STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ - Ad maiorem Dei gloriam!

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

czwartek, 22 marca 2018

X. Rafał Trytek: Kazanie na Niedzielę Męki Pańskiej, wygłoszone 18 marca 2018 r. w Krakowie (wersja tekstowa)


W Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego!
   Umiłowani w Chrystusie!

        Rozpoczyna się Okres Męki Pańskiej, w którym chcemy kontemplować czyn zbawczy Pana Jezusa, Jego drogę krzyżową i chwalebną śmierć na krzyżu. W Lekcji czytaliśmy o królewskiej i kapłańskiej godności Jezusa Chrystusa. On jest pośrednikiem Nowego Testamentu, On jest pośrednikiem nowego i wiecznego Przymierza. Nie ma innego kapłana, oprócz Jezusa Chrystusa, jest On wiecznym i najwyższym kapłanem, i jako taki, Jego Krew, może zbawiać, o czym naucza nas św. Paweł. W Ewangelii czytamy o tym, jak powinien wyglądać prawdziwy dialog. Pan Jezus nie uchylał się od dyskusji z żydami w świątyni, ale rozmawiał z nimi w ten sposób, by potwierdzić Prawdę, by ukazać złe intencje żydów, którzy czyhali na Pana Jezusa, którzy Go znieważali jak mówi Pismo Święte, którzy chcieli znaleźć coś przeciwko Panu Jezusowi. Pan Jezus mówi otwarcie o żydach, że są oni kłamcami, i że znieważają Go, zarzucając mu bycie samarytaninem, bycie od diabła. To są słowa Jezusa Chrystusa, i są one zupełnie rożne, od tego co chociażby moderniści ostatnio o żydach, w sensie wyznawcach judaizmu, mówią. 
   Judaizm narodził się właśnie z odrzucenia Jezusa Chrystusa. To nie jest religia Starego Testamentu. Religia Starego Testamentu była zapowiedzią Jezusa Chrystusa. Stary Testament był przygotowaniem do Nowego Testamentu. Stary Testament pokłonił się i przyjął Pana Jezusa jako obiecanego Mesjasza w osobie św. Jana Chrzciciela. I wszyscy prawdziwi żydzi w Starym Testamencie poszli za Jezusem Chrystusem, uwierzyli mu, uwierzyli że jest On daną Izraelowi obietnicą, i że jest On tym który zbawia. Żydzi wcześniej nie chcieli przyjąć tej wielkiej tajemnicy, chcieli zachować zbawienie dla siebie, chcieli zbawienie które wyobrazili oni sami sobie, które było raczej tym zewnętrznym, zewnętrzną sprawiedliwością, a nie wewnętrznym usprawiedliwieniem, czyli odzyskaniem przyjaźni z Bogiem poprzez zmycie grzechu, poprzez wszczepienie w Kościół Święty, tak jak to Pan Jezus ustanowił. Ta nowa sprawiedliwość Nowego Testamentu, jest sprawiedliwością doskonałą. Stąd doskonały i sprawiedliwy Jezus Chrystus, jest tym który zbawił, który założył Nowy Testament, który jest pośrednikiem Nowego Testamentu, jako Bóg i człowiek.

