STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ o. MAKSYMILIANA MARII KOLBE oraz o. WENANTEGO KATARZYŃCA

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

sobota, 21 października 2017

+ Papież PIUS IX - Ciekawe cytaty

Znalezione obrazy dla zapytania pius ix     Wyklinamy wszystkich odstępców od wiary chrześcijańskiej (katolickiej) i wszystkich heretyków razem i każdego z osobna, jakiegokolwiek są imienia i do jakiejkolwiek sekty należą, i tych, co im wiarę dawają, co ich u siebie przyjmują, co ich popierają i ogółem wszystkich, co ich biorą w obronę.
Konstytucja Apostolicae Sedis z dnia 12 października 1869.

Chociaż dzieci tego świata są bardziej przebiegłe niż dzieci światłości, to ich podstępy i gwałty odnosiłyby niewątpliwie mniejsze sukcesy, gdyby wśród tych, którzy zwą się katolikami, nie było takich, co wyciągają do nich przyjazną dłoń. Tak, niestety są tacy, co sprawiają wrażenie, że pragną iść w zgodzie z naszymi wrogami i usiłują doprowadzić do przymierza między światłością a ciemnością, do układu między sprawiedliwością a ciemnością, za pomocą doktryn tzw. liberalnego katolicyzmu. (...) Są oni o wiele bardziej niebezpieczni i szkodliwi niż zadeklarowani wrogowie, nie tylko dlatego, że wspomagają wysiłki tych ostatnich, być może nie zdając sobie z tego sprawy, lecz również dlatego, że utrzymując w pewnych granicach potępione poglądy, przybierają pozory uczciwości i czystości doktryny, mamiąc nieostrożnych zwolenników porozumienia i zwodząc uczciwych ludzi, którzy sprzeciwiliby się jawnemu błędowi. W ten sposób dzielą umysły, zrywają jedność i osłabiają siły, które powinny zjednoczyć się w walce z wrogiem.
Pius IX. List z 6 marca 1873 r. do prezesa i członków Koła Świętego Ambrożego w Mediolanie.

Ateizm w prawodawstwie, indyferencja w sprawach religijnych i szkodliwe doktryny krążące pod nazwą liberalnego katolicyzmu to prawdziwe przyczyny zniszczenia państw; stały się one ruiną Francji. Wierzcie mi, zło, które demaskuję, jest straszniejsze niż Rewolucja, straszniejsze nawet niż Komuna. Zawsze potępiałem liberalny katolicyzm i potępię go znowu ponad czterdzieści razy, jeżeli będzie to konieczne.
Pius IX. Przemówienie z 18 czerwca 1871 r. do delegacji katolików francuskich.

Tym co chwalimy nade wszystko w Waszym przedsięwzięciu religijnym jest absolutna odraza jaką, jak nas informowano, okazujecie zasadom liberalnego katolicyzmu oraz Wasza nieustraszona determinacja, by wykorzenić je najszybciej jak to możliwe. Zaprawdę wyrwiecie zgubny korzeń niezgody i skutecznie przyczynicie się do zjednoczenia i wzmocnienia umysłów ogółu, zwalczając ten podstępny błąd – o wiele niebezpieczniejszy od otwartego wroga, ponieważ skrywa się on za zwodniczym woalem żarliwości i miłosierdzia – i starając się chronić ludzi przed jego kalającym wpływem.
Wy, którzy z takim zupełnym oddaniem stosujecie się do wszystkich decyzji tej Stolicy Apostolskiej i znacie jej częste słowa nagany pod adresem zasad liberalnych, z pewnością nie potrzebujecie tych przestróg.
Pius IX. Przemówienie z 8 maja 1873 r. do Konfederacji Kręgu Katolickiego Belgii.

Nie możemy nie pochwalić w tym liście planu, co do którego wiemy, że Wasz dziennika w zadowalający sposób go wypełni – planu publikowania, rozpowszechniania, komentowania i wpajania we wszystkie umysły tego, czego Stolica Święta naucza przeciwko przewrotnym, a przynajmniej fałszywym doktrynom, głoszonym w tak wielu stronach, a w szczególności przeciwko liberalnemu katolicyzmowi, walczącemu zażarcie o pojednanie światła z ciemnością i prawdy z błędem.
Pius IX. Breve z dnia 24 maja 1874 r. do dziennika belgijskiego La Croix.

