STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Ostatnia Wielkanoc Papieża Piusa XII

ORĘDZIE URBI ET ORBI

JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PIUSA XII

6 kwietnia 1958 r.

          Pobudzeni palącym pragnieniem nadludzkiego światła, umiłowani synowie i córki Rzymu i świata, zgromadziliście się osobiście lub duchowo w tym miejscu, gdzie blask Zmartwychwstania zdaje się najżywiej odnawiać poprzez uroczyste obrzędy, aby zaczerpnąć z Chrystusa, źródła prawdy i życia, uzdrawiającą falę Jego światła i łaski. Chrystus jest Tym, który, pokonawszy mrok śmierci, jaśnieje jak pogodna gwiazda nad całą ludzkością:

„Ten, który cofnął się z feri, ludzkość pogodnie oświecona” – Exsultet

Chrześcijańska Wielkanoc jest nieustającym rozdawcą światła, odkąd nadszedł szczęśliwy świt, przepowiedziany i oczekiwany przez długie wieki, kiedy noc Męki przemieniła się w dzień jaśniejący radością, kiedy Chrystus, zburzywszy więzy śmierci, wyskoczył, jako zwycięski Król, z grobu do nowego i chwalebnego życia, wyzwalając ludzkość z mroku błędu i kajdan grzechu. Od tego dnia chwały Chrystusa, wyzwolenia ludzkości, nigdy nie ustało gromadzenie się dusz i ludów ku Niemu, który zmartwychwstając, potwierdził Boską pieczęcią prawdę swego słowa: „Ja jestem światłością świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (1 Kor 8,12). Z każdego regionu wszyscy, którzy miłują i wierzą w światło, zbiegają się do Niego, spragnieni i ufni; tych, którzy odczuwają udrękę zwątpienia i niepewności ciążącą na ich duszach… tych, którzy są zmęczeni wiecznym błądzeniem wśród przeciwstawnych doktryn, tych zagubionych w próżnych cieniach stulecia, tych umartwionych własnymi i cudzymi grzechami. We wszystkich tych, którzy, tak jak wy, otworzyli swoje umysły i serca na boskie światło Chrystusa, cud zmartwychwstania do nowego życia odnowił się w radości i wewnętrznym pokoju. „Alleluja”, które Kościół śpiewa dziś wszędzie na ziemi, a w którym wy, radując się, przyłączacie się, jest żywym świadectwem, że Chrystus jest nadal „światłością świata” i będzie nią aż do końca czasów: światłem prawdy, jedności, życia dla ludzkich pokoleń. Jak u zarania stworzenia, światło, które najpierw wypłynęło z rąk wszechmocnego Rządcy kosmosu, wciąż bezkształtnego, chaotycznego i ciemnego (por. Rdz 1, 2-3), zostało umieszczone niemal u progu wszelkiego porządku i ozdoby, u źródła wszelkiego rozwoju i wszelkiego życia; Tak więc w dziele odnowy, porównanym przez Apostoła do nowego stworzenia (por. Ga 6, 15; 2 Kor 5, 17), światło Chrystusa jest pierwszym, owocnym, niezbędnym elementem nowego porządku, przywróconego przez Syna Bożego. Oznacza to, że tylko przez Chrystusa i w Chrystusie człowiek osiągnie swoją osobistą doskonałość; przez Niego jego dzieła będą żywe, jego relacje z bliźnimi i z rzeczami uporządkowane, jego godne aspiracje spełnione; jednym słowem, przez Chrystusa i z Chrystusa człowiek będzie miał pełnię i doskonałość życia, zanim jeszcze nowe niebo i nowa ziemia powstaną na wiecznych horyzontach (por. Ap 21, 1). To samo Słowo Boże, które przewodziło stworzeniu wszystkiego, co widzialne i niewidzialne, wcieliło się, aby dokończyć dzieło rozpoczęte na początku czasu, tak że tak jak „nic się bez Niego nie stało” i „w Nim było życie, a życie było światłością” (J 1, 3-4), tak nie może być prawdy, dobra, harmonii ani życia, które nie prowadziłyby do Chrystusa, nauczyciela, wsparcia i przykładu ludzkości. Och, gdyby rozpoznali rzeczywistość słowa Chrystusa: „Ja jestem światłością świata” i przyjęli jego pełnię, która nie zna granic ani ograniczeń, wystawiając swoje umysły i serca na jego boskie promienie, ileż życia, ileż spokoju i nadziei rozkwitłoby w tej naszej dolinie! Wręcz przeciwnie, jeśli wewnętrzne tragedie rozdzierają dusze, jeśli sceptycyzm i pustka wysuszają tak wiele serc, jeśli kłamstwa stają się bronią walki, jeśli nienawiść płonie między klasami i narodami, jeśli wojny i bunty następują po sobie z jednego południka na drugi, jeśli popełniane są zbrodnie, słabi są uciskani, niewinni skuwani łańcuchami, jeśli prawa są niewystarczające, jeśli drogi pokoju są uciążliwe, jeśli, jednym słowem, ta nasza dolina jest wciąż wyżłobiona rzekami łez, pomimo cudów dokonanych przez współczesnego, mądrego i cywilizowanego człowieka; jest to znak, że coś zostaje oderwane od oświecającego i płodnego światła Boga. Niech zatem blask Zmartwychwstania będzie dla ludzkości zaproszeniem do przywrócenia ożywiającego światła Chrystusa, do dostosowania świata i wszystkiego, co on obejmuje, do Jego nauk i zamysłów: dusz i ciał, narodów i cywilizacji, jego struktur, jego praw, jego projektów. Niech nie przeważy bezsensowna pycha ani próżny lęk, że czerpanie natchnienia z Chrystusa umniejszy ich wolność lub autonomię ich dzieł. Bóg, który od początku nakazał człowiekowi czynić sobie ziemię poddaną i pracować na niej (por. Rdz 1, 28; 3, 23), nie cofa swojego słowa ani nie zamierza zastąpić człowieka, lecz raczej go prowadzić i wspierać.


Za: piusx.pl/6-iv1958-ostatnia-wielkanoc-papieza-piusa-xii/?fbclid=IwY2xjawRA5z5leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEev64DSqYd3eB6Dl2uliYSPmuptXP3uEG332Z21xCfswqMR-uHcNvV_i5gOzY_aem_n3qtHv10EZ0r8DrkvvnaOA