Z punktu widzenia sedewakantystycznego (integralnie katolickiego) trudno mówić o schizmie w ścisłym znaczeniu tego słowa. Schizma polega bowiem na odmowie podległości prawowitej władzy kościelnej. Tymczasem jako sedewakantyści utrzymujemy, że osoby zajmujące od czasu Vaticanum II Stolicę Apostolską nie są prawowitymi Papieżami. Jeżeli zatem Leon XIV (Robert Prevost) nie jest rzeczywiście Następcą św. Piotra, wówczas dokonanie konsekracji biskupich bez jego zgody nie może samo przez się stanowić sensu stricto aktu schizmy wobec niego. Dlatego jakakolwiek ekskomunika będzie nieważna. W przeciwnym razie należałoby za schizmatyczne uznać również wszystkie konsekracje dokonywane przez biskupów sedewakantystycznych od dziesięcioleci, czego nikt spośród sedewakantystów przecież nie twierdzi. Nie można przyjmować jednej miary dla konsekracji sedewakantystycznych, a innej dla konsekracji lefebrystycznych.
Również z punktu widzenia samych lefebrystów trudno mówić o formalnej schizmie. Bractwo św. Piusa X nie odrzuca bowiem, przynajmniej w teorii, prymatu papieskiego ani nie głosi, że Papież nie posiada najwyższej władzy w Kościele. Przeciwnie, jego członkowie utrzymują, że działają w stanie wyższej konieczności, który – ich zdaniem – zwalnia ich od obowiązku posłuszeństwa osobie uznawanej przez nich za papieża w konkretnych przypadkach oraz od kar przewidzianych przez prawo kościelne, nawet jeżeli są w błędzie. Można uważać to rozumowanie za błędne lub niekonsekwentne, lecz trudno zaprzeczyć, że jest ono przez nich przyjmowane szczerze i w dobrej wierze (nie można założyć z góry złej woli).
Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje. Tradycyjna teologia katolicka zawsze nauczała, iż nie można jednocześnie uznawać kogoś za Papieża i stale odmawiać mu posłuszeństwa w sprawach należących do jego kompetencji. W tym sensie postawa Bractwa św. Piusa X rodzi poważną trudność oraz niespójność doktrynalną i może być postrzegana jako przejaw tendencji schizmatyckich lub ducha nieposłuszeństwa wobec ludzi uznawanych za najwyższą władzę kościelną.
Nie należy jednak utożsamiać takich tendencji z samą schizmą. Z punktu widzenia sedewakantystycznego nie jest to bowiem schizma ani de facto, ani de iure. Nie jest nią de facto, ponieważ osoba, której woli lefebryści się sprzeciwiają, nie jest w rzeczywistości prawdziwym Rzymskim Papieżem. Nie jest nią również de iure, ponieważ sami lefebryści nie odrzucają prymatu papieskiego, lecz są przekonani, że działają w stanie wyższej konieczności, który – ich zdaniem – usprawiedliwia ich postępowanie i zwalnia ich od ewentualnych kar kościelnych. Można słusznie uważać to przekonanie za niewłaściwe i błędne, lecz nie zmienia to faktu, że wyklucza ono formalny zamiar celowego, intencjonalnego zerwania jedności z Kościołem. Co więcej, z punktu widzenia samych zwolenników religii Novus Ordo konsekracje te mogłyby być postrzegane jako „akt schizmatycki”, skoro uznają oni Leona XIV za Papieża, a jednocześnie widzą odmowę podporządkowania się jego woli. Z punktu widzenia integralnie katolickiego nie ma jednak mowy o schizmie, ponieważ Robert Prevost nie jest Papieżem. Nie można pozostawać w schizmie wobec osoby, która nie posiada i nigdy nie posiadała najwyższej władzy w Kościele.
