PROTESTANTYZACJA KATOLICYZMU
Ostatnio często się spotykamy z opiniami na temat rzekomej
protestantyzacji katolicyzmu i jest rzeczą bardzo znamienną, że
najwięcej i najczęściej podkreślają ten fakt ci katolicy, którzy
nawrócili się z protestantyzmu. To głównie oni z bólem i goryczą
stwierdzają, że błędne wierzenia i praktyki protestanckie, od których
uciekli, przechodząc na katolicyzm jakieś trzydzieści-czterdzieści lat
temu, wprowadzane są obecnie w życie przez hierarchię Kościoła
katolickiego. Dla każdego bezstronnego obserwatora życie Kościoła
katolickiego jest niezaprzeczalnym faktem, że dzisiejsza religijność
katolicka coraz więcej przejmuje elementów protestanckich i chociaż fakt
ten stwierdzają wszyscy, tylko niektórzy uważają go za objaw negatywny.
Na tym polega zasadnicza różnica między sytuacją w wieku XVI i w
czasach dzisiejszych. Jeśli bowiem w czasach Lutra i Soboru Trydenckiego
tego rodzaju objawy spotykały się z jednolitą potępiającą postawą,
obecnie reakcja katolików w tej sprawie jest podzielona; dla jednych
jest to zgorszeniem i przyczyną troski, podczas gdy dla drugich jest
okazją do zadowolenia, gdyż w „protestantyzacji” katolicyzmu widzą
postęp i unowocześnienie, a niektórzy nawet i drogę do ekumenizmu.
STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka
Cytaty na nasze czasy:
"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"
Św. Ignacy Loyola
"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)
J.E. ks. bp Guerard des Lauriers
"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."
J.E. ks. bp Donald J. Sanborn
Cytaty na nasze czasy:
"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"
Św. Ignacy Loyola
"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)
J.E. ks. bp Guerard des Lauriers
"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."
J.E. ks. bp Donald J. Sanborn
sobota, 19 października 2013
środa, 16 października 2013
Problemy Drugiego Soboru Watykańskiego - Ks. prof. Michał Poradowski
Fragment książki ks. prof. Michała Poradowskiego "Problemy II Soboru Watykańskiego"
Drugi Sobór Watykański rozpoczął swe obrady kiedy zaistniało już
niebezpieczeństwo ewentualnej wojny nuklearnej. Szybkie zastosowanie
energii nuklearnej do celów wojennych, a więc do fabrykowania bomb
atomowych spowodowało zaniepokojenie na całym świecie możliwego
zniszczenia wszystkich cywilizacji, a nawet w ogóle życia biologicznego
na planecie Ziemi. Zrzucona bomba atomowa na Nagasaki (Japonia), pod
koniec drugiej wojny światowej i jej przeraźliwe skutki potwierdziło te
przypuszczenia, stąd też, nic dziwnego, że rozpoczęto rewizję
dotychczasowej polityki międzynarodowej, szukając rozwiązań pokojowych, a
nie wojennych, jak to było dotychczas w ciągu niemal całej historii.
Zrozumiano, że w ewentualnej wojnie atomowej nie będzie zwycięzców i
zwyciężonych, lecz powszechne zniszczenie, stąd też nic dziwnego, że
masoneria - podobnie jak inne stowarzyszenia międzynarodowe - rozpoczęła
akcję zbliżenia się do swych dawnych przeciwników, a głównie do
Kościoła katolickiego, w poszukiwaniu rozwiązań wszelkich ewentualnych
konfliktów na drodze pokojowej. Niestety, masoneria me wyrzekła się
swego prozelityzmu, lecz wręcz przeciwnie, gdyż przenikając do
środowiska kościoła katolickiego usiłowała nadal pozyskać autorytety
Kościoła dla swych postulatów. W okresie bezpośrednio przedsoborowym, a
zwłaszcza w czasie obrad soborowych, wciągnęła w swe szeregi
najgłówniejszych biskupów i kardynałów, co widać z listy 124 pracowników
Watykanu, a ogłoszonej wkrótce po Drugim Soborze Watykańskim w prasie
włoskiej, na podstawie "Masonic Register of Italy". Z listy tej widać,
że ogromna większość dygnitarzy Kościoła katolickiego wstąpiła do
masonerii w latach 1956-1960, a więc w przededniu Drugiego Soboru
Watykańskiego (DSW), dlatego też znaczna ilość ojców soborowych to
masoni, działający niewątpliwie na Soborze według masońskiej ideologii i
według konkretnych zleceń lóż, do których przynależeli. Najważniejszą
sprawą dla Soboru była reforma liturgii, a właśnie przewodniczącym
odnośnej Komisji był mason Abp Bugnini. Włoskie czasopismo "30 Giorni",
ściśle związane z Watykanem, podawało wiele konkretnych danych co do
tego, że Abp Bugnini przynależał do masonerii i że, co najważniejsze,
reformował liturgię mszalną według konkretnych wskazówek masonerii.
