, czyli 28 sierpnia.
W VI wieku cesarz bizantyjski Maurycy polecił obchodzenie tego święta w całym Kościele Wschodnim; w VII wieku pod wpływem klasztorów wschodnich święto przeniesiono do Kościoła rzymskokatolickiego.

Apokryfy

Istnieją dwie wersje opisu samego faktu wniebowzięcia Maryi. Jedna skrócona, mówi o tym, że gdy Apostołowie czuwali przy grobie Matki Zbawiciela, On sam przybył z aniołami Michałem i Gabrielem. Polecił Michałowi, by zabrał ciało Maryi na obłok i złożył je w raju. Tam Aniołowie złożyli ciało pod drzewem życia. A gdy to uczynili, Michał przyniósł Jej świętą duszę i połączył z ciałem.

Ks.Rafał Trytek kazanie na Święto Wniebowzięcia N.M.Panny wygłoszone w dn.15 VIII 2017 r. (Kraków)

środa, 9 sierpnia 2017

KOMUNIKAT REDAKCJI

W związku z wyjazdem Redakcji przez najbliższy tydzień strona nie będzie aktualizowana


REDAKCJA "Katolika - Głosu Katolickiej Tradycji"

wtorek, 8 sierpnia 2017

KS. JAN DOMASZEWICZ: Niepokalana Dziewica Maryja Współ-Odkupicielka rodzaju ludzkiego. (Mariologia)

Znalezione obrazy dla zapytania Niepokalana Dziewica Maryja WspółodkupicielkaZE SKARBNICY WIEDZY TEOLOGICZNEJ  

STUDIUM DOGMATYCZNE NA PODSTAWIE ŚW. TOMASZA, DOKTORA ANIELSKIEGO

2. Niepokalana Dziewica Maryja Współ-Odkupicielka rodzaju ludzkiego.

(Mariologia)

W dalszym ciągu traktatu o odkupieniu nas przez Jezusa Chrystusa i Wcieleniu Syna Bożego mówić będziemy o Niepokalanej Maryi (1), która jako Matka jest nieoddzielną od Syna, i Współ-Odkupicielką rodzaju ludzkiego. Owóż, Kościół uczy, że Maryja porodziwszy Jezusa Chrystusa stała się rzeczywiście Matką Słowa wcielonego, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, a przeto może i powinna być nazywaną Matką Boską. O macierzyństwie Boskim Maryi (2), tym głównym punkcie w dziele Odkupienia, mówiliśmy wyżej, tj. że tę naukę określił jako dogmat Sobór powszechny Efeski przeciwko Nestoriuszowi. Dalej, mówiliśmy także, że w Jezusie Chrystusie jest jedna tylko osoba Boska Słowa; Maryja porodziwszy Go według ciała, stała się Matką osoby Boga-Człowieka: stała się Matką nie tylko człowieka, ale i Boga! Macierzyństwo Boskie Maryi jest następstwem nieuniknionym połączenia hipostatycznego Słowa z naturą ludzką w Jezusie Chrystusie. Teraz rozważmy, że obok macierzyństwa Boskiego, Maryja była zawsze dziewicą.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

KS. JAN DOMASZEWICZ: Jezus Chrystus Zbawiciel świata: Wcielenie i Odkupienie. (Christologia, de Christo Salvatore)

Znalezione obrazy dla zapytania jezus Chrystus Zbawiciel świata: 
ZE SKARBNICY WIEDZY TEOLOGICZNEJ


STUDIUM DOGMATYCZNE NA PODSTAWIE ŚW. TOMASZA, DOKTORA ANIELSKIEGO

1. Jezus Chrystus Zbawiciel świata: Wcielenie i Odkupienie.



(Christologia, de Christo Salvatore)



Bóg w Trójcy Świętej jedyny stworzył człowieka z niczego, a stworzył go na obraz i podobieństwo swoje. Dał dla duszy jego nieśmiertelnej władze szlachetne, a ciału zmysły pożyteczne. Stworzył ten świat z niczego i zachowuje go dla człowieka, napełniając wszelką obfitością: rozmnaża zwierzęta, daje wzrost roślinom, przyodziewa łąki kwiatami, a pola i ogrody owocami. Ożywia powietrzem, a ziemia i woda dostarczają człowiekowi wszelkiego pokarmu; w dzień oświeca słońcem, a w nocy nad głową roztacza gwiazdolity namiot. Gdy człowiek przez grzech pierwszych rodziców zranionym został śmiertelnie na duszy i na ciele, utracił niebo a zasłużył na piekło, tedy druga Osoba Trójcy Świętej, Syn Boży bierze na siebie odkupienie całej winy grzechu pierworodnego, a zgubioną na wieki duszę człowieka odkupuje nie złotem lub srebrem lub jakimi ziemi skarbami, lecz Krwią Swoją przenajdroższą i męką najboleśniejszą.



Któż wypowie cenę tak odkupionej duszy człowieka i godność jej, dla której Bóg przez Jezusa Chrystusa przywrócił niebo, zlał obfite zdroje łask niepoliczonych, i na straży duszy człowieka postawił Aniołów? Przez Jezusa Chrystusa zostały dane nam największe i kosztowne obietnice: "Abyśmy się przez nie stali uczestnikami Boskiego przyrodzenia, odbieżawszy skażenia tej pożądliwości, która jest na świecie" (1). Przeto, rzecz niezmiernie ważna poznać dobrze Jezusa Chrystusa i co podnosi godność duszy, świadcząc o nieskończonej jej wartości.



