STRONA INTERNETOWA POWSTAŁA W CELU PROPAGOWANIA MATERIAŁÓW DOTYCZĄCYCH INTEGRALNEJ WIARY KATOLICKIEJ

Cytaty:

"Papa materialiter tantum, sed non formaliter" (Papież tylko materialnie, lecz nie formalnie)

J.E. ks. bp Guerard des Lauriers



"Papież posiada asystencję Ducha Świętego przy ogłaszaniu dogmatów i zasad moralnych oraz ustalaniu norm liturgicznych oraz zasad karności duszpasterskiej. Dlatego, że jest nie do pomyślenia, aby Chrystus mógł głosić te błędy lub ustalać takie grzeszne normy dyscyplinarne, to tak samo jest także nie do pomyślenia, by asystencja, jaką przez Ducha Świętego otacza On Kościół mogła zezwolić na dokonywanie podobnych rzeczy. A zatem fakt, iż papieże Vaticanum II dopuścili się takich postępków jest pewnym znakiem, że nie posiadają oni autorytetu władzy Chrystusa. Nauki Vaticanum II, jak też mające w nim źródło reformy, są sprzeczne z Wiarą i zgubne dla naszego zbawienia wiecznego. A ponieważ Kościół jest zarówno wolny od błędu jak i nieomylny, to nie może dawać wiernym doktryn, praw, liturgii i dyscypliny sprzecznych z Wiarą i zgubnych dla naszego wiecznego zbawienia. A zatem musimy dojść do wniosku, że zarówno ten sobór jak i jego reformy nie pochodzą od Kościoła, tj. od Ducha Świętego, ale są wynikiem złowrogiej infiltracji, jaka dotknęła Kościół. Z powyższego wynika, że ci, którzy zwołali ten nieszczęsny sobór i promulgowali te złe reformy nie wprowadzili ich na mocy władzy Kościoła, za którą stoi autorytet władzy Chrystusa. Z tego słusznie wnioskujemy, że ich roszczenia do posiadania tej władzy są bezpodstawne, bez względu na wszelkie stwarzane pozory, a nawet pomimo pozornie ważnego wyboru na urząd papieski."

J.E. ks. bp Donald J. Sanborn

piątek, 1 sierpnia 2014

Czy pozostają jeszcze jakieś wątpliwości?

Komentarz pana Norberta Kmieć*[1] zaintrygował mnie nieco, dlatego chętnie wysłucham szanownych Państwa opinij w temacie.

1. Wszyscy wiemy, że Jerzy Bergoglio [i każdy jeden z jego poprzedników, od 1958 roku począwszy] zupełnie odwrócił się od Kościoła świętego - gardzi Jego nauczaniem, Tradycją, moralnością, Wiarą.

2. Opcja pierwsza - można stwierdzić [nota bene: zgodnie z prawdą], że Jerzy Bergoglio, gardząc Wiarą, wykluczył się ze "społeczności Wiernych" [definicja z KPK akurat tutaj idealnie pasowała - przepraszam], toteż, nie należąc do mistycznego Ciała Chrystusa, nie może być zarazem Jego częścią, a tym bardziej Głową.

* W tej opcji nikt nigdy nie znalazł nic niekatolickiego, wręcz przeciwnie, ta opcja znajduje poparcie w Magisterium. Ergo, ta postawa jest Katolicka.

3. Opcja druga - można uważać, że Jerzy Bergoglio myli się drastycznie, ale jednocześnie jest Katolickim Papieżem.

* Ta opcja została potępiona na Soborze Watykańskim [I], w dogmacie o nieomylności Papieskiej. Ergo, ta postawa nie jest Katolicka.

4. Opcja trzecia - Jerzy Bergoglio jest Papieżem, ale nie posiada realnego wpływu na życie szarych Wiernych.

* Nawet mąciciel, x. Karol Stehlin, w którymś z numerów pisma Zawsze Wierni potępił postawę życia, jakby Stolica Apostolska nie istniała. Ergo, ta postawa nie jest Katolicka.

5. Opcja czwarta [którą preferuje Biskup Williamson] - Jerzy Bergoglio jest jednocześnie głową kościoła [sekty] soborowego, ale zarazem Głową Kościoła Katolickiego.

* Odpowiedź w punkcie 3. Poza tym, Kościół Katolicki jest bardzo zaborczy. Albo jest się tylko i wyłącznie w nim, albo się w nim nie jest w ogóle. Kościół soborowy nie jest Kościołem Katolickim, więc głowa sekty Vaticanum II nie może jednocześnie być Wikariuszem Chrystusa. Postawa nie dość, że niekatolicka, to w dodatku wbrew logice.

CZY POZOSTAJĄ JESZCZE JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI?

*[1] - Chodzi o komentarz z grupy "TRADYCJA KATOLICKA" na facebooku [przypomnienie - redakcja GłosuTradycji]

Albert Polak