Inicjatywa Unam Sanctam wnosi nową jakość w ruch sedewakantystyczny i w ruch tradycji katolickiej w ogóle. Żeby zrozumieć i w pełni docenić jej znaczenie oraz możliwe skutki, warto najpierw przedstawić specyficzną sytuację wspomnianego ruchu, w tym także jego słabości i ograniczenia. No właśnie… Każde dzieło ludzkich rąk (przywołując tytuł znakomitej książki ks. Cekady) ma przecież jakieś słabe strony i ograniczenia. Nie jest od nich wolne także nasze środowisko i jego koncepcje. Powinniśmy więc nieustannie szukać odpowiedzi na trudne pytania i rozwiązań problemów, które często powtarzają się w wewnętrznych dyskusjach.
W tym przypadku zasadnicze ograniczenie wynika już z samej, historycznie ukształtowanej natury zjawiska. Sedewakantyzm od początku miał charakter reakcyjny (czy też „reaktywny”) i negacjonistyczny. Jakkolwiek miło brzmią te słowa dla każdej reakcyjnej duszy, kryją też pewne pułapki.