W tym celu zastanówmy się nad dogmatem Odkupienia i dogmatami z nim spokrewnionymi, nie dla próżnej ciekawości lub badania niepojętych tajemnic Bożych, które, jak słusznie powiada Doktor Anielski o Trójcy Świętej (2), starać się stwierdzać naturalnym rozumem ludzkim (tj. poza Objawieniem), jest to uwłaczać godności wiary świętej, która mówi o rzeczach niewidzialnych, przechodzących rozum ludzki; nie opiera się na rozumowaniu, a pochodzi z łaski Boga. Lecz, zastanawiać się będziemy nad prawdami wiary św. w tym celu, aby na mocy Objawienia lepiej zrozumieć i głębiej wyryć na sercu prawdy Boże; abyśmy, poznawszy lepiej trudną do wysłowienia godność duszy, bardziej pracować starali się w sprawie zbawienia, co jest jedynym i głównym celem życia człowieka na ziemi.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Ks.Rafał Trytek: kazanie na Święto Przemienienia Pańskiego wygłoszone w dn.6 VIII 2017 r. (Kraków)

Dnia 6-go sierpnia na górze Tabor Przemienienie Pana naszego Jezusa Chrystusa


Image
        Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za odniesione zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest w XI wieku.

Podczas tego święta obchodzimy Objawienie przez Chrystusa Swojego Bóstwa Apostołom (św.św. Piotrowi, Janowi i Jakubowi). Uczniowie byli niezwykle przerażeni, zdziwieni, zachwyceni. Obok Jezusa ukazali się Mojżesz i Eliasz, jednak żaden z nich nie dorównywał chwale i blaskowi Syna Bożego.

O Przemienieniu opowiadają trzy Ewangelie, Mateusza, Marka i Łukasza w księgach Mt 17, 1-8; Mk 9, 2-8; Łk 9, 28-36 ,więc Apostołowie musieli uznać je za ważne wydarzenie.

sobota, 5 sierpnia 2017

Ojciec Jacek Woroniecki OP (1878 - 1949)

      "Idźcie do ojca Jacka Woronieckiego, to najjaśniejsza głowa, jaką posiadamy. Mimo że chory, on wam pomoże" - zwykł mawiać kard. August Hlond do duchownych i świeckich potrzebujących pomocy duchowej. I nie mylił się.

     Kim był ten duchowny, pochodzący z rodziny książęcej Mieczysława Boruty-Woronieckiego i Marii z Drohojowskich? Z domu rodzinnego wyniósł miłość Ojczyzny, znajomość języków obcych, ale także zasady, że kto posiada majątek lub wiedzę, powinien się nimi dzielić. Żył w latach 1878-1949. We Fryburgu w Szwajcarii studiował nauki przyrodnicze i teologię. Tu poznał dominikanów (nieobecnych w Polsce po kasacie zaborców; kilka klasztorów działało jedynie w Galicji). Po powrocie do kraju, w 1906 r. w Lublinie przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz też został sekretarzem bp. Franciszka Jaczewskiego, profesorem w seminarium duchownym i prefektem gimnazjum. Po roku udał się na dalsze studia do Fryburga, gdzie uzyskał doktorat z teologii i nabawił się choroby nerwu błędnego, która nękała go do końca życia. 

     W 1909 r. we Florencji wstąpi! do dominikanów, gdzie otrzymał imię Jacek. Po ślubach zakonnych został przeznaczony do Fryburga, gdzie został ojcem duchownym i wice rektorem konwiktu dla księży studentów. W 1914 r. powrócił do Polski. W Krakowie zajął się formacją inteligencji.

piątek, 4 sierpnia 2017

4 Sierpnia - Żywot świętego Dominika, założyciela zakonu


Znalezione obrazy dla zapytania św. Dominik guzman
(żył około roku Pańskiego 1221)

        Wśród szczęku oręża i wypraw krzyżowców do Palestyny religijne wychowanie na Zachodzie było w niektórych krajach wielce zaniedbane, wskutek czego jak grzyby po deszczu wyrastały herezje, pełne ślepej nienawiści przeciw Kościołowi katolickiemu. 

W tym samym czasie dorastał w mieście Calarnega w Hiszpanii uzdolniony chłopiec Dominik, syn pobożnych rodziców, obrany przez Opatrzność, aby usunąć zgorszenie odszczepieństwa, a Kościołowi dodać nowego blasku i uświetnić go nowym triumfem. Pod troskliwą opieką matki i mądrym kierownictwem jej brata kapłana, przewyższył Dominik swych współuczniów i rówieśników czystością obyczajów i postępami w naukach. W czasie głodu rozdał pieniądze, jakie posiadał, sprzedał swą odzież i książki, aby żywić głodnych, a gdy go za to zganiono, tak się tłumaczył: "Na cóż mi martwe księgi, jeżeli bliźni moi z głodu umierają?" Sława jego pobożności tak się wkrótce rozeszła, że Diego, biskup Osmy, powołał go do Palencji na profesora Pisma świętego i mianował go podprzeorem kanoników. Nowo mianowany prałat wkrótce miał jednak przewyższyć nadzieje, jakie w nim pokładano.

czwartek, 3 sierpnia 2017

WYKŁAD X. RAFAŁA TRYTKA W WARSZAWIE


      

"Kościół 500 lat po Lutrze i 100 lat po Fatimie"

8 sierpnia w godzinach 19:30 - 22:00

Ulica Wspólna 51, 00-684 Warszawa, Polska
UWAGA! 

Dziennikarzy i osoby pragnące utrwalać spotkanie w jakikolwiek sposób prosimy o wcześniejszy kontakt (tel. 570 645 277) w celu ustalenia szczegółów. Jedynie te osoby będą upoważnione do ustawienia sprzętu i rejestracji podczas spotkania.

