Całkowicie
nieważne i pozbawione znaczenia (*) Święcenia
biskupie według obrzędu z 1968 roku
KS. ANTHONY
CEKADA (**)
"Gdy nie będzie już ważnie
wyświęconych księży, wtedy uwolnią Mszę Łacińską".
(O. Karol Pulvermacher
OFMCap,
były redaktor
"The
Angelus")
"Pozostawcie skorupę,
ale usuńcie jej zawartość".
(Włodzimierz I. Lenin)
W latach
60-tych katolicy, którzy byli zaskoczeni posoborowymi zmianami w liturgii
zaczęli się martwić czy sakramenty sprawowane wedle zreformowanych obrzędów
są ważne. Przełomowym momentem dla Stanów Zjednoczonych był 1967 rok,
kiedy Patryk Henryk Omlor ogłosił pierwsze wydanie swego studium: "Problem
ważności mszy anglojęzycznej" (Questioning the Validity of
Masses using the All-English Canon).
Książka ta, jeszcze przed ogłoszeniem nowego porządku Mszy w 1969 roku
(Novus Ordo),
zelektryzowała słabe wówczas szeregi tradycjonalistów.
W miarę
jak modernistyczni "reformatorzy" przerabiali obrzędy kolejnych sakramentów
– bierzmowania, pokuty i ostatniego namaszczenia – tradycjonaliści
poddawali w wątpliwość ważność tych sakramentów poszukując kapłanów
sprawujących tradycyjną Mszę świętą i korzystających ze starych
obrzędów.
Kapłaństwo
było jedynym sakramentem, który nie wzbudzał wątpliwości tradycjonalistów,
co było oczywiste, gdyż nie było powołań. Skoro wielu świeckich nigdy
nawet nie widziało jak przebiegają święcenia, to jeszcze mniej
wiedziało co sprawia, że święcenia są ważne. Dlatego problem jak
i czy zmiany w liturgii zagroziły ważności święceń kapłańskich
pozostawał zgoła nie rozpatrzony.
Zetknąłem
się z tą kwestią na pierwszym roku studiów (1975-1976) w seminarium
Bractwa Św. Piusa X, w Ecône, w Szwajcarii. Zwróciłem się do arcybiskupa
Marcelego Lefebvre'a z
pytaniem: czy moi konserwatywni przyjaciele z dawnego seminarium duchownego
mogliby współpracować z Bractwem po święceniach. Arcybiskup zasadniczo
wyraził zgodę, ale zauważył, że mogą wpierw potrzebować warunkowego
wyświęcenia, ponieważ Paweł VI zmienił ryt święceń.
Arcybiskup
wyjaśnił, że nowa forma (istotna treść) obrzędu święceń stała
się wątpliwa z powodu usunięcia z niej jednego słowa. Nowa forma
święceń biskupich – zdaniem arcybiskupa – była całkowicie
inna i przez to nieważna.
Mimo powagi
problemu, tylko niewielu tradycjonalistów rozważało treść posoborowych
obrzędów święceń kapłańskich (1),
nawet gdy rozszerzył się zasięg Mszy indultowej. Msze tego rodzaju były
coraz częściej sprawowane przez księży wyświęconych przez biskupów
konsekrowanych w nowym obrzędzie. Księża ci należeli do takich stowarzyszeń,
jak Bractwo Kapłańskie Św. Piotra. Jeżeli biskupi, którzy udzielili
im święceń byli konsekrowani w sposób nieważny – to i sakramenty
sprawowane przez tych kapłanów byłyby tak samo nieważne.