STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ - Ad maiorem Dei gloriam!

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

środa, 11 kwietnia 2018

Ks. Anthony Cekada: "Stanowisko Bractwa" jako surogat Magisterium

Święci? "Stanowisko Bractwa" mówi co innego
      Wyznawana przez Bractwo Św. Piusa X (FSSPX) błędna teologia dotycząca papieskiej władzy doprowadziła je do propagowania niezliczonych błędów, ale jeden z najbardziej ewidentnych dotyczy traktowania przez nich kanonizacji dokonanych przez posoborowych "papieży".
Zgodnie ze standardowym nauczaniem teologii przed Vaticanum II kanonizacje są nieomylne – w przeciwnym razie, jak powiedział teolog Salaverri, mogłoby się zdarzyć, że Kościół uroczyście wskazałby i nakazał oddawanie wiecznej czci i naśladowanie ludzi, którzy w rzeczywistości byli zdeprawowani i zostali potępieni (De Ecclesia, 724). W rzeczy samej, sam język i styl, w jakim Pius XI i Pius XII sformułowali swe dekrety kanonizacyjne, dobitnie wskazuje, że ich akty były nieomylne ("...infallibilem Nos... sententiam", "falli nesciam haud sententiam...").
Jednakże pomimo obstawania przez FSSPX przy tym, że posoborowi "papieże" prawdziwymi papieżami i pomimo języka posoborowych dekretów kanonizacyjnych zarezerwowanego dla nieomylnych oświadczeń papieskich ("przez autorytet naszego Pana Jezusa Chrystusa... oświadczamy i definiujemy"), Bractwo odrzuca kanonizacje José-Marii Escrivy, Jana XXIII i Jana Pawła II, a także beatyfikację Pawła VI.
Widać, dlaczego Bractwo uważa te konkretne kanonizacje za godne pożałowania. Escriva, Jan XXIII i Paweł VI byli wrogami arcybiskupa Lefebvre'a, a Jan Paweł II ekskomunikował go. Podobnie z beatyfikacją Pawła VI, którego Bergoglio przewidział do kanonizacji jeszcze w tym roku.
Ale jeśli się uznaje posoborowych "papieży" za prawdziwych papieży – Następców św. Piotra i Wikariuszy Jezusa Chrystusa na ziemi – to nie ma miejsca na kwestionowanie ważności kanonizacji, które uroczyście ogłosili.
Nielogiczność stanowiska FSSPX nie umyka nawet zwykłym ludziom świeckim. Zaledwie dzień czy dwa dni temu rozmawiałem z katolicką matką, która uczy religii swoje dzieci ze standardowego podręcznika dla szkół średnich My Catholic Faith (Moja wiara katolicka) – przedsoborowego dzieła, nawiasem mówiąc, wznowionego przez FSSPX w Stanach Zjednoczonych.
"Czy ludzie nie widzą sprzeczności?" – zapytała mnie. "Jak można mówić, że się uznaje papieża lub mu podlega, skoro się odrzuca świętych, których on kanonizował?".
Rzeczywiście.
Niespójność stanowiska FSSPX uwydatniono już następnego dnia po ukazaniu się nowej książki ks. Paula Robinsona (FSSPX) w materiałach promocyjnych Bractwa jej dotyczących; tytuł tej książki brzmi: The Realist Guide to Religion and Science (Realistyczny przewodnik po religii i nauce).
Ks. Robinson zaprosił ks. Paula Haffnera – kapłana z organizacji Novus Ordo mającego w swym dorobku wiele publikacji na temat religii i nauki – do przejrzenia jego rękopisu i napisania przedmowy do książki. Ks. Haffner był szczęśliwy, mogąc pomóc. Pojawił się jednak problem. W przedmowie ks. Haffner nie tylko rekomendował pracę ks. Robinsona, ale zachwalał również "realizm" Pawła VI i Jana Pawła II, odnosząc się do nich odpowiednio jako "błogosławionego" i "świętego".
Oczywiście, że ks. Haffner uważa JP2 za świętego – ponieważ kiedy papież mówi, że ktoś jest świętym, to tak właśnie jest! Jest to standardowa doktryna przed i po Vaticanum II.
Ale nie w teologicznym dziwacznym świecie FSSPX. Tak więc na stronie FSSPX promującej książkę ks. Robinsona, znajdujemy następujące zastrzeżenie:
"We wstępie ks. Haffner nawiązuje do popierania realizmu przez soborowych papieży. Czyniąc to, tytułuje papieża Pawła VI i papieża Jana Pawła II odpowiednio «błogosławionym» i «świętym». Ponieważ ks. Robinson nie miał możności przeczytać przedmowy przed publikacją swojej książki, nie był w stanie wyrazić swojego przylgnięcia do stanowiska Bractwa Św. Piusa X (FSSPX) na temat wątpliwej natury kanonizacji spowodowanej wielością zmian w procesie kanonizacyjnym. Ponadto nie był w stanie powtórzyć szczególnych obaw związanych z kanonizacją papieża Jana Pawła II, które wyraził w swoim artykule w czasopiśmie Angelus z listopada-grudnia 2013 r. pt. The Difference between a «Saint» and a «Saint» (Różnica między «świętym», a «świętym»)" [podkreślenie – ks. Cekada].
Zawarta tutaj ironia – nie-tradycyjny duchowny przyjmuje za pewnik tradycyjne nauczanie, które FSSPX wyraźnie odrzuca – powinna być oczywista.
Ale pod spodem jest jeszcze większy problem. Zwracam uwagę na zdanie, które podkreśliłem: "przylgnięcia do stanowiska Bractwa Św. Piusa X".
Jak wyjaśniłem dociekliwej mamie, FSSPX dlatego jest w stanie zmusić kapłanów i świeckich do przełknięcia tak ewidentnie fałszywego stanowiska w sprawie kanonizacji i innych niezliczonych kwestii doktrynalnych, że FSSPX prezentuje się jako surogat magisterium Kościoła. "Papież" może mówić i wydawać dekrety, ale Bractwo jest ostatecznym arbitrem "tradycji".
I jeśli ktoś jest kapłanem FSSPX i okazuje się, że zaprzeczył jakiemuś "stanowisku" Bractwa, to musi bardzo wyraźnie wyjaśnić, że jest – ha, ha! – autentycznie, naprawdę jego lojalnym członkiem. Tak więc, w materiale promującym książkę ks. Robinsona czytamy dalej:
"A zatem pojawienie się określeń «błogosławiony» i «święty» obok Pawła VI i Jana Pawła II w przedmowie do The Realist Guide nie powinno być w żaden sposób interpretowane jako akceptacja przez ks. Robinsona współczesnych kanonizacji lub odstąpienie od jego publicznie wyrażanych opinii na ten temat albo od stanowiska FSSPX. Nie powinno się również rozumieć jakoby przedmowa sugerowała, iż ​​ks. Robinson uważa, że ​​soborowi papieże byli realistami w swoich filozoficznych poglądach" [podkreślenie – ks. Cekada].
Ponieważ "odchylenie" od partyjnej linii jest zawsze przestępstwem – czy to w maoistowskich Chinach czy w FSSPX – to powyższe wyznanie wiary miało na celu, nie ma wątpliwości, oddalić groźbę rozmowy telefonicznej z Menzingen ogłaszającej dobremu kapłanowi, że ​​został wybrany do założenia misji w Sudanie i czy w związku z tym nie mógłby już zaszczepić się przeciwko malarii i czerwonce?