środa, 2 sierpnia 2017

2 Sierpnia - św. Alfonsa Liguorego, biskupa i doktora Kościoła

Święty Alfons Liguori
(żył około roku Pańskiego 1787)

          Alfons Maria, urodzony w Neapolu w roku 1696, był synem kapitana Liguorego, szlachcica wysokiego rodu, i Anny Cavalieri, zacnej i cnotliwej niewiasty. Przy kołysce jego wypowiedział św. Franciszek Hieronim wieszcze słowa: "Dziecię to długo żyć będzie, zostanie biskupem i zdziała Wiele dla chwały Boskiej". 

Jak ściśle słuchał chłopczyna nauk i przestróg pobożnej matki, tego dowiódł przy zabawie, kiedy bowiem przegrywający zarzucił mu oszukaństwo, oddał mu wygrany pieniądz i rzekł z oburzeniem: "Skądże ci przyszło na myśl, iżby ktoś mógł się dopuścić obrazy Pana Boga dla nędznego grosza?" - po czym natychmiast wyszedł z komnaty, wyjął medalik Matki Boskiej z zanadrza i zmówił modlitwę. 

W czasie uczęszczania do szkół i w latach uniwersyteckich dużo czasu obracał na modlitwę, chodził regularnie na nabożeństwo, komunikował co tydzień i nawiedzał Przenajświętszy Sakrament, mimo to jednak robił w naukach tak świetne postępy, że licząc zaledwie 17 lat, uzyskał tytuł doktora prawa i zyskał sławę jednego z najznakomitszych adwokatów. Jego anielski tryb życia był powszechnie znany; nigdy nie opuszczał nabożeństw i modlitw publicznych; wzruszająca była jego miłość do Najświętszej Panny, którą nazywał "ukochaną Matką". Nigdy nie wychodził, nie poprosiwszy Jej przedtem o błogosławieństwo; nigdy nie wracał, nie oddawszy czci Jej obrazowi; nigdy nie rozpoczynał pracy lub zatrudnienia ważniejszego, nie zawezwawszy Jej pomocy; za wybiciem każdej godziny, przerywając zajęcie, odmawiał "Zdrowaś Maryjo", i to z taką szczerością, przejęciem i prostotą, że obcy ze zdumieniem i uwielbieniem nań patrzeli. Wysocy dygnitarze ubiegali się o jego przyjaźń, znamienite rodziny pragnęły spowinowacić się z nim węzłem małżeńskim, a ojciec jego cieszył się już nadzieją, że księżniczka Teresa, córka księcia Pressicco, zostanie jego synową, gdy wtem naraz wszystko wzięło inny obrót. Alfons podjął się obrony w pewnym procesie, a przekonawszy się o słuszności sprawy, oddał się jej całą duszą. Na rozprawie wyłuszczył rzecz tak jasno, że wszyscy mu przyklasnęli, gdy wtem przeciwnik zwrócił mu uwagę na jeden wyraz, który został przez niego przeoczony, a całkowicie zmieniał sprawę. Alfons przyznał się do omyłki i zawoławszy: "O sławny świecie, znam cię teraz! Lepiej być ostatnim sługą Kościoła, aniżeli pierwszym sędzią trybunału", opuścił salę sądową na zawsze. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

1 Sierpnia - św. Piotra Apostoła w okowach

Uwolnienie świętego Piotra
(Był uwięziony około roku Pańskiego 44)

        Uroczystość św. Piotra w okowach obchodzi Kościół katolicki od najdawniejszych czasów. Przypomina ona nam serdeczną miłość, jaką pierwsi chrześcijanie okazywali namiestnikowi Chrystusa na ziemi, i niewzruszone zaufanie, z jakim w utrapieniach liczyli na opiekę Wszechmocnego. 

Herod Agryppa I, wnuk owego Heroda, który w Betlejem kazał wymordować niemowlęta, wychowany był w Rzymie, skąd musiał uciec i z powodu marnotrawstwa i licznych długów1. Wyćwiczony w pochlebstwie i obłudzie umiał sobie mimo to utorować drogę do serca nieudolnego i nikczemnego Kaliguli, cesarza, który uczynił go namiestnikiem większej części ziemi judzkiej, a cesarz Klaudiusz mianował go w roku 41 królem całej Palestyny. 

Herod, znając słabą stronę swych poddanych, począł im schlebiać, zachowując jak najskrupulatniej obrzędy i ustawy żydowskie i podsycając nienawiść żydów przeciw chrześcijanom srogim prześladowaniem wyznawców Chrystusa. Gdy nadeszła Wielkanoc i tysiące żydów zamiejscowych - zbiegła się do Jerozolimy, postanowił skorzystać z tej sposobności, aby rozszerzyć sławę swej gorliwości w wierze. W tym celu najpierw krótko przed świętami kazał ściąć św. Jakuba. Motłoch, upojony radością, szczerze mu przyklasnął. Ucieszony popularnością, jaką mu to okrucieństwo zjednało, pokwapił się tyran osadzić w więzieniu głowę i naczelnika chrześcijan, ale przypadające na tę porę święta zmusiły go do odłożenia krwawego widowiska na czas późniejszy. 

O. Jacek Woroniecki OP: "Walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan"


Znalezione obrazy dla zapytania o. Jacek woroniecki
       "Weźmy jako przykład najtrudniejszy ze wszystkich konfliktów międzynarodowych konflikt ze światem żydowskim. Na dnie jego leży coś więcej niż antagonizm narodowy, bo tragedja ludu wybranego, który, nie wypełniwszy swego posłannictwa, ma teraz nawet swem zaślepieniem w zwalczaniu jego przewodniej idei świadczyć o jego prawdziwości. Stąd wynika, że walka ze światem żydowskim jest nieunikniona i że jest ścisłym obowiązkiem chrześcijan, bo jest ona bynajmniej nie tylko walką o dobra tego świata, ale walką o władzę nad duszami."

