W ideowych wysepkach katolickiej kontrrewolucji żywa jest pamięć
powstania meksykańskich katolików przeciwko masońskiej tyranii w latach
1926-1929, nazywanego powstaniem
cristeros,
cristiadą albo
guerra cristera.
Miejmy nadzieję, że rozszerzy się ona na szersze koła, kiedy do
dystrybucji trafi nakręcony właśnie film (najdroższa produkcja w
historii kina meksykańskiego, warta 110 mln pesos) Deana Wrighta
Cristiada, z gwiazdorską obsadą
1 (zob.
trailer filmu).
O wiele mniej, niestety, znana jest historia tzw. drugiej
cristiady2,
znacznie wprawdzie słabszej co do zasięgu (objęła w zasadzie jedynie
stany Michoacán, Veracruz, Querétaro, Jalisco, Colima, Zacatecas i
Durango, a liczba walczących nie przekraczała 7 – 8 tysięcy
3), poprzedzonej wcześniejszymi sporadycznymi wystąpieniami zbrojnymi
4, lecz oficjalnie rozpoczętej w 1934 roku. W literaturze przedmiotu nazywa się ją właśnie „drugą cristiadą” (
la segunda cristiada), lecz sami powstańcy mówili jedynie „druga” (
segunda), słowo
cristiada
pozostawiając w domyśle; przyczyną tego wstrzemięźliwego
niedopowiedzenia był brak akceptacji hierarchii i wynikająca stąd obawa
przed potępieniem.