POKUŚNIK, czyli jak wyrwać się z łap demona.
Ogromnym sukcesem diabła jest to, że ludzie zaczęli go uważać za mit. Ot, niegroźne dziwadło z ogonem. Wydatnie przyczyniły się do tego filmy, komiksy i sztuka, które zaczęły ojca kłamstwa przedstawiać groteskowo. Ludzie przestali się go bać, bo jak można się bać bajkowego stwora? A piekło? Jakież tam piekło? Skoro diabeł to element baśni, to i piekło tym bardziej...
Ależ to pasuje diabłu! On nigdy nie chce się ujawnić. Doskonale bowiem wie, że gdy się ujawni, ludzie zaczną wołać Boga i błagać Go o pomoc. A część z nich się nawróci.
Diabeł nie jest idiotą. To inteligencja wyższego rzędu. Lucyfer, który miał być drugi po Bogu, ale popadł w pychę, która go zgubiła. On i jego misterny plan sprawienia, by człowiek sam poczuł się jak bóg.
Diabeł nie cierpi, gdy się o nim mówi. Wciąga ludzi w otchłań tak, że nawet tego nie dostrzegamy. Słuchamy diabelskiego podszeptu o naszej wielkości, odwracając się od Boga.