"Ale czy z tego wynika, że w stosunku do Żydów pokora chrześcijańska nie ma mieć zastosowania, że wolno nam widzieć w nich same zło a nie dostrzegać najmniejszego dobra i pokazywać im to jeszcze na każdym kroku z tą pogardą; która ich tak rani ? Bynajmniej, i w stosunku do nich obowiązuje nas prawo Boże w całej pełni, a konieczność walczenia z niemi do ostatniego tchu o panowanie tego prawa na ziemi tembardziej nie pozwala nam na łamanie go z naszej strony w tej walce. Trzeba w nich umieć odkryć te pierwiastki dobra pochodzenia Bożego i zawszę uszanować wszystko to, co Bóg w swem miłosierdziu w ich duszach działa. Dla wielu z nich takie uznanie w nich darów Bożych przez wiernych uczniów Chrystusa może być decydującym impulsem, aby się do tego Chrystusa zbliżyć, aż wreszcie spotkanie kogoś, kto wezwanie Zbawiciela, aby być cichym! i pokornego serca lepiej od innych w życie wcielił, sprawi, że sami padną przed Nim na kolana. Ale i ci, którzy słodkiemu jarzmu Chrystusa się nie poddadzą, też inaczej się będą ustosunkowywać do tych, którzy za Jego sprawę walczą, gdy z naszej strony spotkają się z uznaniem tego, oo w nich jest dobrego, a więc Bożego."
Szkoła Chrystusowa nr 8, 1934 - (s. 22)

poniedziałek, 31 lipca 2017

31 lipca - św. IGNACEGO LOYOLI - ZAŁOŻYCIELA ZAKONU TOWARZYSTWA JEZUSOWEGO


Zdjęcie użytkownika Paweł Sudewicz.

ŻYCIE ŚW. IGNACEGO LOYOLI ZAŁOŻYCIELA ZAKONU TOWARZYSTWA JEZUSOWEGO

KS. JAN BADENI SI

––––––––

WSTĘP

Jeżeli kiedy, to w dzisiejszych czasach, gdy bój między wrogami a sługami Bożymi wszędzie się toczy z szczególną zapalczywością, należy nam wpatrywać się w przykłady pozostawione przez mężnych rycerzy, wodzów, którzy się dawniej w tych bojach Pańskich odznaczyli; należy uczyć się od nich taktyki wojennej, energii, roztropności, wszystkich tych zalet i cnót, które im zapewniły zwycięstwo. Jednym z takich bezwątpienia najwaleczniejszych rycerzy, najznakomitszych wodzów, występujących w dziejach Kościoła jest św. Ignacy Loyola. Wrogowie nawet odmówić mu nie mogą nadzwyczajnych przymiotów umysłu i serca i wielkich zasług, jakie położył w obronie Kościoła; katolicy prawdziwi czczą w nim opatrznościowego męża, którego sam Bóg wybrał i posłał, aby wśród ciężkich przejść, na jakie Kościół narażony był w XVI wieku, zastawiał się za prawdę, zwalczał błędy, tępił grzechy, wiarę i cnotę po świecie całym szerzył.

Ks.Rafał Trytek - kazanie na 8 Niedzielę po Zesłaniu Ducha św. wygłoszone w dn.30 VII 2017 r. w Krakowie

niedziela, 30 lipca 2017

Krótki Zbiór Zasad Życia Chrześcijańskiego ułożony przez Kardynała Merciera cz.4


Znalezione obrazy dla zapytania Kardynała Merciera 
Zakończenie.

       Nauka ta, Bracia ukochani, przyszła nam od Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i powinna nas doprowadzić do Niego.
Prawdy, w które mamy wierzyć by się zbawić, zostały przez Niego objawione i podane nam przez Kościół. Przykazania, które powinniśmy wypełniać, pochodzą również od Chrystusa, a prawo miłości, które je streszcza, było przez Niego ogłoszone.
Łaska, która umożliwia i ułatwia nam miłość Boga i bliźniego, jest owocem Odkupienia, dokonanego przez Chrystusa Pana. Sakramenty św. są również Jego dziełem.

Modlitwa nasza jest owocna jedynie za Jego pośrednictwem i dlatego prawie wszystkie modlitwy Kościoła kończą się tymi słowami zwróconymi do Boga Ojca: "Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa Syna Twojego, który Bogiem będąc, z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Św., przez wszystkie wieki wieków. Amen." Tak, Jezus Chrystus żyje i króluje w niebie i wstawia się bezustannie za nami.
Żyje i króluje w duszach naszych tak długo, dopóki nie zgrzeszymy śmiertelnie. Żyje przez łaskę uświęcającą i króluje miłością.

sobota, 29 lipca 2017

Krótki Zbiór Zasad Życia Chrześcijańskiego ułożony przez Kardynała Merciera cz.3


Znalezione obrazy dla zapytania Kardynała Merciera
Środki prowadzące do zbawienia.

       Człowiek powinien wierzyć w prawdziwość Objawienia Bożego, powinien miłość wprowadzać w czyn, oraz wypełniać Przykazania Boże i Kościelne.

Powinien, ale czy może? Czy posiada odpowiednie środki ku temu?
Sam z siebie człowiek nic dobrego zdziałać nie może. Spodobało się jednak Boskiej Opatrzności użyczyć człowiekowi takiego środka zbawienia, którego człowiek sposobem przyrodzonym otrzymać nie może i który dlatego słusznie nazywa się nadprzyrodzonym. Jest nim łaska uświęcająca. Na czym właściwie polega łaska uświęcająca, czyli ten dar Boży, który czyni duszę świętą? Łaska uświęcająca nie tylko gładzi grzech pierworodny i grzechy uczynkowe, lecz i odradza człowieka wewnętrznie, udzielając duszy życia Bożego, które ją przenika, zrasta się z nią i podnosi do stanu nadprzyrodzonego. Przez łaskę uświęcającą człowiek staje się godny miłości Bożej i dziedzicem wiecznej chwały. Bez łaski uświęcającej człowiek może w pewnej mierze czynić dobrze, ale jest całkowicie niezdolny do czynu zasługującego na wieczną zapłatę.

