STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA NAJLEPSZYCH MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

wtorek, 31 marca 2015

Triumf Kościoła po wielkim kryzysie

    Sto lat przed objawieniami w Fatimie, Elżbieta Canori Mora otrzymała wizje przypominające te dane przez Matkę Bożą trójce pastuszków w Portugalii w 1917 roku. Objawienia  Elżbiety były przestrogą przed zbliżającą się straszną karą i wezwaniem – jak w Fatimie – do modlitwy oraz pokuty. Szczególnie jednak zwracają uwagę na triumf Boga i odnowę Kościoła oraz nawrócenie całych narodów, dając nadzieję wątpiącym i prześladowanym z powodu wyznawanej wiary.

Elżbieta Canori Mora urodziła się w 1774 r. i mieszkała we Włoszech aż do swojej śmierci w 1825 roku. Na polecenie spowiednika spisała objawienia. Te dokumenty są przechowywane w archiwach trynitarskiego kościoła San Carlino w Rzymie.
Papież bł. Pius IX nadzorował jej proces beatyfikacyjny. 5 listopada 1900 r. urząd cenzorski wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że w jej pismach nie ma niczego przeciwko wierze i dobrym obyczajom ani nie znaleziono żadnych innowacji doktrynalnych lub odchyleń.

Kryzys w Kościele

W wigilię Bożego Narodzenia 1813 r. Elżbieta przeżywała duchową ekstazę. Wiedziona w kierunku żłóbka, gdzie błyszczało nadzwyczajne światło, ujrzała niezliczone rzesze świętych, adorujących małego Jezuska. Dzieciątko zachęciło ją, by podeszła bliżej. Wtedy ujrzała Je całe we krwi. Myśl o tym napełnia mnie przerażeniem. Jednocześnie zrozumiałam, że Pan Jezus był skąpany we krwi z powodu złych nawyków wielu księży i ??zakonników, których zachowanie niekiedy przeczy ich powołaniu a także z powodu złego wychowania dzieci przez swych rodziców i inne osoby, którym powierzono ten obowiązek. Oni, którzy powinni przyczyniać się do wzrostu Ducha Pańskiego w sercach innych poprzez dobry przykład, sieją zgorszenie swoim złym zachowaniem i nauczaniem – wspominała później w swoich pismach.
Elżbieta otrzymała wiele innych objawień, miedzy innymi tych dotyczących chaosu, w którym niechybnie pogrążą się katolicy, zarówno świeccy, jak i duchowni. 24 lutego 1814 pisała: Widziałam wielu kapłanów, którzy wściekle zrywali szaty liturgiczne. Widziałam, jak bezczeszczone były święte ołtarze przez bardzo złe sługi naszego Pana….

22 marca 1814 r., modląc się za Ojca Świętego, ujrzała go w otoczeniu wilków: Widziałam wilki, które otaczały Papieża (…), a dwaj aniołowie płakali… Gdy zapytałam ich, dlaczego są smutni i lamentują, oni patrząc na Rzym z oczami pełnymi współczucia odpowiedzieli: Nieszczęsne miasto, niewdzięczni ludzie, sprawiedliwość Boża ich ukarze.

16 stycznia 1815 r. aniołowie pokazali jej wielu duchownych, którzy prześladowali Jezusa Ukrzyżowanego i naruszali Świętą Ewangelię pod pozorem czynienia dobra. Ujrzała jak wściekłe wilki planowały strącić przywódcę Kościoła z tronu. Potem pozwolono mi zobaczyć, jakie straszne oburzenie Boga wzbudza zachowanie tych wilków. Napisała m.in., że Pan Bóg będzie karał świat, niszcząc budynki, miasta, całe regiony i państwa. Niezliczone głosy będą błagać o miłosierdzie i wiele osób zostanie zabitych.

Gniew Boży

Najbardziej we wszystkich wizjach przeraził ją gniew Boży. Samo spojrzenie Boga wystarczyło, by spalić cały świat.

7 czerwca 1815 r. Elżbieta pisała o wilkach w owczej skórze i prześladowaniach Jezusa Ukrzyżowanego i Jego Świętej Oblubienicy – Kościoła: Widziałam cały świat w konwulsjach, zwłaszcza Rzym… Duchowni, ze względu na fałszywe doktryny, byli rozproszeni, prześladowani i mordowani przez bezbożników. Zakony nie zostały całkowicie zniszczone, ale były również zdziesiątkowane. Niezliczona liczba ludzi zginęła w masakrze, jednak nie wszyscy zostali potępieni. Ocaleni zostali ci, którzy prowadzili godne i święte życie.

