Być może zastanawiacie się: co Heli uczynił w obliczu tej tragicznej sytuacji? Zganił swoich synów, udzielając im bardzo łagodnego upomnienia: "«Czemu czynicie takie rzeczy, rzeczy bardzo złe, które ja słyszę od wszystkiego ludu? Nie czyńcie, synowie moi, bo to nie dobra sława, którą ja słyszę, że przywodzicie lud Pański do przestępstwa. Jeśli zgrzeszy mąż przeciw mężowi, może Bóg da się mu ubłagać; ale jeśli mąż zgrzeszy przeciw Panu, kto się zań będzie modlił?» I nie słuchali głosu ojca swego…" (2, 23-25). Można by uznać tę radę – mimo że jest słuszna i ważna – za delikatne upomnienie. W rzeczywistości ci dwaj przestępcy, zatwardziali w swojej niegodziwości, nie okazali skruchy.