Bóg daje duszy łaskę uświęcającą za pomocą znaków widzialnych, przez siebie ustanowionych, które się nazywają Sakramentami. Przez nie łaska uświęcająca albo po raz pierwszy wchodzi do duszy, albo już tam istniejąca pomnaża się, albo wreszcie przez grzech utracona, powraca. Sakramentów jest siedem: Chrzest, Bierzmowanie, Ciało i Krew Pańska, Pokuta, Ostatnie namaszczenie Olejem świętym, Kapłaństwo i Małżeństwo.

piątek, 28 lipca 2017

Krótki Zbiór Zasad Życia Chrześcijańskiego ułożony przez Kardynała Merciera cz.2

Znalezione obrazy dla zapytania Kardynała Merciera 
Jak mamy postępować, aby się zbawić?

      Nie wystarcza człowiekowi poznać prawdę. Trzeba ponadto według tej prawdy żyć.
Podstawowym prawem życia chrześcijańskiego jest miłość, obowiązek kochania Boga ponad wszystko, a bliźniego z miłości dla Boga jak siebie samego. Miłość to największe przykazanie, naucza Chrystus. W niej zawiera się całe Prawo (Rz 13, 8.10).

A miłość prawdziwa to nie słowa, ani bezpłodne uczucia - ona się przejawia w czynach. Kochać Boga, to poddawać swoją wolę woli Bożej i Mu służyć.
Wola Boża objawia się sposobem przyrodzonym w głosie sumienia, które uczy człowieka odróżniać dobro od zła, obowiązek od grzechu. Toteż człowiek winien zawsze być posłuszny głosowi sumienia.

Przyrodzone prawo uczciwości wyryte w sumieniu potwierdziło i wyjaśniło Objawienie Boże, a Kościół święty uzupełnił je przez dodanie przepisów pozytywnych. Jedne i drugie zawarte są w krótkości w dziesięciu przykazaniach Boskich i Pięciu Kościelnych, które teraz wspólnie odmówimy.

czwartek, 27 lipca 2017

Krótki Zbiór Zasad Życia Chrześcijańskiego ułożony przez Kardynała Merciera cz.1


Desiré Felicien François Joseph Mercier
Drodzy Bracia!

       Najważniejszą dla każdego z nas rzeczą jest zbawienie duszy.
Pragnęlibyśmy nie umierać nigdy, umrzeć wszakże musimy. Pomrzecie, Bracia, wszyscy, a nikt Wam powiedzieć nie może, kiedy ta chwila nastąpi - za lat 10 czy 20. Jutro lub może nawet i dzisiaj. Jedyną rzeczą niewątpliwą jest to, że nastąpi dzień, w którym każdy z nas przejdzie z czasu do wieczności.

Co się wówczas z nami stanie? Czy będziemy się wiecznie radować, czy też wiecznie cierpieć? Wobec tego zagadnienia wszystkie inne bledną i nikną.
Rozwiązanie go od Was samych zależy. Przyszłość wieczna spoczywa w Waszych rękach.
Boski Zbawiciel ostrzegał nas o tym: "Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia" (J 5, 28.29).

Potrzeba więc, Bracia, przypominać sobie od czasu do czasu, w co mamy wierzyć, co mamy czynić, aby zbawić dusze nasze, oraz jakich używać środków do osiągnięcia zbawienia.

środa, 26 lipca 2017

Biskup Józef Sebastian Pelczar - Jak zachować wiarę katolicką w narodzie?

Fragment książki:
Wezwanie do pracy nad duchowym odrodzeniem się narodu polskiego
 
Św. Józef Sebastian Pelczar      "Codziennie dziękuję Bogu - powiedział król hiszpański Alfons Mądry - nie za to, że jestem królem, ale za to, że jestem chrześcijaninem". Podobnie za powołanie do religii katolickiej powinien dziękować każdy człowiek, bo ta religia jest dla niego światłem rozumu, siłą woli, pociechą serca, drogą życia i zbawienia. Powinna dziękować każda rodzina, bo ta religia jest dla niej rodzicielką cnoty, pokoju i szczęścia. Powinien dziękować każdy naród, bo ta religia jest dla niego źródłem wszelakich dóbr i ostoją przeciw wszelkim złym czynnikom.
 
W szczególności religia katolicka przyniosła narodowi naszemu nowe życie, z nim zaś jedność, wolność, oświatę, cnotę, potęgę i tę wielką misję, by był "przedmurzem chrześcijaństwa" i niósł wiarę i cywilizację katolicką na Wschód. Kiedy naród polski wskutek swoich wad i przewrotności sąsiadów utracił swą niezależność, religia katolicka stała na straży jego duchowych skarbów i chroniła go od germanizacji i rusyfikacji z jednej, a od zakażenia przez rewolucję antyreligijną z drugiej strony, tym zaś, którzy cierpieli za wiarę i ojczyznę, dodawała odwagi i pociechy. A jakże nie wspomnieć, że Stolica Apostolska w ubiegłych wiekach zawsze po macierzyńsku opiekowała się narodem polskim i w chwilach tak ciężkich, jak np. napad Szwedów w roku 1655, albo powstanie w 1863 r., dźwigała go na duchu. Obecny papież Benedykt XV kilkakrotnie wyraził się z wielką miłością o Polsce i, chociaż sam jest biedny, przysłał jej pomoc pieniężną, a na wezwanie Ojca świętego wszystkie narody katolickie 21 listopada 1915 r. modliły się za Polskę i złożyły dla niej ofiary na ręce znakomitego i szlachetnego pisarza naszego Henryka Sienkiewicza. Biskupi polscy, w ślad za księciem biskupem krakowskim, utworzyli komitety dla ratowania głodnych i sierot, a całe duchowieństwo polskie, z prawdziwem poświęceniem się i zaparciem, w tych szczególnie czasach pracuje dla ludu. Religia katolicka miliony nieszczęśliwych Polaków chroni od rozpaczy, a dla wszystkich jest drogowskazem, wskazującym jakimi torami ma iść odrodzenie narodu.