Choć, ściśle mówiąc, nie musicie zwalczać bezbożności, czyż nie zagrażają Wam z tej strony wielkie niebezpieczeństwa jakie stanowią grupy przyjaciół zwiedzionych przez ową dwuznaczną doktrynę, która, odrzucając ostateczne konsekwencje błędu, uparcie zachowuje jego ziarna i która, nie chcąc przyjąć prawdy w całej jej pełni i nie śmiąc odrzucić jej całkowicie, sprowadza się do interpretowania tradycji i nauk Kościoła na zasadzie przepuszczania ich przez szablon własnych opinii prywatnych.
Pius IX. List z 9 czerwca 1873 r. do przewodniczącego Rady Stowarzyszeń Katolickich Orleanu.

Stowarzyszeniom tym, z pewnością nie brakuje posłuszeństwa należnego Kościołowi, ani z powodu pism, ani z powodu działań prowadzonych przez tych, którzy nękają je inwektywami i niesprawiedliwościami; mogłyby one jednak zostać zepchnięte na śliską ścieżkę błędu siłą owych opinii, zwanych liberalnymi; opinii akceptowanych przez wielu katolików, skądinąd uczciwych i pobożnych, którzy nawet za sprawą tego samego czynnika z jakiego wypływa ich pobożność, dają się łatwo urzec i przywieść do wyznawania najbardziej szkodliwych zasad. Wpajaj zatem, Czcigodny Bracie, w umysły tego zgromadzenia katolickiego, że ganiąc tak często sekciarzy wyznających liberalne opinie, nie mieliśmy na myśli zdekarowanych wrogów Kościoła, których nie warto byłoby demaskować, lecz raczej że ci, o których mówimy, są jakby utajonymi nosicielami wirusa zasad liberalnych, którego wchłonęli z mlekiem matki. Zuchwale zaszczepiają oni tego wirusa w umysłach ludzi, jak gdyby nie był on nasycony oczywistą złośliwością i jak gdyby był tak nieszkodliwy dla religii jak sądzą. W ten sposób krzewią zasiew tych kłopotów, które tak długo utrzymywały świat w stanie rewolucji. Niech unikają tych pułapek. Niech starają się kierować swoje ciosy przeciwko perfidnemu nieprzyjacielowi, a z pewnością bardzo zasłużą się swojej religii i swojemu krajowi.
Pius IX. List do biskupa Quimper, w nawiązaniu do zgromadzenia generalnego Stowarzyszenia Katolickiego tej diecezji.

Są tacy, którzy zdają się chcieć maszerować w zgodzie z naszymi wrogami, starają się ustanowić sojusz między światłością a ciemnością, zgodę pomiędzy sprawiedliwością a nierównością, za pomocą doktryn zwanych „liberalno-katolickimi”, które, opierając się na najbardziej szkodliwych zasadach, schlebiają świeckiej władzy, gdy ta atakuje rzeczy nadprzyrodzone, i zmuszają umysły do szanowania, lub przynajmniej tolerowania najbardziej nikczemnych praw, dokładnie tak, jakby nie napisano, że nie można służyć dwóm panom. Dziś są oni bardziej szkodliwi i bardziej śmiertelni, niż zdeklarowani wrogowie. Zarówno dlatego, że czynią swoje wysiłki niepostrzeżenie, może bez podejrzeń; (…) ale i dlatego, że, żyjąc na granicy formalnie potępionych opinii, sprawiają wrażenie spójności i utrzymywania nienagannej doktryny, przez co nęcą nierozważnych miłośników porozumienia i oszukują uczciwych ludzi, którzy [normalnie] by się nie zbuntowali przeciwko jawnym błędom. W ten sposób dzielą umysły rozrywają jedność, osłabiają siły, które należy zjednoczyć, by razem stawić czoło wrogowi.
Pius IX. do koła katolickiego w Mediolanie, 1873.

Trzeba oczywiście przyjąć jako prawdę wiary, że poza apostolskim, rzymskim Kościołem nikt nie może być zbawiony (...). Równocześnie jednak za pewne należy uważać, że ci, co są w nieznajomości prawdziwej religii, nieznajomości nie do przezwyciężenia, żadnej nie ponoszą winy z tego powodu w oczach Boga. Lecz któż – wobec różnorodnej natury narodów – miałby tyle odwagi, by określić granice tej niewiedzy?
alokucja Singulari quadam, 9 grudnia 1854.

Za: https://gloria.tv/album/qagsSgrtbdtB4FaT6UzX2cPex