STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

piątek, 3 kwietnia 2026

WIELKI PIĄTEK MĘKI I ŚMIERCI PAŃSKIEJ

Adoracja krzyża. Ośrodkowym i najbardziej wzruszającym punktem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja krzyża jako znaku odkupienia. Obrzęd ten jest bardzo starożytny; pochodzi z Jerozolimy z czasów, gdy oddawano tam cześć drzewu krzyża św. i podawano je wiernym do ucałowania.

 Celebrans zdejmuje kapę, diakon zaś i subdiakon dalmatyki; diakon z akolitami udają się do zakrystii, aby przynieść do ołtarza krzyż, okryty fioletową zasłoną. W zakrystii tworzy się pochód: na przedzie dwóch akolitów, po nich diakon z krzyżem pośród dwóch innych akolitów z zapalonymi świecami, skoro dochodzą do środka prezbiterium, podchodzi celebrans i od diakona odbiera krzyż, którym udaje się na stronę epistoły; tam stojąc na posadzce przed bocznymi stopniami, zwrócony do wiernych odsłania najpierw wierzchołek krzyża i śpiewa: „Ecce lignum crucis…”. „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata: pójdźcie, uwielbiajmy”; po tych słowach wszyscy padają na kolana i przez chwilę w milczeniu oddają pokłon krzyżowi. Następnie celebrans po bocznych stopniach od strony epistoły wstępuje na podnóżek ołtarza i odsłania prawe ramię krzyża; po chwili adoracji w milczeniu, kapłan przechodzi na środek ołtarza i tu odbywa się całkowite odsłonięcie krzyża. Zaraz potem odsłania się wszystkie inne krzyże.

 Z kolei następuje wzruszająca i do głębi przejmująca adoracja krzyża. Po odsłonięciu krzyża celebrans podaje go dwom akolitom, którzy stojąc na skraju podnóżka przed środkiem ołtarza, podtrzymują ramiona krzyża: ci dwaj akolici, którzy z zapalonymi świecami prowadzili krzyż z zakrystii do ołtarza, stawiają je na podnóżu po obu stronach krzyża, sami zaś klęczą na najwyższym stopniu, zwróceni ku krzyżowi. Pierwszy adoruje krzyż celebrans, po nim asysta, następnie duchowieństwo, wreszcie ministranci: zbliżając się do krzyża, trzykrotnie przyklękają na jedno kolano i całują stopy krzyża. Następnie adorują wierni: akolici, którzy przedtem trzymali krzyż na podnóżku ołtarza, przenoszą go teraz do balustrady, poprzedzani przez dwóch innych akolitów z zapalonymi świecami; tutaj w podobny sposób trzymają krzyż za oba ramiona, podczas gdy dwaj inni akolici, ustawiwszy świece z jednej i drugiej strony krzyża, klęczą zwróceni ku niemu jak poprzednio. Wierni po kolei podchodzą i po jednorazowym przyklęknięciu całują stopy krzyża. Podczas adoracji krzyża chór śpiewa tzw. improperia, to znaczy pełne boleści wyrzuty, skierowane przez Jezusa do niewiernego ludu żydowskiego (oczywiście podobne wyrzuty może jeszcze bardziej uzasadnione, stosują się do chrześcijan, którzy grzechami swymi Boga obrażają i wcale nie są wzorem życia chrześcijańskiego); polskim odpowiednikiem owych improperiów jest znana pieśń wielkopostna „Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił?”

Pius Parsch, Rok liturgiczny

Za: tenetetraditiones.blogspot.com/2026/04/wielki-piatek-meki-i-smierci-panskiej.html#more