   Ewangelia mówi o tym bardzo jasno : "nim Abraham się stał, ja jestem". Abraham się stał, jako człowiek, a Chrystus jako Bóg mówi o sobie : "ja jestem". Dla żydów było to oczywistym przyznaniem się do Bóstwa, jako że "ja jestem" to jest to słowo, ta nazwa którą Bóg użył w stosunku do samego siebie, objawiając się Mojżeszowi. To było dla nich oczywiste, że Jezus Chrystus uważa się za Boga, i stąd też czyhali na Niego, stąd też wyzywali Go, stąd też Go znieważali. Nie wystarczy tylko oburzać się na żydów, którzy znieważyli Jezusa Chrystusa. Musimy sami uważać, by nie znieważyć Pana Jezusa, poprzez indyferentyzm religijny, poprzez ducha tego ekumenizmu, który praktycznie zewsząd się wydobywa, który relatywizuje jedyność i jedyno-zbawczość Jezusa Chrystusa, Jego Świętego Kościoła katolickiego. Nie ma zbawienia poza Jezusem Chrystusem, i wszystkie fałszywe religie nie dają zbawienia. Wszystkie prowadzą same z siebie do wiecznego potępienia, jako systemy które powstały z korupcji, z zepsucia pewnych prawd które jednakże nie fałszują Prawdy o Bogu i o Jezusie Chrystusie, o ile są to tak zwane "religie chrześcijańskie". 
   Są pewne cechy, które cechują wszystkie fałszywe religie, odróżniając je od Rzymskiego Katolicyzmu. Jedną z tych takich fundamentalnych cech negatywnych fałszywych religii, jest zafałszowanie prawdy o Małżeństwie. Jako że Małżeństwo jest najbardziej podstawową komórką w społeczeństwie, gdzie rodzą się dzieci, gdzie rodzą się nowe pokolenia, dlatego diabeł tutaj szczególnie próbuje zepsuć, skorumpować prawdziwe chrześcijańskie Małżeństwo. Potrzeba szczególnych łask aby to Małżeństwo pozostało tak święte, jak ustanowił je Jezus Chrystus. Jezus Chrystus nie ustanowił Małżeństwa jako takiego, ale podniósł je do Sakramentu, dał szczególne łaski, potrzebne małżonkom do świątobliwego życia, do tego aby Małżeństwo było nierozerwalne. Nierozerwalność Małżeństwa jest w zasadzie tylko w Kościele Rzymskokatolickim. Szkoda mówić o różnych fałszywych, pogańskich religiach, które splugawiły zupełnie małżeństwo, ale nawet denominacje tak zwane "chrześcijańskie"; protestanckie a nawet prawosławni, którzy w wielu elementach są zbliżeni do Kościoła katolickiego, nawet oni zrezygnowali z nierozerwalności Małżeństwa, zdradzili naukę Chrystusa w tej materii, poprzez przystosowanie się do ludzi, do ich namiętności, poprzez przystosowanie się do ducha świata. 
   Kościół katolicki jest jedynym który zachował absolutną nierozerwalność Małżeństwa. Tam gdzie jest Kościół katolicki, prawdziwie Małżeństwo jest nierozerwalne. Nie ma żadnych powodów, by z tego rezygnować. Nie ma żadnych tutaj ustępstw ze strony Kościoła katolickiego, tego prawdziwego. I stąd też mamy taki stu procentowy dowód na to, że moderniści nie pochodzą z Kościoła, z ducha Chrystusowego, jako że oni też de facto, lub nawet otwarcie, zrezygnowali z nierozerwalności Małżeństwa. Po raz pierwszy po soborze, w dokumentach oficjalnych, ta rezygnacja objawiła się w tak zwanym "nowym prawie kanonicznym", posoborowym, modernistycznym, gdzie pojawiła się możliwość Komunii Św. dla innowierców, co samo w sobie jest świętokradcze, a przecież wiemy że innowiercy, protestanci i inni, mają rozwody, i mają też ceremonie "powtórnych zaślubin". Z tego powodu nowy "kodeks prawa kanonicznego" jako pierwszy, już 35 lat temu, wprowadził Komunię dla rozwodników, żyjących w drugim tak zwanym "małżeństwie", w konkubinacie. To trwa 35 lat, i było usankcjonowane przez Jana Pawła II, którego wielu uważa za "świętego", za obrońcę chrześcijańskiego Małżeństwa i jego nierozerwalności, tak widzimy nie jest. To co zrobił Bergoglio ostatnio, przed dwoma laty, kiedy w dokumencie "Amoris laetitia" otwarcie już podważył szóste i dziewiąte Przykazanie z tablicy Przykazań Mojżesza, jest dopiero konsekwencją i dopełnieniem tego, co moderniści przynajmniej w zalążku zawarli w soborze watykańskim drugim, i w jego postanowieniach, w postanowieniach posoborowych. Wszystko to jest jeden Neokościół, który nie reprezentuje Jezusa Chrystusa. Czy to w niby "konserwatywnej" formie, czy też w otwartej, rewolucyjnej, modernistycznej, jak u Bergoglio. 
   Tymczasem my musimy, jako Katolicy, Rzymscy Katolicy, nie rezygnować. Nie możemy zrezygnować z najmniejszej joty, z najmniejszego przecinka w Prawie Pańskim, w Słowie Bożym, musimy strzec tego, czego Kościół Święty katolicki nas nauczał, aż do śmierci Ojca Świętego Piusa XII. W tym roku jest 60-ta rocznica jego śmierci, stąd też to ogromne zawirowanie, stąd też ten ogrom cierpień który ogarnął świat, stąd też Rzymscy Katolicy są takimi sierotami, które tułają się niemal bez Ojca, bez Pasterza, którzy muszą zdobywać ciężkim wysiłkiem, mimo wielkich wyrzeczeń, trwać przy Kościele katolickim. Ale to jest jedyna droga, aby się zbawić. Jeśli ktoś zrezygnuje z powodu trudów, z powodu nakładów finansowych, czy własnego wygodnictwa, z praktykowania Świętej Religii Katolickiej, pójdzie do piekła. Zostanie na wieki potępiony, ponieważ Jezus Chrystus nie godzi się na to, by ktoś szukał zbawienia poza Nim, i poza Kościołem katolickim. Tylko Jego Krew zbawia. Tylko Jego Krew jest tą Krwią, która przebłagała Boga Ojca. Tylko On jest wiecznym i najwyższym kapłanem który rozdaje łaski i zbawienie wszystkim tym, którzy chcą. Spójrzmy na św. Józefa, który był mężem sprawiedliwym, którego sprawiedliwość, czyli świętość i łaska, były największe po Matce Najświętszej. Ten wielki Święty został nam dany na dzisiejsze czasy szczególnie, Pius IX po to go nazwał i ogłosił Patronem Kościoła, żeby Kościół Święty katolicki, katolicy, szczególnie do niego się uciekali, w obliczu straszliwych ataków, które są bezpośrednio lub pośrednio (a te pośrednie ataki są nie raz gorsze), są wymierzone w Kościół katolicki.
   W Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego!
   Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
   Niepokalane Serce Maryi - módl się za nami!
   Św. Józefie - módl się za nami!