STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ POD DUCHOWĄ OPIEKĄ św. Ignacego, św. Dominika oraz św. Franciszka

Cytaty na nasze czasy:

"Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony"

Św. Ignacy Loyola


"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

sobota, 3 stycznia 2026

x. Rafał Trytek ICR: Ojciec Bernard od Matki Pięknej Miłości Kryszkiewicz CP

           Nasza Ojczyzna była zawsze bogata w piękne powołania kapłańskie i zakonne, a jedną z najciekawszych postaci wśród nich był w XX wieku Zygmunt Kryszkiewicz. Już w czasie pobierania nauki szkolnej poświęcił się On szczególnie Matce Bożej tymi słowami:

"Ja, Zygmunt, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby chrztu św. wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy mu był niż dotąd, obieram Cię dziś Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartości dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy według Twego upodobania ku większej chwale Boga w czasie i wieczności."

Spośród 117 Jego listów, zachował się m.in. list do ojca z 25 kwietnia 1929, w którym pisał:

"Przecież wiesz dobrze drogi ojcze, że największe bogactwo ziemskie trzeba będzie zostawić, a tylko nasze uczynki pójdą za nami, a my za nie odbierzemy nagrodę lub karę. Musimy zatem być zawsze gotowi na śmierć, bo nie wiemy kiedy ona przyjdzie. A czyż to nie łatwiej czynić w klasztorze aniżeli w świecie? Na cóż więc gromadzić sobie bogactwa, które niezawodnie i szybko przeminą? Czyż nie lepiej skarbić sobie żywot i chwałę nigdy nie przemijającą? A jakże łatwo to czynić w klasztorze w tym domu Bożym, gdzie mamy zawsze z sobą tego Króla nad królami. O jakże jestem tu szczęśliwy!"

W 1933 roku (14 września), po rekolekcjach przygotowujących i obłóczynach w Przasnyszu z rąk o. Bartłomieja Rapettiego CP (pasjoniści), Zygmunt obrał sobie imię zakonne; Bernard od Matki Pięknej Miłości. Rozpoczął wtedy roczny nowicjat w klasztorze w Sadowiu. Następnie studiował filozofię i teologię w Przasnyszu i Rzymie, gdzie mieszkał na Monte Celio.

Jego szczególną przewodniczką w życiu zakonnym była św. Teresa od Dzieciątka Jezus, o której tak m.in. pisał:

Idę jak mała Teresa, o różach, po świeżych różach, które mają bardzo silny zapach i jednocześnie silne i długie kolce. Jeśli kolce ranią to piękność i zapach róży a nade wszystko dłoń Boga dobrego, które mi je kładzie na drodze, tak mię zachwyca, że nie widzę krwi i jedno pragnienie, jeden delikatny mam żal: za mało cierpię i za mało kocham.

3 lipca 1938 roku ojciec Bernard otrzymuje święcenia kapłańskie w bazylice świętych Jana i Pawła w Rzymie.

W trakcie wojny o. Kryszkiewicz posługiwał w Rawie Mazowieckiej, a potem został nowym przełożonym w klasztorze w Przasnyszu. Zajął się tam odbudową kościoła oraz klasztoru. Na początku, w marcu 1945 zamieszkał u osoby świeckiej, a potem u Klarysek-Kapucynek. W czerwcu wyjechał na parę dni do rodziny w Mławie. Po powrocie okazało się, że jest chory na tyfus. Najpierw pod opieką siostry szarytki leczył się w klasztorze, ale później przewieziono Go do szpitala. Tam o. Juliusz Dzidowski CP udzielił mu ostatniego namaszczenia. Zmarł w godzinach porannych 7 lipca 1945.

ks. Rafał Trytek ICR

3.I. A.D. 2026