Odnośną korespondencję między Abpem Bugninim i jego lożą, co do reformy
liturgii Mszy Świętej, podało czasopismo włoskie " 30 Giorni" w numerze 6
(w języku angielskim) z roku 1992.
czwartek, 10 października 2013
WCZORAJSZA ROCZNICA: Pamięci Ojca świętego Piusa XII (†1958)

Pius
XII. Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli, – Papież i drugi
Suweren Państwa Miasto Watykan w okresie od 2 marca 1939 do 9
października 1958.
Data i miejsce urodzenia: 2 marca 1876, Rzym, Włochy
Data i miejsce śmierci: 9 października 1958, Castel Gandolfo, Włochy
sobota, 5 października 2013
Trzy uwagi dotyczące wywiadu z bp Tissier de Mallerais z 21 IV 2006 roku by Pelagius Asturiensis
Czymś, czego nigdy nie wyjawiłem do dnia
dzisiejszego, [ale] ponieważ okoliczności czynią ogłoszenie tego
istotnym, jest to, że podczas wywiadu biskup Tissier użył słowa
„heretyk” pięć razy, aby określić Benedykta XVI. Pracowałem całą noc
przepisując nagranie, a następnego dnia biskup Tissier przesłał mi swoje
poprawki do mojego zapisu. Pośród mniejszej wagi poprawek do tekstu i
doprecyzowania dotyczącego dokładnego cytatu z książki ery lat ’60
napisanej przez ówczesnego x. Józefa Ratzingera, nakazał, aby wszędzie,
gdzie powiedział „heretyk”, tekst był zmieniony na „wyznawał herezje” (Dobrze, że zachowałem ten podpisany dokument również […]). […]
Problemem było jednak to, że musiałem
stawić czoła faktowi, że biskup Tissier, człowiek, którego głęboko
szanuję, nazwał Wikariusza Jezusa Chrystusa na ziemi – lub przynajmniej
człowieka, którego wtedy uważałem za niego – heretykiem. Później
przebrał swe słowa tak, aby było napisane „wyznawał herezje”, ale dla
mnie to był tylko semantyczny pijarowy wybieg, rozróżnienie bez różnicy.
poniedziałek, 30 września 2013
Wczoraj obchodziliśmy święto Św. Michała Archanioła

Aniołowie są istotami ze swej natury różnymi od ludzi. Należą do
stworzeń, są nam bliscy, dlatego Kościół obchodzi ich święto. Św. Michała czcimy 29 września, św. Gabriela - 24
marca, a św. Rafała - 24 października.
W tradycji chrześcijańskiej Michał to pierwszy i najważniejszy spośród aniołów (Dn 10, 13; 12, 1; Ap 12, 7 nn), obdarzony przez Boga szczególnym zaufaniem. Hebrajskie imię Mika'el znaczy "Któż jak Bóg". Według tradycji, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i do buntu namówił część aniołów, Archanioł Michał miał wystąpić i z okrzykiem "Któż jak Bóg" wypowiedzieć wojnę szatanom. W Piśmie świętym pięć razy jest mowa o Michale. W księdze Daniela jest nazwany "jednym z przedniejszych książąt nieba" (Dn 13, 21) oraz "obrońcą ludu izraelskiego" (Dn 12, 1). Św. Jan Apostoł określa go w Apokalipsie jako stojącego na czele duchów niebieskich, walczącego z szatanem (Ap 12, 7). Św. Juda Apostoł podaje, że jemu właśnie zostało zlecone, by strzegł ciała Mojżesza po jego śmierci (Jud 9). Św. Paweł Apostoł również o nim wspomina (2 Tes 4, 16). Jest uważany za anioła sprawiedliwości i sądu, łaski i zmiłowania.
sobota, 28 września 2013
CELEM PRZYPOMNIENIA: Całkowicie nieważne i pozbawione znaczenia Święcenia biskupie według obrzędu z 1968 roku - Ks. ANTHONY CEKADA
"Gdy nie będzie już ważnie
wyświęconych księży, wtedy uwolnią Mszę Łacińską".
(O. Karol Pulvermacher OFMCap, były redaktor "The Angelus")
"Pozostawcie skorupę, ale usuńcie jej zawartość".
(Włodzimierz I. Lenin)
(O. Karol Pulvermacher OFMCap, były redaktor "The Angelus")
"Pozostawcie skorupę, ale usuńcie jej zawartość".
(Włodzimierz I. Lenin)
W latach
60-tych katolicy, którzy byli zaskoczeni posoborowymi zmianami w liturgii
zaczęli się martwić czy sakramenty sprawowane wedle zreformowanych obrzędów
są ważne. Przełomowym momentem dla Stanów Zjednoczonych był 1967 rok,
kiedy Patryk Henryk Omlor ogłosił pierwsze wydanie swego studium: "Problem
ważności mszy anglojęzycznej" (Questioning the Validity of
Masses using the All-English Canon).