wtorek, 25 lipca 2017

Teza z Cassiciacum w skrócie



Wstęp

        Gdy modernistyczna rewolucja w Kościele, planowana przez dekady pokątnie, a energicznie tępiona i potępiona przez św. Piusa X, na dobre wybuchła wraz z nowymi doktrynami i reformami Soboru Watykańskiego II, świeccy i duchowni na całym świecie stawili jej opór. To, co było zrazu intuicją katolicką, wyrazem sensus catholici, przybrało z czasem różne formy oporu i argumentacji stojącej za nim (różne podejścia „tradycjonalistów” zostały opisane tutaj).

Jednym ze stanowisk, które już w czasie soboru wysunęło się na pierwszy plan (pisze o tym m.in. x. Ricossa w swym artykule z 2003 roku), było to, według którego okupanci Stolicy Apostolskiej nie mogą posiadać władzy Chrystusowej, normalnie nieodłącznej od osoby zajmującej ową Stolicę. Stanowisko to z czasem zaczęło być nazywane sedewakantystycznym (od wakatu stolicy, sede vacante) i taka nazwa się przyjęła. Czytaj dalej

Za: https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2017/06/01/teza/#comments

niedziela, 23 lipca 2017

Celem przypomnienia: KOMUNIKAT INSTYTUTU MATKI DOBREJ RADY (IMBC) Z 1 sierpnia 2016 : Męczeństwo czy kara?


                                      
      Jak wszyscy wiedzą, dwóch wojowników mahometańskich w kościele parafialnym św. Szczepana du Rouvray w Normandii poderżnęło gardło kapłanowi, x. Jakubowi Hamel’owi. Nie trzeba mówić, że było to straszne i świętokradcze przestępstwo oraz że modlimy się za duszę tego współbrata w kapłaństwie (wyświęcony był w 1958 roku). Wielu ochrzczonych zadało sobie pytanie, czy można mówić o męczeństwie, w sensie ścisłym i „kanonicznym” tego słowa: i tak na przykład przełożony dystryktu francuskiego Bractwa Św. Piusa X, Krystian Bouchacourt, który uważa biedną ofiarę za męczennika Islamu, zabitego w kościele „podczas mszy”. Jednakże, świadectwa dotyczące życia i posługi tego starszego kapłana francuskiego mówią zupełnie co innego. Xiądz Hamel, jak wszyscy wierni adepci Soboru Watykańskiego II, był aktywnie zaangażowany w „dialog międzyreligijny” www.pch24.pl/zamordowany-kap…z negacjonistami Trójcy i boskości Chrystusa. A „msza”, którą sprawowała ofiara była mszą zreformowaną, którą założyciel zgromadzenia zakonnego xiędza Bouchacourt słusznie nazywał „mszą Lutra”. Nie można widzieć w moderniście, nawet jeśli był zabity jako chrześcijanin, „męczennika wiary”, w szczególności w ścisłym i kanonicznym znaczeniu tego słowa, chyba że zostanie się adeptem wojtyliańskiego „ekumenizmu męczeństwa”.

sobota, 22 lipca 2017

KS. JÓZEF STANISŁAW ADAMSKI SI: Na święto Matki Boskiej Szkaplerznej KAZANIE 1-e: Znaczenie Szkaplerza św.; jego skuteczność


 
"Pod skrzydłami jego nadzieję mieć będziesz". Ps. XC, 4.

Pod opiekuńczymi skrzydłami świętego szkaplerza możemy żywić nadzieję wiekuistego zbawienia. Czemu? Bo ta sukienka Maryi jest godłem i rękojmią wszechwładnej Jej opieki, byle była szczerym wyrazem naszej do Niej pobożności.

Już od kolebki Kościoła nabożeństwo do Matki Najświętszej uważane było jako promienna nadzieja, jako poznaka wybrania i przeznaczenia do szczęśliwości niebiańskiej. Otóż z pośród wszystkich praktyk czy przejawów nabożeństwa do Bogarodzicy, – śmiem powiedzieć, że żadne nie daje nam pewniejszej zbawienia rękojmi, jak szkaplerz święty, a co za tym idzie, żadne nabożeństwo nie powinno nam więcej leżeć na sercu nad to szkaplerza świętego.

By wam dać pojęcie o przedziwnej skuteczności tego nabożeństwa, przedłożę kilka uwag: 1-o o jego początku, 2-o o jego zacności i korzyściach i 3-o o obowiązkach, jakie na nas wkłada.

Matko pięknej miłości, pobłogosław. Zdrowaś Maryjo.

I. Początek Szkaplerza św.

W życiu chrześcijańskim szkaplerz święty, jako szata, barwa Maryi, stanowi znaczną część uzbrojenia duchowego. Ludzie ubiegają się o odznaki, wyróżniające ich od szarego ogółu. By je osiągnąć, na jak wielkie nieraz zdobywają się ofiary; czemuż więc nie mielibyśmy cenić i pożądać odznaki czyli dekoracji nieba i ziemi Królowej? Poczytujmyż więc sobie za zaszczyt, bądźmy dumnymi nie z orderu np. Złotego Runa, lub Podwiązki angielskiej, lecz z odznaki, jaką niebios Królowa w szkaplerzu nam ofiaruje. Ziemskie ordery rzetelnej nie dodają nam wartości. Mimo najwyższych orderów można być podłym; order zaś Maryi czyli szkaplerz – z gruntu nas odmienia, innymi, szlachetniejszymi czyni.