Ks. Paul Robinson FSSPX
I tak było zawsze w FSSPX: Masz podążać za "linią" Bractwa – jak to głosił abp Lefebvre w moich czasach albo bp Fellay obecnie – jako właściwym stanowiskiem w każdej z dziesiątek trudnych spraw, przed którymi stają wierni katolicy w okresie po Vaticanum II. Masz potwierdzać, kiedy Bractwo potwierdza i zaprzeczać, kiedy zaprzecza i jeśli jednego dnia jego lawirujące i zmienne stanowisko przeczy temu, co Bractwo powiedziało dzień wcześniej, to masz udawać, że tego nie zauważasz – wiedząc, że ci, którzy wykazują lojalność wobec jakiejkolwiek zasady wykraczającej poza "stanowisko Bractwa" du jour (z dnia dzisiejszego) wkrótce znajdują się poza nim.
Wyłączanie mózgu w FSSPX
Ale dla Magisterium nie ma surogatu. A te tysiące dusz, które ślepo podążają za zmieniającym się "stanowiskiem Bractwa" i zostawiają swój rozum przed drzwiami, skończą nie na zachowaniu katolicyzmu czy Kościoła, ale mentalności kultowej, gdzie Il Duce ha semper ragione – Lider ma zawsze rację. (1)
Ks. Anthony Cekada



www.fathercekada.com

Z języka angielskiego tłumaczył Mirosław Salawa

–––––––––––––––
Przypisy:
(1) Por. 1) "Moja wiara katolicka", Katechizm. Nieomylność Kościoła.
7) Papież Pius IV, Wyznanie Wiary (Professio fidei).
11) O. Maurycy Meschler SI, Urząd nauczycielski w Kościele.
(Przyp. red. Ultra montes).