STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

czwartek, 19 listopada 2015

Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety

    Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, podobnie jak wiele innych żeńskich zgromadzeń zakonnych, wyrosło na gruncie potrzeb społecznych XIX wieku. Zrodziło się ono w Nysie i było pierwszym rodzimym zgromadzeniem Ziemi Śląskiej, powstałym po kasacie zakonów przez rząd pruski w 1810 roku.
Geneza i rozwój Zgromadzenia wiążą się ściśle ze specyfiką przemian, jakie zachodziły na Śląsku w wyniku natężającego się rozwoju gospodarki kapitalistycznej. Pod naporem przemysłu fabrycznego nastąpiła ruina drobnych producentów, którzy z chwilą likwidacji warsztatu stawali się poszukiwaczami pracy. Do nich dołączyli chłopi opuszczający masowo wieś, by szukać lepszych warunków bytu w nowo powstających ośrodkach przemysłowych. W ten sposób rozwinął się w pierwszej połowie XIX stulecia ogromny ruch migracyjny jako jedno z ogniw narastających coraz bardziej problemów ekonomiczno-społecznych. Wielka liczba szukających pracy dawała fabrykantowi możliwość nieliczenia się z zatrudnianym przy produkcji robotnikiem, którego w każdej chwili mógł zastąpić innym. Niepewność pracy przy zaniżonej zwykle płacy oraz stały wzrost cen na podstawowe artykuły żywnościowe sprawiały, że los ogromnej rzeszy proletariatu, zwłaszcza najbiedniejszych i chorych, stawał się wyjątkowo trudny.