Książka ta, jeszcze przed ogłoszeniem nowego porządku Mszy w 1969 roku
(Novus Ordo),
zelektryzowała słabe wówczas szeregi tradycjonalistów. W miarę
jak modernistyczni "reformatorzy" przerabiali obrzędy kolejnych sakramentów
– bierzmowania, pokuty i ostatniego namaszczenia – tradycjonaliści
poddawali w wątpliwość ważność tych sakramentów poszukując kapłanów
sprawujących tradycyjną Mszę świętą i korzystających ze starych
obrzędów. Kapłaństwo
było jedynym sakramentem, który nie wzbudzał wątpliwości tradycjonalistów,
co było oczywiste, gdyż nie było powołań. Skoro wielu świeckich nigdy
nawet nie widziało jak przebiegają święcenia, to jeszcze mniej
wiedziało co sprawia, że święcenia są ważne. Dlatego problem jak
i czy zmiany w liturgii zagroziły ważności święceń kapłańskich
pozostawał zgoła nie rozpatrzony.
piątek, 20 września 2013
Obowiązkowy post w suche dni
Suche dni (łac. „quattuor tempora”),
występujące cztery razy w roku, należą do dni pokutnych, podczas których
wszystkich katolików od 21 do 60 roku życia (wyłącznie) obowiązuje post
ścisły. Pochodzą z czasów apostolskich i mają każde (zimowe, wiosenne,
letnie i jesienne) swoje własne znaczenie, liturgię, intencje
modlitewne, ponadto są tradycyjnymi dniami udzielania święceń (zwyczaj
udzielania święceń kapłańskich w święto apostołów Piotra i Pawła jest
„nowoczesny”) (w przyszłości u Pelagiusza pojawi się artykuł szczegółowo
opisujący suche dni). W środę, w piątek oraz w sobotę, 18, 20 i 21
września wypadają suche dni jesienne (środa, piątek i sobota po święcie
Podwyższenia Krzyża). Tym, którzy zgodnie ze swoją wiarą pragną
zachowywać zasady postów, które ustanowił Kościół katolicki, a nie sekta
soborowa (która usunęła praktycznie wszystkie posty), czy FSSPX (gdzie
suche dni obchodzi się tylko w środę i piątek albo wcale) i inne
środowiska pośrednie, przedstawiam je poniżej. Któż, lepiej niż Kościół
święty, zna naturę człowieka i jego możliwości? Jaki zatem katolik
śmiałby uznawać zasady ustalone przez nieskalaną Oblubienicę Chrystusa
za niemożliwe do wykonania przez człowieka, którego natura z biegiem
czasu wcale się nie zmienia…
Pelagius AsturiensisZa: http://pelagiusasturiensis.wordpress.com
sobota, 7 września 2013
NOWY (36) NUMER PISMA "KATOLIK - GŁOS KATOLICKIEJ TRADYCJI"
Pragniemy poinformować, że ukazał się kolejny, 36 numer pisma Katolickiego Instytutu Narodowo-Rojalistycznego CHRISTUS REX :
"Katolik - Głos Katolickiej Tradycji"
Osoby
zainteresowane współpracą w tworzeniu pisma, publikacją tekstów
autorskich oraz otrzymywaniem pisma prosimy o kontakt z redaktorem
naczelnym - kol. Tomaszem Jazłowskim - nr. tel. 503 099 991, e-mail: glostradycji@gmail.com
wtorek, 3 września 2013
Sedewakantyzm: jedyny logiczny wniosek - Ks. BENEDICT HUGHES CMRI
"Oni mają was za trędowatych!".
Te słowa zostały wypowiedziane przez dobrego, tradycyjnego kapłana, którego
ostrzeżono przed nami – sedewakantystami. To oczywiście nic nowego.
Przyzwyczailiśmy się do prześladowań i izolacji okazywanej nam przez wielu z
tych, którzy zdają się nie rozumieć logiki naszego stanowiska. Dlatego, jeszcze
raz, spróbujmy zwięźle przedstawić powody, które doprowadziły nas do odrzucenia
roszczeń do władzy papieskiej wysuwanych przez współczesnych soborowych
papieży.
niedziela, 1 września 2013
Wrogowie Kościoła Posoborowego?
Dlaczego światowe media i „grupy nacisku”
tak bardzo (podobno) pragnące zniszczyć obecny kościół pomijają tezę
sedewakantyzmu? Mogliby jej użyć aby wykazać, że to nie jest prawdziwy Kościół
Katolicki a jednak tego nie robią. Boją się ośmieszyć? Wątpię. Czyżby opinia ta
była im nie na rękę bo jest zbyt logiczna i katolicka? Tak, media i panowie
tego świata kochają posoborowych „papieży” i nigdy nie wspomną, że to okupanci
Watykanu i Kościoła Świętego. Na tej tylko podstawie możemy wysnuć wniosek iż
tzw. „papieże” po II Soborze Watykańskim to ich ludzie: ludzie masonerii a
Kościół posoborowy to ich produkt.
Tomasz Jazłowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)
