„Sobór Watykański II miał być instrumentem prawnym, za pomocą którego można było umieścić dynamit w samych fundamentach Kościoła, a następnie zdetonować go. Musiało to przypominać Sobór, musiało pozorować taką samą władzę, jak władza Soboru Nicejskiego czy Trydenckiego, ale jednocześnie nie można było nazwać go soborem dogmatycznym, aby móc wprost ogłosić herezje, które Magisterium już wcześniej potępiło. Błędy te zostały zatem zasugerowane za pomocą dwuznaczności — celowo nieprecyzyjnych sformułowań, które we właściwym momencie będą mogły posłużyć za przyczynę rewolucji. Wciąż mówi się o «Soborze»; powinniśmy jednak uczciwie przyznać, że dla «soborowego kościoła», zrodzonego na Soborze Watykańskim II istnieje tylko ten jeden «Sobór», który przewyższa pod względem autorytetu i znaczenia wszystkie pozostałe dwadzieścia soborów ekumenicznych Kościoła Katolickiego.
Odchyły doktrynalne, charakteryzujące ten Sobór, zostały przyjęte w celach wywrotowych, z zachowaniem pozorów uroczystego aktu Kościoła i z wykorzystaniem autorytetu Papieża oraz Ojców Soborowych. Celem Vaticanum II było sformułowanie przesłanek doktrynalnych — niekoniecznie wyraźnych, a faktycznie często ukrytych w dwuznacznych sformułowaniach — aby zrewolucjonizować Kościół, protestantyzując go i sekularyzując, by móc skierować go w stronę synkretycznej unii wszystkich religii. I to jest projekt masonerii: ekumenicznej i globalnej religii ludzkości.
Sobór Watykański II rozprzestrzenił się po Kościele jak rak. Zobowiązał władze kościelne — na każdym poziomie i stopniu, we wszystkich instytucjach i strukturach — do obalenia nadprzyrodzonej rzeczywistości Kościoła. Nowy Katechizm, nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, nowa Msza, nowe Sakramenty... Nauczanie w seminariach i na uniwersytetach, głoszenie kazań w parafiach, działanie stowarzyszeń katolickich, życie zakonne w klasztorach i zgromadzeniach: wszystko zostało sfałszowane i przekształcone zgodnie z paradygmatem soborowym. Skutki są oczywiste dla wszystkich.
Z tego powodu, tak jak władza papieża nie może zostać użyta do zniszczenia papiestwa, tak też władza nauczycielska soboru nie może być przewrotnie wykorzystana do zniszczenia Kościoła. Ipso facto traci ważność, sprzeniewierzając się swojemu nadrzędnemu celowi — prowadzeniu dusz ku zbawieniu. Moje odrzucenie Soboru jest zatem motywowane właśnie tym, że Sobór ten stoi w sprzeczności z nieomylnym Magisterium i wszystkimi dwudziestoma poprzednimi Soborami Ekumenicznymi”.