W 1933 roku kardynał Eugenio Pacelli – przyszły papież Pius XII, a wówczas sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej – miał powiedzieć w prywatnej rozmowie z hrabią Enrico Pietro Galeazzim:
„Niepokoją mnie zwierzenia Najświętszej Dziewicy przekazane małej Łucji z Fatimy. Ta wytrwałość Dobrej Pani wobec niebezpieczeństwa zagrażającego Kościołowi jest boskim ostrzeżeniem przed samobójstwem, jakim byłaby zmiana wiary – w jej liturgii, w jej teologii i w jej duszy.
Słyszę wokół siebie innowatorów, którzy chcą rozmontować Świętą Kaplicę, zgasić powszechny płomień Kościoła, odrzucić jego ozdoby i sprawić, aby żałował swojej historycznej przeszłości”.
Trudno o bardziej przejmujący opis tego, co nastąpiło później. Najpierw uznano, że dawna liturgia wymaga przebudowy. Następnie zaczęto zmieniać język teologii, zacierać utrwalone rozróżnienia i przekonywać katolików, że Kościół powinien odciąć się od własnej przeszłości. Ołtarze, szaty, łacina, cisza, gesty, pieśni i wielowiekowe formy pobożności przedstawiano jako ciężar, który należało porzucić w imię „odnowy”.
Kardynał Pacelli nie nazywał tego rozwojem. Nazywał to samobójstwem.
Nie oznaczało to oczywiście, że Kościół może zostać unicestwiony – Chrystus zapewnił przecież, że bramy piekielne go nie przemogą. Chodziło o samobójcze działanie ludzi Kościoła, którzy pod pozorem odnowy mogliby osłabić przekazywanie wiary, zniszczyć odziedziczone formy jej wyznawania i odciąć wiernych od własnej tradycji.
Bardzo uderzające. Niebezpieczeństwo miało przyjść nie tylko z zewnątrz, od jawnych prześladowców Kościoła, lecz także od tych, którzy chcieli zmieniać jego liturgię, teologię i duszę – a więc wszystko to, przez co wiara jest wyznawana i przekazywana.
Relację z rozmowy przytaczają ks. Georges Roche i Philippe Saint-Germain w książce „Pie XII devant l’Histoire" wydanej w Paryżu w 1972 roku. Jest to świadectwo rozmowy prywatnej, nie zaś fragment oficjalnego dokumentu papieskiego.
Warto przypominać te słowa szczególnie dziś, kiedy tych, którzy bronią liturgii i wiary przekazanej przez wieki, nazywa się nieposłusznymi, podczas gdy prawdziwi innowatorzy uchodzą za wiernych synów Kościoła...
Źródło: Georges Roche, Philippe Saint-Germain, „Pie XII devant l’Histoire", Paris 1972.
Przekazywany wpis przytacza fragment tej rozmowy. Przy czym data 1931 - to drobna nieścisłość.