Poniedziałek 7.IX. bł. MelchioraMsza św. o godz. 18:30
Wtorek 8.IX. Narodzenie Maryi
Msza św. o godz. 7:20
Środa 9.IX. św. Gergoniusza
Msza św. o godz. 7:20
Poniedziałek 7.IX. bł. MelchioraMsza św. o godz. 18:30
Zachęcamy wszystkich czytelników do lektury.
W numerze między innymi:
wstęp Od redakcji.
BRACTWO ŚW. PIUSA X MA 4 NOWYCH BP-ÓW.
SEDEWAKANTYZM – POWÓD DO CHWAŁY I TRWANIA W NIM?
PUŁAPKI FAŁSZYWEGO KONSERWATYZMU
KONSEKRACJA JE O. BPA MICHAŁA M. F.SS.R.
CZYSTA PRAWDA, BEZ KOMPROMISU
O KIJACH, KAMIENIACH I WYZWISKACH, KTÓRE NIGDY NAS NIE ZRANIĄ
REDEMPTORYŚCI ZAALPEJSCY
Crush the holy priest
Morbid Angel, Chapel of Ghouls1
Konsekracje biskupie w Écône, do których doszło 1 lipca 2026 roku, sprowokowały liczne komentarze opublikowane w prasie i internecie, łącznie z absurdalnymi insynuacjami, że Bractwo Kapłańskie św. Piusa X (FSSPX) uważa za zło wszystkie zmiany, jakie zaszły w Kościele po Soborze Trydenckim. Autorzy, którzy często nawet nie próbują udawać katolików, wyrażali zatroskanie „skrajnie prawicową schizmą”2. Jawni heretycy i bluźniercy nie od dziś zresztą krytykują duchownych „niesłuchających papieża” (taka drobna osobliwość współczesnych dziejów Kościoła).
Są też inni publicyści, wytrwale szukający trzeciej drogi między modernizmem i Tradycją. Kolejni zaś wyobrażają sobie, że następcą tzw. papieży soborowych będzie prędzej czy później ktoś, kto przekreśli dokonania poprzedników i w jakiś cudowny sposób wyśle cały modernizm na śmietnik historii – wystarczy więc przetrwać do wyboru takiego kapłana, który po wyborze na Stolicę Piotrową porzuci ketman i ujawni się jako wróg rewolucji Soboru Watykańskiego II, mimo że wcześniej, awansując na kolejne szczeble hierarchii Nowego Kościoła, będzie musiał dawać dowody wierności „aktualnemu nauczaniu”. Dlaczego uważam, że nieznani mi osobiście autorzy sedepleniści żywią takie nadzieje? Bo gdyby ich nie żywili, oznaczałoby to, iż nie wierzą w stanowisko teologiczne na temat kryzysu w Kościele, jakie publicznie głoszą.
Poniedziałek 31.VIII. św. RajmundaMsza św. o godz. 18:30
Wielu katolików dziś ma przynajmniej pewne wątpliwości co do legitymacji ostatnich pretendentów do papiestwa. Jednak jeśli to stanowisko w praktyce nie istnieje, jedność zostaje zaciemniona. Jurysdykcja staje się sporna, dyscyplina przechodzi w improwizację, a katolicy powoli przyzwyczajają się do życia, jakby Kościół funkcjonował normalnie bez widocznej głowy, której mogliby się podporządkować z prostotą. Ale to nie jest normalne. Wakat na Stolicy Apostolskiej, uznany przez wielu katolików, którzy pozostali wierni, zwłaszcza jeśli stanie się trwały, nie jest stabilnym rozwiązaniem, lecz raną, która nadal się pogłębia.