Kiedyż Matka Najświętsza ustanowiła ten jakby order szkaplerza świętego? Wiemy z podania, że wielu uczniów apostolskich oddanych szczególniejszej czci niepokalanej Bogarodzicy, zbudowało dla Niej świątynię na górze Karmelu. Pierwsi ci Karmelici niebawem, jako zakon zostali zatwierdzeni przez Papieży. Przez nich to niebiańska Królowa przekazała swoim czcicielom niebiański order szkaplerza św.

piątek, 21 lipca 2017

"POSŁANIEC SERCA JEZUSA": Biskupi niemieccy o skromności (1)

Znalezione obrazy dla zapytania o skromności
Papież Pius XII o skromności
Biskupi niemieccy na Zjeździe w Fuldzie w styczniu 1925 wydali list wspólny, który podajemy w streszczeniu:

Zarówno dusza jako i ciało pochodzą od Boga. Ciało chrześcijanina uświęcone jest Sakramentami świętymi. Rozumna troska o zdrowie ciała (higiena) zgadza się z religią chrześcijańską, owszem jest przez nią polecona. Dusza jest wyższą od ciała, toteż nigdy nie powinna się kultura ciała zamienić w kult ciała. Grzech w raju zepsuł pierwotną harmonię między duszą a ciałem: dlatego ustawicznie musimy zwalczać ciało nasze, skłonne do złego i do wyzwalania się spod panowania duszy. Jest to fundamentalna nauka chrześcijaństwa. Z tego punktu widzenia należy się zapatrywać na pewne szczegóły praktyczne:

czwartek, 20 lipca 2017

Bp Donald J. Sanborn: Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo (1)

Znaleziony obraz 
Ewolucja dogmatu

Na początku tego miesiąca Bergoglio wygłosił przemowę w swojej rezydencji w Domu św. Marty, gdzie mieszka i odprawia obrzędy Novus Ordo. Te przemowy są dość często heretyckie i/lub bluźniercze, jako że czuje się on tam bardziej swobodnie, "spuszczony ze smyczy". Wtedy ukazuje się nam prawdziwy Bergoglio.

Bergoglio powiedział: "Coś, co niegdyś wydawało się normalne, co nie było grzechem, dzisiaj jest uważane za grzech śmiertelny". Jedną z tych rzeczy – jak stwierdził – jest niewolnictwo.

Po pierwsze, katolicki Kościół nigdy nie aprobował niewolnictwa. Bynajmniej go nie akceptował, lecz Apostołowie i Ojcowie Kościoła wielokrotnie głosili wszelkie zasady jemu przeciwne, zwłaszcza o równości osób w Mistycznym Ciele Chrystusa. Choć Kościół nigdy nie był przeciwko arystokracji i odrębności klas, niemniej jednak uznawał te podziały za czysto ludzkie, ponieważ zarówno król jak i wieśniak, jako członkowie Mistycznego Ciała, byli jednakowo dziećmi Bożymi.

To prawda, że święty Paweł mówi niewolnikom by byli ulegli wobec swoich panów. Czyni tak, ponieważ Kościół katolicki nie dokonuje zmian społecznych od zewnątrz, lecz od środka. Kościół był zawsze przeciwny rewolucji. Potępiał nawet powstania i rewolucje w tych przypadkach, gdy władca był prześladowcą Kościoła. Podobnie Kościół nigdy by nie zachęcał niewolników do porzucenia swoich panów lub buntu, gdyż niewolnictwo było powszechnie akceptowaną sytuacją społeczną. W starożytności było powszechną praktyką, że podbity lud automatycznie stawał się zniewolony. 80% ludności Cesarstwa Rzymskiego było niewolnikami. Stopniowo Kościół będzie działać w celu zniesienia niewolnictwa, tak jak zlikwidował pogaństwo i ustanowił swój własny porządek społeczny – ale będzie to czynił od wewnątrz.

środa, 19 lipca 2017

Ks. Rama P. Coomaraswamy: PosoborowiI "Papieże" - Jan XXIII


Znalezione obrazy dla zapytania jan XXIIIPapież Pius XII, który objął papieski tron w 1939 roku był z pewnością świadomy zagrożenia, jakie dla Kościoła stanowił modernizm; nie tylko skarżył się na to, że skrycie głosi się go w seminariach, niejednokrotnie miał też mówić, że nawet jeśli jest ostatnim papieżem powstrzymującym zalew innowacji, to będzie w tym działaniu nieugięty. Cytując go dosłownie: "après moi, le déluge" (1). Dopiero teraz stało się oczywiste jak prorocza była ta wypowiedź. Jednakże nawet jemu – otoczonemu przez ludzi oddanych sprawie "rewolucji" – często brakowało czujności. Pozwolił ludziom o wątpliwej reputacji wspiąć się na szczyty i udzielił aprobaty dla liturgicznych zmian wielce kontrowersyjnej natury – takich jak nowe obrzędy Wielkiego Tygodnia. (Zdarzyło się to w listopadzie 1955 gdy był ciężko chory i jak można podejrzewać ta sytuacja mogła zostać łatwo wykorzystana (2)). W 1958 roku zajął jego miejsce Angelo Giuseppe Roncalli, który przyjął imię Jana XXIII (3).

