
Prawdopodobnie byli służącymi św. Eugenii Rzymskiej, którzy wraz z nią
udali się do Egiptu, gdzie biskup Elipiusz ochrzcił ich. Było to w
czasach prześladowania chrześcijan przez cesarza Galiena (260-268).
Około roku 262 obaj zostali wysłani przez św. Eugenię do młodej
Rzymianki imieniem Bazylia, by ją pouczyć i ochrzcić. Zostali wtedy
pojmani przez pogan, którzy usiłowali przymuszać ich do złożenia ofiary
bożkom. Kiedy święci weszli do pogańskiej światyni, figura bożka spadła i
roztrzaskała się.
Nie ma pewności, czy Prot i Hiacynt zginęli przez ścięcie, czy przez spalenie.
W 1845 r. w katakumbach Bazyli przy Via Salaria archeolodzy odkryli grób św. Hiacynta z dobrze
zachowanym napisem. Spalone ciało było zawinięte w resztki drogocennego
materiału.