Chociaż w pewnych przypadkach możemy kierować się zasadą „epikei” (która niekiedy bywa wykorzystywana jako wymówka do nadużycia), istnieją okoliczności, które uniemożliwiają nam jej zastosowanie.
Niektórzy twierdzą, że przyszły Ojciec Święty z pewnością zniósłby takie ryty, ponieważ graniczą one z nadużyciami liturgicznymi spotykanymi w Novus Ordo Missae Pawła VI. Dlatego (jak mówią) mogą usprawiedliwić antycypowanie takiego działania, samodzielnie powracając w swoich kaplicach do rytów sprzed 1956 roku.
Jednak epikeia może być stosowana jedynie w celu podążania za wolą prawodawcy, która jest już znana i wyrażona, a nie w przewidywaniu przyszłego nakazu kogoś, czyje stanowisko w danej kwestii nie jest dokładnie określone. W związku z tym wydaje się, że powoływanie się na epikeię w tym przypadku stanowiłoby niewłaściwe zastosowanie tej zasady i nie byłoby zgodne z duchem posłuszeństwa wobec tego, co zostało jednoznacznie nakazane.
Ks. Kevin Vaillancourt