STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

wtorek, 31 stycznia 2017

Odpowiedzi na ataki przeciwko Bogu

 

Odpowiedzi na popularne ataki, którymi posługują się ateiści w walce z katolickimi prawdami wiary.


Czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie byłby w stanie podnieść?

Jest to pytanie atakujące wszechmoc Boga, gdyż według ludzkiego rozumowania albo Bóg nie może stworzyć takiego kamienia, albo jeśli go stworzy, to automatycznie nie będzie mógł go podnieść. W obu przypadkach więc przestanie On niby być wszechmocny.

Przedmiotem tego pytania jest “kamień, którego Bóg nie byłby w stanie podnieść”. Jest to termin wewnętrznie sprzeczny, który nie ma prawa bytu w rzeczywistości, wymyślony przez grę słów pysznego człowieka. Nie było, nie ma i nigdy nie będzie czegoś takiego, gdyż każdy kamień ze swej natury może być podniesiony przez Wszechmocnego Boga. Analogicznie można by zarzucić Bogu, że nie może stworzyć “suchej wody” czy “kwadratowego koła”.

Podsumowując, człowiek zadający takie pytanie pluje tak naprawdę Bogu w twarz, wykrzykując: “Jak jesteś taki Wszechmocny, to stwórz coś, co nie może istnieć!”.


Jezus był w piekle, bo w Credo mówi się: “zstąpił do piekieł”.

 

Pan Jezus nie mógł pójść do piekła, gdyż piekło jest miejscem dla dusz, które odrzuciły Boga i Jego przykazania, a On jest Synem Bożym.

Przed śmiercią na krzyżu i Zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa dusze zmarłych nie szły po śmierci ani do nieba, ani do piekła, ale do otchłani. Otchłań była miejscem neutralnym, w którym przebywały zarówno dusze sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych.

Po śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu odbył się sąd nad światem. Zbawiciel zstąpił do otchłani, aby zabrać stamtąd dusze sprawiedliwych, które oczekiwały Jego przyjścia, do nieba. Pozostałe dusze, które Go odrzuciły, zostały wtrącone do piekła.

Od tej pory istnieje niebo i piekło. Niebo jest miejscem przebywania dusz, które zostały całkowicie oczyszczone z grzechu i na zawsze już cieszą się szczęściem wiecznym. Piekło jest miejscem przebywania dusz, które na zawsze straciły Boga i są potępione na wieki. Na sądzie ostatecznym, gdy nastąpi ciał zmartwychwstanie, wszystkie dusze otrzymają swoje ciała. Dusze w niebie - ciała uwielbione na wzór ciała Jezusa Zmartwychwstałego, a dusze potępione - ciała przeznaczone na męki w ogniu wiecznym.

W oryginalnym języku hebrajskim istniało wyraźne rozróżnienie słowne pomiędzy “piekłem” (“gehenom”), a “otchłanią” (“szeol”). Polskie tłumaczenie “zstąpił do piekieł” zostało jednak przetłumaczone z języka greckiego, w którym to zarówno “piekło”, jak i “otchłań” są określane słowem “inferos” i tak też bez rozróżnienia oba te słowa zostały przetłumaczone na język polski jako “piekło” lub “piekła”.


Bóg, jeśli istnieje, jest zły, bo na świecie jest tyle zła i do tego skazuje ludzi na piekło.

 

Bóg, który stworzył takie stworzenia jak anioły i ludzie, chciał, by były one zdolne do miłości, gdyż On sam jest Miłością i ukochał swoje stworzenia. Niezbędnym warunkiem tego, by stworzenie było zdolne do prawdziwej miłości, jest to, by zostało obdarzone wolną wolą. Bez wolnej woli anioł czy człowiek mógłby być tylko zmuszany do wielbienia Boga i nie byłaby to wtedy miłość, lecz niewola, a Bóg nie byłby kochającym Stwórcą, ale tyranem.

Wolna wola jednak niesie za sobą straszne konsekwencje, gdyż stworzenie w swojej wolnej woli może odwrócić się od Boga Stwórcy i raz na zawsze powiedzieć mu “nie”. W przypadku aniołów próba wolnej woli odbyła się w czasie, gdy Lucyfer ze swoimi poplecznikami odwrócił się od swojego Stwórcy i sam zapragnął być bogiem. Mocą Bożą został strącony przez wierne Bogu wojska anielskie św. Michała Archanioła z nieba na ziemię, gdzie przy pomocy złych ludzi, którzy obrali jego drogę, kontynuuje swoje złe dzieła przeciwne Woli Bożej. Zło na świecie nie pochodzi więc od Boga, ale od człowieka kuszonego przez szatana i złe duchy.

Piekło natomiast jest rezultatem odwrócenia się stworzenia od swojego Stwórcy. Przenajświętszy Bóg nie może bowiem mieć nic wspólnego ze złem, dlatego konieczne jest w wieczności oddzielenie stworzeń kochających Boga i wypełniających Jego przykazania od stworzeń, które Go odrzuciły, wybierając zło.