Ciężką sytuację egzystencjalną tej dość licznej wówczas warstwy społecznej pogarszał jeszcze bardziej brak mieszkań i fatalne warunki sanitarne. Niedostatek mieszkaniowy i często zbyt wygórowane czynsze sprawiały, że jedno mieszkanie musiało zajmować niekiedy nawet kilka rodzin. W tych warunkach mieszkania robotników stawały się źródłem wszelkiego rodzaju chorób. Do tego dochodziły jeszcze, nierzadko powtarzające się w owym czasie, klęski żywiołowe oraz głód, które były główną przyczyną dość licznych epidemii tyfusu i cholery. Przy niedostatecznej liczbie lekarzy, pielęgniarek, szpitali pociągało to za sobą ogromną ilość ofiar ludzkiego życia, zwłaszcza wśród najbiedniejszych.
W takim oto kontekście historyczno-społecznym, w 1842 roku, rozpoczęło swą działalność stowarzyszenie dla terenowej pielęgnacji chorych, które z czasem zostało przekształcone w zgromadzenie zakonne. Zrodziło się ono z inicjatywy Doroty Klary Wolff, do której wkrótce dołączyły Matylda Merkert i jej rodzona siostra Luiza Maria Merkert oraz Franciszka Werner. Głównym celem, jaki sobie wytyczyły, była bezinteresowna służba najbardziej potrzebującym, zwłaszcza cierpiącym i chorym, w ich własnych mieszkaniach, bez względu na wiek, stan i wyznanie.
Z dopuszczenia Bożego powstające dzieło przeszło szereg trudności. W 1846 roku na życzenie arcybiskupa Klarę Wolff i Marię Merkert wysłano do Kongregacji Sióstr Miłosierdzia (boromeuszek) w Pradze, by tam zapoznały się w pełni z życiem zakonnym i przyswoiły sobie wzorową metodę pielęgnowania chorych. Po rocznym nowicjacie miały powrócić do Nysy, by dalej prowadzić rozpoczęte dzieło, już jako formalna wspólnota zakonna. Stało się jednak inaczej. Władze kościelne (m.in. sprawujący duchową opiekę nad "szarymi siostrami" ks. Fischer), mimo wcześniejszych zapewnień danym "szarym siostrom", podjęły działania zmierzające do połączenia nyskiej wspólnoty z siostrami boromeuszkami. Do nowicjatu wysłano także Franciszkę Werner, a dotychczasowe mieszkanie nyskiego zrzeszenia oraz zarząd nad pozostałymi siostrami zostaje powierzony siostrom boromeuszkom. Tymczasem Klara i Maria przekonują się coraz bardziej, że duchowość Zgromadzenia Sióstr św. Karola Boromeusza jest zupełnie różna od duchowości założonego przez nie stowarzyszenia, a opieka ambulatoryjna chorych, w myśl reguły, jest dopuszczalna tylko wyjątkowo (w czasie wojny lub epidemii). Po kilkumiesięcznym pobycie Klara opuszcza nowicjat sióstr boromeuszek i powraca do Nysy. Jednakże niechęć nyskiego duchowieństwa, które nadal obstaje przy zamiarze połączenia szarych sióstr z siostrami boromeuszkami, czyniła dalszą działalność Klary w tym mieście niemożliwą. Nie chcąc być przyczyną dalszych nieporozumień, wyjeżdża do Bystrzycy Kłodzkiej, by tam realizować swój życiowy ideał. Wkrótce powstaje tu stowarzyszenie zorganizowane na wzór nyskiego, z tą samą podbudową religijną, jaką stanowiła Reguła III Zakonu św. Franciszka oraz z tym samym programem działalności apostolsko-charytatywnej.
Tymczasem wbrew woli szarych sióstr w 1849 roku dotychczasowe stowarzyszenie zostało rozwiązane. Franciszka Werner i Maria Merkert nie mogąc wyrzec się własnego ideału postanowiły pójść w ślady Klary. W 1850 r. opuszczają także nowicjat sióstr boromeuszek. Decyzja nie była łatwa, gdyż obie pozbawione były środków utrzymania, a dawne mieszkanie nyskiej wspólnoty zajmowały siostry boromeuszki. Mimo trudności podjęły próbę odrodzenia wspólnoty szarych sióstr w Nysie. Narastające nieporozumienia z przedstawicielami władz kościelnych wydają się tłumić rozwijające się ponownie dzieło. Zarząd miasta Nysy, uwzględniając prośby jego wybitnych obywateli, staje w obronie szarych sióstr i zezwala im na rozwinięcie dawnej działalności. Maria i Franciszka ponownie wracają do dawnego szarego stroju. Podejmują swą działalność ku radości mieszkańców miasta i jego okolic. Za Patronkę swej wspólnoty obierają św. Elżbietę Węgierską. W dniu poświęconym jej czci - 19 listopada 1850 r. - ponownie rozpoczynają oficjalne rozdzielanie ubogim i chorym ciepłych potraw i odzieży. Bóg wyraźnie błogosławi ich pracy. W krótkim czasie o przyjęcie do wspólnoty prosi pięć dziewcząt. Maria jako najstarsza obejmuje kierownictwo.
W miarę wzrostu liczebnego Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety rozszerzało zakres swej działalności. Jak wynika ze sprawozdań, oprócz prowadzonej konsekwentnie ambulatoryjnej pielęgnacji chorych, siostry pełniły również obowiązki sanitariuszek w lazaretach wojskowych, zwłaszcza w latach wojen. Otaczały troską biedne i zaniedbane rodziny. A ponieważ były to najczęściej rodziny wielodzietne, siostry roztaczały także opiekę nad dziećmi, które były najbardziej zagrożone skutkami braku odpowiednich warunków życia. Konieczność rozwinięcia działalności opiekuńczej nad dziećmi stawała się jeszcze bardziej wyrazista w odniesieniu do dzieci osieroconych w wyniku licznych wówczas wojen i epidemii. Stąd już w zaraniu Zgromadzenia obok pierwotnego celu szczegółowego, jakim była terenowa pielęgnacja chorych, opieka nad dzieckiem stała się równie ważnym zadaniem Wspólnoty Sióstr św. Elżbiety.
Na prośbę księdza proboszcza Roberta Urbana, protektora sióstr, książę biskup Förster, 4 września 1859 r. zatwierdza stowarzyszenie szarych sióstr św. Elżbiety. Matka Maria zostaje wybrana pierwszą przełożoną generalną. W dniu 23 maja 1864 r. król pruski nadaje na wieczne czasy założonej przez Matkę Marię fundacji dobroczynnej noszącej nazwę "Katolicki Zakład Dobroczynności pw. św. Elżbiety" prawa korporacyjne. W następnych latach powstaje około 80 nowych placówek z Domem Macierzystym w Nysie. 7 czerwca 1871 r. Papież Pius IX dekretem pochwalnym udzielił Zgromadzeniu aprobaty. Matka Maria przez 13 lat sprawuje w Zgromadzeniu władzę przełożonej generalnej. Pod koniec jej życia wspólnota liczy już ponad 450 sióstr.
Dalsze zabiegi kolejnych przełożonych generalnych: Matki Franciszki Werner i Matki Melchiory Klammt doprowadziły do ostatecznego zatwierdzenia Zgromadzenia przez papieża Leona XIII w dniu 26 stycznia 1887 r. Proces kształtowania się regularnego życia zakonnego w Zgromadzeniu został zakończony z chwilą ostatecznego zatwierdzenia Konstytucji w dniu 6 kwietnia 1924 r. Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety stało się pełnoprawnym zgromadzeniem zakonnym na prawie papieskim.