Czym innym są tendencje schizmatyckie, a czym innym sama schizma w ścisłym znaczeniu kanonicznym i teologicznym. Z tego względu określanie zapowiedzianych konsekracji jako „schizmatyckich w swej naturze” wydaje się nieprecyzyjne. O wiele trafniej byłoby powiedzieć, że stanowią one kolejny przejaw wewnętrznej sprzeczności stanowiska lefebrystycznego, polegającej na jednoczesnym czysto deklaratywnym uznawaniu prymatu Papieża i praktycznym odmawianiu mu posłuszeństwa w sprawach, które samemu uznaje się za należące do jego kompetencji. Jest to działanie pozostające w sprzeczności z własnymi założeniami.
Warto również zauważyć, że lipiec AD 2026 będzie miesiącem wyjątkowym dla Kościoła katolickiego. Już 1 lipca JE ks. bp Alfons de Galarreta udzieli sakry biskupiej czterem kapłanom Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, natomiast 25 lipca JE ks. bp Piotr Roy konsekruje o. Michała Marię F.Ss.R. Tym samym Kościół wzbogaci się w ciągu jednego miesiąca o aż pięciu nowych biskupów. Z punktu widzenia sedewakantystycznego biskupi Bractwa św. Piusa X mają znacznie większą szansę stać się w pełni integralnymi biskupami katolickimi niż modernistyczni pseudobiskupi czy pseudokardynałowie religii Novus Ordo. Nie stworzyli oni bowiem nowej religii ani odmiennego od katolicyzmu systemu doktrynalnego, lecz zachowali katolicką sukcesję apostolską, katolickie sakramenty oraz zasadniczo katolicką doktrynę. Ich podstawowy błąd dotyczy oceny osoby, która – w ich przekonaniu – ważnie sprawuje Urząd Piotrowy. Z tego względu ich przyszłe uczestnictwo w odbudowie prawowitej hierarchii Kościoła jest nieporównywalnie bardziej prawdopodobne niż w przypadku modernistycznych hierarchów Novus Ordo, którzy przez publiczne wyznawanie doktryny sprzecznej z Wiarą katolicką sami sytuują się poza Kościołem, i nie mogą ważnie zajmować żadnego urzędu w Kościele. W tej kwestii utożsamiamy się ze stanowiskiem Redemptorystów Zaalpejskich (F.Ss.R.) oraz ich Towarzyszy, którzy utrzymują, że modernistyczni heretycy nie stanowią prawowitej władzy Kościoła, a sekta Novus Ordo nie jest Kościołem katolickim. W tym przypadku nie ma mowy o schizmie, ponieważ nie uznajemy Leona XIV za Papieża. Robert Francis Prevost jest po prostu świeckim.
Problem ten pozostaje jednym z najpoważniejszych i najbardziej nierozwiązanych zagadnień współczesnego tradycjonalizmu. Nikt jednak nie ma prawa wydawać samozwańczych inkwizycyjnych wyroków w sprawach, które należą do kompetencji prawowitej najwyższej władzy kościelnej (Papieża Rzymskiego). Dlatego zamiast mnożyć wzajemne oskarżenia o schizmę, powinniśmy modlić się o przywrócenie tej władzy w Kościele. Tylko prawowity Następca św. Piotra będzie bowiem mógł ostatecznie i autorytatywnie rozstrzygnąć te wszystkie spory, które od dziesięcioleci dzielą środowiska tradycyjne. Z tego względu katolicy wierni Tradycji powinni z ufnością modlić się o powodzenie Niedoskonałego Soboru Powszechnego i o przywrócenie prawowitej najwyższej władzy Kościoła. Módlmy się także za nowych biskupów, niech udzielona im łaska, z niewątpliwie ważnej konsekracji, przyniesie im dary Ducha Świętego, zwłaszcza dar rady, aby zdołali porzucić swoje błędy, i przystąpić do dzieła prawdziwej odnowy Świętego Kościoła katolickiego.
Za Redakcję Tenete Traditiones
We wspomnienie św. Pawła Apostoła AD 2026 oraz w 38. rocznicę pierwszych konsekracji biskupich w Écône (30 czerwca 1988 r.).
Za: tenetetraditiones.blogspot.com/2026/06/stanowisko-redakcji-tenete-traditiones.html#more