Zarzut ten wysuwany jest z jednego z dwóch powodów:
a) ponieważ papież musi zostać wybrany i/lub rezydować w Rzymie;
b) ponieważ dopóki w Rzymie znajduje się uzurpator, każdy nowo wybrany papież byłby papieżem o wątpliwej prawowitości (a zatem nie byłby papieżem prawowitym).
Na pierwszy argument odpowiedzieliśmy już w poprzednim artykule: nie jest konieczne ani to, aby papież mieszkał w Rzymie, ani to, aby został wybrany w Rzymie, co zostało wykazane zarówno przez historię, jak i przez dekrety papieskie.
Na drugi argument odpowiada kolejna przesłanka historyczna: w dziejach Kościoła było wielu antypapieży, a niektórzy z nich sprawowali władzę w Rzymie w czasie, gdy prawowity papież przebywał poza Rzymem.


