STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

sobota, 22 sierpnia 2026

Abp Karol Maria Viganò: Sobór Watykański II

      „Sobór Watykański II miał być instrumentem prawnym, za pomocą którego można było umieścić dynamit w samych fundamentach Kościoła, a następnie zdetonować go. Musiało to przypominać Sobór, musiało pozorować taką samą władzę, jak władza Soboru Nicejskiego czy Trydenckiego, ale jednocześnie nie można było nazwać go soborem dogmatycznym, aby móc wprost ogłosić herezje, które Magisterium już wcześniej potępiło. Błędy te zostały zatem zasugerowane za pomocą dwuznaczności — celowo nieprecyzyjnych sformułowań, które we właściwym momencie będą mogły posłużyć za przyczynę rewolucji. Wciąż mówi się o «Soborze»; powinniśmy jednak uczciwie przyznać, że dla «soborowego kościoła», zrodzonego na Soborze Watykańskim II istnieje tylko ten jeden «Sobór», który przewyższa pod względem autorytetu i znaczenia wszystkie pozostałe dwadzieścia soborów ekumenicznych Kościoła Katolickiego.

Odchyły doktrynalne, charakteryzujące ten Sobór, zostały przyjęte w celach wywrotowych, z zachowaniem pozorów uroczystego aktu Kościoła i z wykorzystaniem autorytetu Papieża oraz Ojców Soborowych. Celem Vaticanum II było sformułowanie przesłanek doktrynalnych — niekoniecznie wyraźnych, a faktycznie często ukrytych w dwuznacznych sformułowaniach — aby zrewolucjonizować Kościół, protestantyzując go i sekularyzując, by móc skierować go w stronę synkretycznej unii wszystkich religii. I to jest projekt masonerii: ekumenicznej i globalnej religii ludzkości.

Sobór Watykański II rozprzestrzenił się po Kościele jak rak. Zobowiązał władze kościelne — na każdym poziomie i stopniu, we wszystkich instytucjach i strukturach — do obalenia nadprzyrodzonej rzeczywistości Kościoła. Nowy Katechizm, nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, nowa Msza, nowe Sakramenty... Nauczanie w seminariach i na uniwersytetach, głoszenie kazań w parafiach, działanie stowarzyszeń katolickich, życie zakonne w klasztorach i zgromadzeniach: wszystko zostało sfałszowane i przekształcone zgodnie z paradygmatem soborowym. Skutki są oczywiste dla wszystkich.

Z tego powodu, tak jak władza papieża nie może zostać użyta do zniszczenia papiestwa, tak też władza nauczycielska soboru nie może być przewrotnie wykorzystana do zniszczenia Kościoła. Ipso facto traci ważność, sprzeniewierzając się swojemu nadrzędnemu celowi — prowadzeniu dusz ku zbawieniu. Moje odrzucenie Soboru jest zatem motywowane właśnie tym, że Sobór ten stoi w sprzeczności z nieomylnym Magisterium i wszystkimi dwudziestoma poprzednimi Soborami Ekumenicznymi”.