Bóg przestanie być miłosierny dla świata

W Boże Narodzenie 1816 roku Elżbieta ujrzała bardzo zafrasowaną Matkę Bożą. Zapytała o powód smutku. Maryja odpowiedziała: – Oto moja córko, jest tyle wielkiej bezbożności na świecie, po czym błogosławiona ujrzała odstępców bezczelnie próbujących wyrwać z ramion Maryi Jej Najświętszego Syna. W obliczu tak wielkiej furii bezbożników, Matka Boża przestała prosić o miłosierdzie dla świata. Ojciec Przedwieczny odziany w nieubłaganą sprawiedliwość i pełen oburzenia zwrócił się ku światu. (…) W tym momencie cała natura zaczęła drżeć. Świat został dotknięty najstraszliwszymi klęskami, jakie można sobie wyobrazić. To coś tak okropnego, że doprowadzi świat do rozpaczy. W uroczystość świętych Piotra i Pawła, 29 czerwca 1820 roku, wizjonerka ujrzała św. Piotra zstępującego z Nieba, ubranego w szaty papieskie i otoczonego przez legion aniołów. Książę Apostołów uczynił pastorałem znak krzyża, dzieląc ziemię na cztery części. Później w każdej z tych części wyrosły drzewa w kształcie krzyża. Każde drzewo otoczone było wspaniałym światłem. Wszyscy dobrzy i pobożni ludzie schronili się pod nimi i zachowali życie. Biada! Biada tym duchownym, którzy de facto są niewierzący i którzy gardzą Prawem Bożym. Wszyscy oni zginą wskutek straszliwej kary razem ze wszystkimi tymi, którzy oddają się rozpuście i postępują zgodnie z fałszywymi zasadami współczesnych filozofii! – napisała po tym objawieniu.

Ogromne wrażenie robi wizja oczyszczenia świata: Niebo przybrało kolor ciemnoniebieski. Już sam ten widok wzbudził trwogę. Wszędzie odczuwać się dawał mocny wiatr z okropnym gwizdem, który w powietrzu uwielokrotniał się echem jak wycie wściekłego lwa. Strachem i odrazą napełnieni zostali zarówno ludzie, jak i zwierzęta. W całym świecie zapanował chaos. Nadszedł czas… krwawego prawa pięści, mordowania bez miłosierdzia. Boża karząca Ręka zaciąży nad tymi nieszczęśnikami. On ukarze w Swej wszechmocy ich pychę, chciwość i bezczelną zuchwałość. Bóg posłuży się przy tym mocą ciemności, aby wytępić odszczepieńców, występnych bezbożnych ludzi, którzy przygotowywali się do zniszczenia Kościoła. Ci niegodziwcy chcieli Boga zrzucić z Jego Tronu.

Elżbieta Canori Mora pisała dalej: Bóg jednak będzie się z nich śmiać – z ich złości, i ukarze tych złoczyńców jednym skinieniem swojej wszechmocnej Ręki. Uczyni to w ten sposób, że pozwoli mocom ciemności opuścić piekło. Ogromny legion złych duchów zaleje cały świat. Te, poprzez dzieło zniszczenia, wykonają rozkazy Bożej Sprawiedliwości. Złe duchy muszą być Jej posłuszne. Mogą zrobić tylko tyle, na ile im Bóg pozwoli. Będą szkodzić ludziom, ich majątkom i dobrom, ich rodzinnym posiadłościom, wioskom, miastom, domom, ich pałacom i wszystkim innym rzeczom na ziemi. Bóg pozwoli uczynić złym duchom wiele spustoszenia na ziemi. Gdy ten akt dopełni się – źli będą ukarani śmiercią, a te niegodziwe miejsca, gdzie Boga obrażano przez zbezczeszczenie, służbę namiętnościom i świętokradztwa, zostaną zburzone – wtedy rozjaśni się ponownie.