Wydarzyło się wtedy coś zupełnie nowego. Po raz pierwszy mieliśmy papieża, który był mile przyjmowany przez liberalną prasę, człowieka określanego jako "prosty chłop" i "człowiek z ludu". Nie był ani jednym ani drugim. Znacznie trafniejsza jest ocena Roberta Kaisera, korespondenta Time Magazine akredytowanego przy Vaticanum II oraz serdecznego przyjaciela Jana XXIII. Kaiser nazywa go "politycznym geniuszem" oraz "ostrożnym i przebiegłym rewolucjonistą" (4).
Angelo Giuseppe Roncalli urodził się w 1881 roku w prowincji i diecezji Bergamo. Chociaż często opisywany był jako syn "biednych i bezrolnych chłopów" jego rodziców można poprawniej określić jako małorolnych chłopów, "przywiązanych do ziemi, posiadających liczną i zdrową rodzinę, wychowujących swe dzieci w przywiązaniu do chrześcijańskich cnót i pogodnie przyjmujących swój los". Od jakichś 500 lat jego rodzina posiadała i zamieszkiwała tę samą ziemię (5). Roncalli został wyświęcony w 1904 roku i od początku przyjął liberalne i modernistyczne poglądy. Jego pierwszym duchowym kierownikiem był ks. Parrechi znany ze swych "wyjątkowo liberalnych poglądów" (6). Uczył historii w seminarium w Bergamo i był pod silnym wpływem takich pisarzy jak Loisy i Duchesne (7). Zaangażowany był także w działalność młodzieżowej organizacji Opera Dei Congressi, która z powodu swych modernistycznych orientacji została rozwiązana przez Piusa X. Po krótkim pobycie w Rzymie związał się z Radini Tedeschi, zawodowym watykańskim dyplomatą, protegowanym kardynała Rampolli (8), który został zesłany do Bergamo z powodu swych modernistycznych poglądów.

wtorek, 18 lipca 2017

Komunikat Redakcji


Znalezione obrazy dla zapytania krzyż jerozolimski        Przepraszamy Szanownych Czytelników za niezapowiedzianą i niezależną od Redakcji przerwę techniczną internetowej strony pisma "Katolik - Głos Katolickiej Tradycji". 

Za zrozumienie zaistniałej sytuacji - serdeczne Bóg zapłać!

 Redakcja "Katolika - GKT"

czwartek, 29 czerwca 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Podobny obraz 

KRÓTKIE

 

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

 

Postylli Katolickiej Większej


KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Uroczystość śś. Apostołów Piotra i Pawła

Dzień dzisiejszy poświęcony jest pamięci dwóch najprzedniejszych Apostołów, którzy zakończyli swe prace w Rzymie śmiercią męczeńską. Piotr, ustanowiony od Chrystusa głową całego Kościoła, był pierwszym biskupem rzymskim i dlatego jego następcy na Stolicy rzymskiej dziedziczą po nim, każdy z kolei, najwyższą władzę kościelną. Ewangelia dzisiejsza poucza nas o rozległości i przywilejach tej władzy. Zastanówmy się nad tym pokrótce.

Uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła

( 67 w Rzymie)

Czcigodną pamięć tego dnia świątecznego najlepiej nam uprzytomni niezrównany język Kościoła: "Dzisiaj wstąpił Szymon Piotr na drzewo krzyża, dzisiaj klucznik królestwa radośnie odszedł do Chrystusa: dzisiaj Paweł apostoł, światło kręgu ziemi, skłonił głowę pod miecz katowski, aby od Chrystusa przyjąć koronę męczeństwa" (Antyfona na Magnifikat). Tymi to słowy głosi Kościół chwalę książąt apostołów. Martyrologjum rzymskie obwieszcza to święto następującymi słowy: "W Rzymie święci się dzisiaj narodziny błogosławionych apostołów Piotra i Pawła, których umęczono tego samego roku i dnia za panowania cesarza Nerona. Pierwszego w temże mieście przybito do krzyża, głową na dół, na Watykanie go pochowano, a czci go cały krąg ziemi. Drugiemu ścięto głowę, pochowano go na drodze prowadzącej do Ostji, cześć zaś oddaje mu się taką samą".

Św. Piotra, księcia apostołów, ustanowił Zbawiciel Swoim następcą na ziemi; na nim zbudował Swój Kościół.

środa, 28 czerwca 2017

Dogmatyka katolicka. Część ogólna... O znamionach Kościoła - Ks. Jacek Tylka

Znalezione obrazy dla zapytania o znamionach kościoła 
DOGMATYKA KATOLICKA
 
CZĘŚĆ OGÓLNA
 
KRÓTKO NAPISAŁ
 
KS. JACEK TYLKA
 
V. Traktat
 
O Kościele Chrystusowym
 
"Kościół" (jest to) "filar i utwierdzenie prawdy" (1 Tym. 3, 15).
 
Część I.
 
O Kościele Chrystusowym w ogóle
 
Rozdział III.
 
O ZNAMIONACH KOŚCIOŁA
 
Artykuł II.
 
Znamiona te przysługują tylko Kościołowi rzymsko-katolickiemu
 
Teza LXXXI. Kościół rzymsko-katolicki posiada sam jeden te cztery znamiona; a zatem on jest jedynym Kościołem prawdziwym.

Teza ta jest pewną.
 
1. Kościół rzymsko-katolicki posiada znamię jedności. Wszyscy bowiem w tym Kościele wierni, rozproszeni po całym świecie, wyznają jedną i tę samą wiarę, używają tych samych Sakramentów świętych i są podlegli jednej najwyższej Głowie, czyli rzymskiemu Biskupowi, Papieżowi. Ta jedność w Kościele rzymsko-katolickim jest tak w oczy wpadająca, iż przeciwnicy nie wahali się zawyrokować o nim, iż nie ma w nim żadnego postępu, tylko ustawiczny zastój panuje. O tej jedności Kościoła św. Ireneusz powiada (adv. haer. l. 1. c. 10): "Jak słońce w całym świecie jest jedno i to samo, tak i światło prawdy (w Kościele) wszędzie świeci i oświeca wszystkich ludzi".