Wielkie oczyszczenie

Zgodnie z zapiskami objawień, po tych karach oczyszczających, św. Piotr majestatycznie powróci na tron papieski wraz ze św. Pawłem. Najpierw na niebie zobaczycie wielki złocisty Krzyż. Wszyscy na całym świecie usłyszą wielki grzmot, powstanie wielki wiatr, który będzie zmiatać wszystko, co stanie na jego drodze. Ziemia zacznie drżeć, początkowo z przerwami, potem bezustannie. Gwiazdy będą zmieniały swój kierunek szybko i zupełnie inaczej niż zawsze, widok nieba się zmieni, zginie Duży Wóz, Mały Wóz, wszystko będzie się od siebie oddalać, niebo stanie się inne. Między wami pojawią się tej nocy ci, co już dawno pomarli. Wszystko zacznie płonąć. Także powietrze i woda. Miłosierdzia dostąpią jedynie ci, którzy mają Boga w sercu. Będą też przebiegać ulicami wytoczone z piekieł wozy, wyładowane demonami i złymi duchami. One to czynić będą wielkie spustoszenie, zgiełk, hałas, jęk i płacz. Domy wasze będą się rozpadały jak domki z kart. W tej strasznej godzinie szatani będą sobie śmiało poczynać, porywać będą dusze tych, co wyrzekli się Boga i szerzyli na świecie niewiarę; tych, co z serc Ludu Bożego Krzyż i wiarę wyrywali. A tej nocy ciemnej niech drżą matki morderczynie, te, co mordowały dzieci poczęte.

Wielkiej grozy będzie coraz więcej: Morza i oceany wystąpią ze swoich brzegów i będą iść na ląd w postaci wielkiej ściany. Potem wszystko obejmie pierścień, który błyskawicznie będzie się rozszerzał. Stanie się ogniem huraganowym, tak że obejmie całą kulę ziemską. Wszystko zacznie płonąć, woda mórz i oceanów wrzeć będzie i płonąć jak nafta. Jeśli te dni ciemności nie będą od ludzkości odwrócone, wszystko, co żyje na ziemi, w tych dniach ciemności zginie. Łaski Miłosierdzia dostąpią jedynie ci, co Boga mają w sercu, żyją według Bożych przykazań, mają silną wiarę w Trójcę Przenajświętszą, kochają Niepokalaną Dziewicę Maryję. Tylko oni przez modlitwę i ofiarę swego cierpienia przetrwają.

Po trzech dniach strasznej nawałnicy, strasznego gniewu Bożego, ciemności będą powoli opuszczały zbolałą ziemię. Widok jej będzie straszny. Zgliszcza i popiół. Tam, gdzie były góry, będą rozpadliny i gotująca się w nich woda. Tam, gdzie były morza, będą kamienne, błotniste obszary. W tym czasie wszystkie wody będą zatrute i ciemne jak smoła. Piątego dnia zstąpi z Nieba wielki, majestatyczny Anioł Boży w białych szatach. W dłoni będzie trzymał gałązki hizopu i On to, do wszystkich mórz, rzek i oceanów włoży owe gałązki i oczyści wody. A woda stanie się jasna, uświęcona mocą Bożego hizopu, i będzie zdrowa jako napój. W tym czasie nie będzie też drzew i nie będzie żadnej roślinności, tylko nagie skały. Wtedy piękny blask przyjdzie na ziemię, aby głosić pojednanie Boga z ludzkością.

Triumf Kościoła
 

Elżbieta zapowiedziała, że św. Piotr ponownie wróci na tron papieski i dokona wyboru swojego następcy. Na nowo zapanuje gorliwość w zakonach. Triumf, chwała i cześć Kościoła katolickiego zostaną ustanowione w jednej chwili. Pan Bóg pośle gorliwych kapłanów, by głosili wiarę. Pojawią się nowi święci reformatorzy, którzy duchem przypominać będą św. Ignacego z Loyoli.
Elżbieta mówiła także o tym, że wielu rządzących będzie wspierać Kościół i Ojca Świętego, a także, że nawrócą się całe narody.

Proroctwa Elżbiety a nasze czasy

Chociaż Elżbieta Canori Mora zmarła 5 lutego 1825 roku, swoje objawienia wydaje się kierować bardziej do naszych czasów niż do czasów sobie współczesnych. Jej wizje stanowią interesujące uzupełnienie Orędzia Fatimskiego, ponieważ mówią zarówno o apostazji i grzeszności, które wywołują gniew Boga, o karze i powszechnej destrukcji, jak i o obietnicy nawrócenia i odnowy Kościoła.


Na podst. A Century Before Fatima, Providence Announced a Chastisement, www.tfp.org